Gruby nie znaczy gorszy

Inny nie znaczy gorszy. Tymczasem dzieci z różnych powodów „inne” – np. grubsze niż koledzy – czują się właśnie gorsze.  Warto więc zadbać  oto, by dziecko dla zdrowia zrzuciło zbędę kilogramy, ale akceptowało się niezależnie od nich.

Do niedawna polskie dzieci uchodziły za szczupłe. Ostatnie badania pokazują jednak, że w niechlubnej statystyce tycia doganiamy takie kraje jak USA czy Niemcy. Około 20 proc. dzieci w wieku od 8 do 18 lat ma nadwagę lub jest otyłe - co znaczy, że co piąty młody Polak powinien schudnąć.

Konsekwencje dźwigania nadprogramowych kilogramów wiążą się z obniżeniem sprawności fizycznej, mogą prowadzić do cukrzycy, zmian kostnych, chorób serca i układu krążenia. Ale to nie jedyny kłopot. Brak akceptacji dla własnego ciała i odrzucenie przez rówieśników dotyka niejedno grubsze dziecko, które z tego powodu Może stać się agresywne albo przeciwnie - depresyjne.


Gruby znaczy inny

Żywot grubaska nie jest lekki. Ciężko mu biegać czy wchodzić po schodach. Tusza, z której dzieci nie śmiały się w przedszkolu staje się problemem w szkole. Szczególnie na jej początku, gdy ustala się hierarchia w grupie, dzieci potrafią być okrutne. By pokazać swoją przewagę, dzieciaki często dokuczają słabszym, a wtedy na celownik trafiają dzieci, które pod jakimś względem są inne: niskie, noszące okulary, czy grubsze.

Docinki kolegów mogą sprawić, że dziecko czuje się gorsze, odrzucone, a jego poczucie wartości niebezpiecznie spadnie. Jak mu pomóc? Choćby podpowiedziami, jak ma reagować na zaczepki. Czasem wystarczy, by dziecko zlekceważyło przeciwnika odwracając się do niego plecami i dołączając do innej grupki dzieci. Można ćwiczyć z dzieckiem riposty, którymi odeprze ataki dręczyciela, na przykład.: „Bycie grubym to lepsze, niż bycie głupim”, „Tak, jestem ciężki i strasznie silny!”. Warto wytłumaczyć dziecku, że napastnik czuje się mocny wtedy, gdy jego złośliwości trafiają w cel, a więc sprawiają mu przykrość. Jeśli pokaże, że nie jest bezradne - wyjdzie z roli ofiary.

Jeśli incydenty nie mijają, a dziecko nie umie samo uporać się z problemem, trzeba porozmawiać o tym z wychowawcą, a nawet z pedagogiem szkolnym. Razem łatwiej będzie przemyśleć strategię poprawy sytuacji w klasie. Być może nie on jeden jest ofiarą dręczenia?


Buduj poczucie wartości

To budowla, którą wznosi się przez całe życie, ale zaniedbania z okresu dzieciństwa najtrudniej jest odrobić.
Wytłumacz dziecku, że każdy człowiek jest inny i wartościowy bez względu na wzrost, kolor oczu, czy posturę. Ten, kto naśmiewa się z innych sam sobie wystawia złe świadectwo.

Wspieraj dziecko pokazując mu jego mocne strony. Może wolno biega, ale za to świetnie rzuca piłką. I nikt równie dobrze jak on nie recytuje wierszy. Powodów do pochwał nigdy nie brakuje. Chwaląc nie zapominaj o wyglądzie zewnętrznym. Nie można dziecka oszukiwać. Bycie grubszym nie oznacza przecież, że nie można fajnie wyglądać. Zwracaj uwagę na świetnie dobrany strój czy nową fryzurę.

Jeśli dziecko jest nieśmiałe i samemu trudno mu pozyskać przyjaciół, możesz mu pomóc. Umówcie się po lekcjach z kolegą, który wydaje się najmilszy. Zapisz dziecko na zajęcia dodatkowe, by miało okazję poznać inne, niż tylko klasowe, towarzystwo. Mając przyjaciół poczuje się pewniej.


Pożegnanie „sadełka”

Na szczęście, grubaskiem ani tłuścioszkiem nie trzeba być do końca życia. Kilogramy to rzecz nabyta i można się ich pozbyć. Najpierw trzeba się upewnić, czy dziecko rzeczywiście ma problem z tuszą. Pomocne będą siatki centylowe, które znajdują się na końcu książeczki zdrowia dziecka. Nadwaga zaczyna się powyżej 90. centyla, otyłość powyżej 97. Normy są szerokie, a więc uwzględniają to, że jedne dzieci mają drobną, a drugie mocniejszą budowę ciała. Jeśli wynik jest powyżej normy, nie warto zwlekać - nadwaga sama nie zniknie. Nieprawdą jest, że dziecko samo z niej „wyrośnie”.

Ale jak dziecko odchudzić? Najlepiej poradzić się lekarza pediatry, bo robi się to zupełnie inaczej, niż w przypadku osób dorosłych. Rozwijający się organizm dziecka mógłby przypłacić to poważną chorobą. Przy niewielkiej nadwadze wystarczy zmiana nawyków żywieniowych - stosowanie zbilansowanej diety i unikanie tuczących potraw. Konieczne jest też zwiększenie aktywności fizycznej.

Jeśli dziecko jest otyłe, program odchudzania najlepiej przeprowadzać według zaleceń i pod kontrolą zespołu specjalistów: lekarza, dietetyka, a także endokrynologa i psychologa (w specjalistycznych poradniach dla dzieci z nadwagą i otyłością). W obu przypadkach na rezultaty przyjdzie poczekać co najmniej kilka miesięcy. Ważne, by odchudzanie nie było dla dziecka dodatkowym źródłem stresu. Powinno rozumieć, dlaczego chcemy, by jadło mniej. Lepiej unikać wyjaśnień typu: „bo jesteś gruby”. Dziecko powinno czuć, że rodzice akceptują je takim, jakie jest - niezależnie od wagi. Tylko wtedy będzie umiało akceptować samo siebie.

Autor: Eliza Koźmińska-Sikora, psycholog

Komentarze