Grypa poluje na słabych

Wiosną dni stają się coraz dłuższe, częściej świeci słonko i niebo bywa niebieskie. Chciałoby się czasem podskoczyć, ale ciało okazuje się na to za mizerne. Niestety, po zimie organizm jest osłabiony i łatwo ulega chorobie.

Bariera obronna organizmu, czyli nasz układ odpornościowy ma zdolność zapamiętywania, kojarzenia i reagowania na zagrażające nam bodźce zewnętrzne. Zły, osłabiający wpływ mają na niego np. zanieczyszczenie środowiska, jedzenie przetwarzanej żywności pozbawionej wartościowych składników i to, że zamiast codziennej porcji ruchu, wybieramy siedzenie przed telewizorem.


Jak nie ulec grypie?

Jest wiele mądrych rad. Przede wszystkim znając sprzyjające grypie czynniki, należy je eliminować ze swojego otoczenia, a tak ostatnio propagowany zdrowy styl życia wprowadzić w praktyce. Należy także bezwzględnie unikać dużych skupisk ludzkich, gdzie na pewno znajdzie się kilka chorób osób, które beztrosko kaszląc, kichając, czy wycierając nos, rozsiewają wokół chorobotwórcze wirusy.

Bo grypa wywoływana przez wirusy przenosi się drogą kropelkową, tzn. na kropelkach śliny i śluzu. Trzeba więc unikać, lub korzystać jak najrzadziej: z miejskiej komunikacji, kin, teatrów, pubów itd. Jeśli to możliwe kupić w aptece maseczki zabezpieczające przed wdychaniem powietrza z wirusami i zakładać je tam gdzie jest dużo ludzi. Nie jest to niestety jeszcze u nas przyjęte i wszyscy gapią się na taką osobę w maseczce. Dlatego można zrobić coś podobnego z własnego szalika. Może nie jest tak skuteczny, ale troszkę zabezpiecza.

Bardzo wskazane, co podkreślają nawet lekarze, jest to, aby jak najczęściej myć ręce i tylko raz używać chusteczki jednorazowej do wytarcia nosa. Nie dzielić jej na kilka kichnięć i wycierań.

Trzeba zadbać o siebie troskliwie, należy się ciepło (ale bez przesady) ubierać, nosić czapkę, zwłaszcza, gdy wieje wiatr. Wysypiać się i jeść regularnie posiłki, najlepiej domowe, czyli ciepłe i gotowane. Dziś, gdy w każdym niemal sklepie można kupić gotowe głęboko zamrożone surowce na pyszne zupy (grzybową, pieczarkową, jarzynowa, królewską itd.), to przygotowanie domowego posiłku trwa tyle co nic. Trzeba dbać o picie pomiędzy posiłkami dużej ilości wody i herbat (malina, zielona herbata z miodem i cytryną, dzika róża).

Szczególnie wiosną powinniśmy wzmacniać swój system odpornościowy stosując profilaktycznie lub pomocniczo leki roślinne. Na przykład sok z ziela jeżówki purpurowej pozytywnie wpływa na układ immunologiczny organizmu, wzmacniając jego odporność i łagodząc objawy infekcji. Świetny, bo podobny w działaniu jest również aloes.

Na dużą liczbę przeziębień i infekcji w naszym kraju wpływa również nasz styl życia. Badania pokazują, iż Polacy spędzają ponad 18 godzin wolnego czasu tygodniowo przed telewizorem. Spacer, gimnastyka, jazda na rowerze zajmuje nam mniej niż 8 godzin tygodniowo, a ponad 29 procent Polaków rezygnuje w ogóle z aktywności (GUS 2004).


I na koniec jeszcze kilka rad, zwłaszcza dotyczących małych dzieci:

- Nie przegrzewać organizmu. Wielu rodziców (a może nawet bardziej dziadków) z obawy, by dziecko się nie przeziębiło, ubiera je zbyt ciepło. Tymczasem skutek jest wręcz odwrotny. Przegrzewany maluch ma niesprawny system termoregulacji – źle znosi zmiany temperatury, szybko marznie i częściej choruje.

- Codziennie chodzić na spacer. Małe dziecko powinno wychodzić na dwór codziennie, nawet jeśli jest chłodno albo pada deszcz. Jedynym przeciwwskazaniem do spacerów jest duży mróz (poniżej –10 st. C) lub bardzo silny, zimny wiatr.

- Sięgać po skarby natury. Szczególne znaczenie mają miód, czosnek i cebula.

- Wspomagać organizm ziołami.

- Podawać probiotyki. Przed chorobami bronią nas także pożyteczne bakterie. Bytują one w przewodzie pokarmowym, ustach, nosie. Po każdej chorobie, szczególnie leczonej antybiotykami, a także wskutek np. złej diety bakterie te, zwane probiotykami, ulegają zniszczeniu. W ich odtworzeniu pomogą przetwory mleczne zawierające żywe kultury bakterii, a także preparaty probiotyczne.

- Chorowanie też pomaga. Nic tak nie wzmacnia naturalnej odporności jak... chorowanie. Ćwiczy ono bowiem układ odpornościowy malucha, który walcząc z mikrobami, wytwarza przeciwciała. U dziecka w wieku przedszkolnym normą jest od 6 do 8 infekcji w roku.

Autor: Iwonna Widzyńska-Gołacka

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    na grypę i na przeziębienie najlepsza jest domowa herbata malinowa, może być z kardamonemHerbata malinowa z kardamonem• torebka Irving Malinowa Polana lub Irving Owoce Leśne• 50 ml soku malinowego • 4 strączki zielonego kardamonuKardamon rozgnieć w moździerzu kuchennym albo np. wątkiem do ciasta. Zaparz herbatę Irving Malinowa Polana lub Irving Owoce Leśne w niepełnej szklance wody, dodaj do niej kardamon. Pozostaw pod przykryciem na 10-15 minut. Odcedź napar. Dodaj sok malinowy, wymieszaj. Aby napój był gorący, uzupełnij kubek wrzątkiem. Wypij od razu.