Hipnotyzująca figura – o odchudzaniu hipnozą

Odchudzanie hipnozą to nie magia. To wykorzystanie potęgi umysłu, aby zrobić coś dobrego dla siebie.

Jak to działa?

Prawdopodobnie większość z Was będzie sceptycznie nastawiona do pomysłu odchudzania hipnozą. Bo jak niby siła umysłu ma sprawić, że będziemy tracić zbędne centymetry w biodrach i talii? Jednak, gdyby głębiej się zastanowić, wszystko zaczyna się w naszej głowie. Przecież to właśnie nasze myśli kierują do ust rękę z kolejnym ciastkiem lub sprawiają, że idziemy pobiegać. Zadaniem hipnozy jest skierowanie naszego myślenia na właściwe tory i naprawienie błędnych schematów, które sprawiają, że tyjemy. Jest więc to pewna forma motywacji, która jest podstawą odchudzania. Nie chodzi tu o żadne czary-mary, podczas których kładziemy się na kozetce, zasypiamy i budzimy o dwa kilo lżejsi. Dodam, że skuteczność hipnozy w walce z nadwagą została udowodniona.


Dla kogo?

Hipnoza jest polecana osobom, które wiele razy próbowały już schudnąć bez rezultatu. Dla tych, którzy cierpią na nadmierny apetyt, ponieważ jedzeniem rekompensują sobie stres i złe samopoczucie emocjonalne. Daje najlepsze rezultaty u tych, u których otyłość jest problemem duchowym. Pozwala przewartościować myślenie tak, aby zdrowy styl życia stał się ważniejszy niż przyjemność jedzenia i ukojenie, jakie przynosi. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że hipnoza nie daje żadnej gwarancji osiągnięcia rezultatu.


Jak to się odbywa?

Jeden seans trwa od 20 minut do dwóch godzin (zwykle około 30 minut). Hipnotyzer (powinien to być lekarz lub psycholog) najpierw przeprowadza rozmowę podobną do wywiadu lekarskiego. Jej celem jest poznanie Twoich nawyków żywieniowych i ustalenie, co sprawia Ci największy problem w walce z kilogramami. W ten sposób hipnotyzer wyłapie ważne informacje, które będzie przekazywał do Twojego mózgu w trakcie terapii. Im lepiej Ciebie pozna, tym większa szansa na sukces, dlatego postaraj się być maksymalnie szczera.

W drugiej części sesji terapeuta wprowadzi Cię w stan błogiego relaksu i przekaże wiadomość, która ma pomóc. Będzie opowiadał różne historie, bajki, włączy odpowiednią muzykę. Potem obudzisz się. Nie musisz się bać. W trakcie seansu najprawdopodobniej będziesz tylko w lekkiej hipnozie, którą w każdej chwili będziesz w stanie samodzielnie przerwać. Wiele osób po pierwszej sesji uważa, że hipnoza nie zadziałała, mówią, że inaczej ją sobe wyobrażali. Jednak po kilku tygodniach u sporej części z nich pojawiają się pozytywne rezultaty.


Ile to kosztuje?

Cena pojedynczego seansu waha się od 80 do 200 zł. Już jedno spotkanie pozwala osiągnąć pewne rezultaty, ale mimo to zalecane jest powtarzanie sesji. Ich liczba to kwestia indywidualna.


Czy to pomaga?

Tak, bardzo wielu osobom. Ale jest jeden warunek – musi być w Tobie chęć zmiany. Jeśli jej nie ma, nie ma co liczyć na efekty. Dlatego dobrze się zastanów, czy w Twoim wypadku taka terapia ma szansę zadziałać. Pamiętaj też, że sama hipnoza nie zwalnia Cię ze stosowania diety i ruchu. Po prostu dzięki niej będzie Ci łatwiej oprzeć się pokusom. Może się też okazać, że lepiej zrozumiesz mechanizmy, które są odpowiedzialne za Twoją nadwagę.


Alternatywa

Nowym i dość zaskakującym pomysłem jest fikcyjne zmniejszenie żołądka podczas hipnozy. Pacjent czuje się po sesji, jak po operacji i czuje sytość po niewielkiej ilości jedzenia. Zaletą jest brak ryzyka związanego ze znieczuleniem i samym zabiegiem. Trudno jednak określić czy ta kontrowersyjna metoda przyjmie się w Polsce.


Skąd pomysł leczenia otyłości hipnozą?

Hipnozę stosuje się coraz częściej. Od dawna wykorzystywana jest w leczeniu depresji i uzależnień. Przynosi efekty u palaczy i alkoholików. Pomysł leczenia otyłości ma swoje źródło właśnie w terapii uzależnień. Przecież objadanie się można rozumieć jako nałóg. A skoro działają tu podobne mechanizmy, w podobny sposób można je naprawić.

Autor: Marta Mozol-Jursza

Komentarze