Groźny „eliksir młodości” - z hipotonią jak na karuzeli

Jeśli często czujesz się osłabiony, miewasz zawroty głowy i mroczki przed oczami, a byle co potrafi wyprowadzić cię z równowagi bądź dręczą cię nastroje depresyjne, sprawdź, czy nie jesteś hipotonikiem.

Hipotonia, zwana przez niektórych eliksirem młodości, to choroba układu krążenia. Lekarze na ogół bagatelizują tę osobniczą skłonność. Powtarzają, że z dwojga złego lepiej mieć ciśnienie za niskie niż za wysokie. Z punktu widzenia hipotonika marne to pocieszenie, gdy musi trzymać się ściany, by nie zemdleć.

Nie do końca wiadomo, skąd się bierze niedociśnienie. Oprócz skłonności genetycznych, kruchej budowy naczyń czy powikłań na skutek innych chorób wymienia się także nadużywanie leków, zwłaszcza moczopędnych, rozszerzających naczynia krwionośne, a nawet przeciwdepresyjnych.

Niedociśnienie możemy podzielić na 3 rodzaje: pierwotne, ortostatyczne oraz wtórne. Objawy są wspólne: senność, brak energii, osłabienie, trudności z koncentracją, mroczki przed oczami, zawroty głowy, skłonności depresyjne lub zaburzenia nastroju. Niektórzy pacjenci odczuwają także szum w uszach, bóle karku, skarżą się na zimne stopy i ręce.


Jak sobie pomóc?

Najczęściej mamy do czynienia z niedociśnieniem pierwotnym. Medycy przypuszczają, że jednym z jego powodów może być wrodzona wiotkość ścian naczyń krwionośnych, które stanowią zbyt mały opór dla przepływającej krwi. Może to obniżać jej ciśnienie, a co za tym idzie, prowadzić do niedotlenienia tkanek. Osoby z niedociśnieniem pierwotnym źle się czują w czasie upałów, a także gdy spada ciśnienie atmosferyczne. Męczy je też pokonywanie wysokości (np. schody czy chodzenie po górach).

Nie ma jeszcze leku stabilizującego ciśnienie na stałym, pożądanym poziomie. Gdy dotyka nas hipotonia pierwotna, można sięgnąć do mądrości natury i wspomagać się np. mieszankami ziół, pobudzającymi herbatami, żeń-szeniem. Posiłki najlepiej podzielić na więcej mniejszych, niż jadać obficie. Zaleca się też picie zielonej herbaty, kawy małymi łykami (przez 4-5 godzin), niektórym pomagają napoje z kofeiną. Trzeba pić dużo napojów i ruszać się – aktywność pobudza krążenie, a więc dotlenia tkanki, co sprawia, że wraca energia. Gorące kąpiele wykluczone.

Gdy dołożymy do tego dobrą dietę – warzywa, owoce, ryby, gotowane mięso – rzeczywiście staniemy się, niejako przy okazji, posiadaczami recepty na długowieczność. Niedociśnienie wtórne pojawia się w wyniku powikłań innych przebytych chorób, m.in. przy zaburzeniach rytmu serca, chorobie Parkinsona, uszkodzeniach wegetatywnego układu nerwowego, zaburzeniach hormonalnych, cukrzycy i innych. Może być przewlekłe lub przemijające.


Pomoże także farmakoterapia

Hipotonia ortostatyczna powstaje na ogół u osób w podeszłym wieku, objawia się zaburzeniami regulacji ciśnienia przy gwałtownym wstawaniu lub długim staniu. Wówczas krew gromadzi się poniżej serca, co może być powodem omdleń, a w konsekwencji zaburzeń pracy serca, układu krążenia, hormonalnego i źle wpływa także na pracę nerek. Gdy doraźne sposoby walki z niedociśnieniem nie skutkują albo gdy mamy do czynienia z niedociśnieniem ortostatycznym, trzeba się zgłosić do lekarza po środki farmakologiczne. Życie z niedociśnieniem bywa uciążliwe, ale na szczęście zdarzają się dłuższe okresy dobrego samopoczucia.


– Dlaczego lekarze często lekceważą niedociśnienie?


Lekarze nie lekceważą niedociśnienia. W rzeczywistości dla nas hipotonia jest istotnym problemem klinicznym. Może ona przecież stanowić powikłanie zbyt agresywnej farmakoterapii. Może także być poważnym objawem chorobowym spowodowanym np. niewydolnością układu autonomicznego, może wiązać się np. z występowaniem tzw. chorób autoimmunologicznych i poważnych chorób neurologicznych, takich jak choćby stwardnienie rozsiane czy też chorób nowotworowych.

Wystąpienie objawów hipotonii skłania do podjęcia bardzo szerokich działań terapeutyczno- leczniczych. Zaryzykowałbym twierdzenie, że powszechne mniemanie o lekceważącym stosunku lekarzy do niedociśnienia spowodowane jest bardzo słabą znajomością tego zagadnienia wśród Polaków. Wielokrotnie toczyłem bardzo ożywione dyskusje z pacjentami, którzy za hipotonię uważali już stan, w którym skurczowe ciśnienie tętnicze obniżało się poniżej 120 mm Hg.


– Kiedy więc mówimy o niedociśnieniu? Jakie wartości pomiaru są prawidłowe, a jakie nie?


W myśl definicji niedociśnienie, czyli hipotonia to wrodzony lub patologicznie uwarunkowany stan stale obniżonego ciśnienia skurczowego nieprzekraczającego wysokości ok. 90 mm Hg i ciśnienia rozkurczowego (poniżej 60 mm Hg). Są to oczywiście wartości określone dla osób w wieku ok. 40-50 lat. W miarę upływu lat wartości ulegają podwyższeniu.

Biorąc pod uwagę aspekty kliniczne wyróżniamy: niedociśnienie przewlekłe uwarunkowane genetycznie, konstytucjonalnie lub spowodowane przewlekłymi chorobami płuc, serca i naczyń, zaburzeniami hormonalnymi, takimi jak niewydolność kory nadnerczy, niewydolność przysadki mózgowej, niedoczynność gruczołu tarczowego oraz niedociśnienie przemijające będące objawem m.in. wielu chorób zakaźnych, takich jak grypa, błonica czy dur brzuszny lub stanów pooperacyjnych, pozawałowych, pozatorowych, po zatruciach lekami i alkoholem, a także niektórych zaburzeń przemiany materii. Istnieje też niedociśnienie ortostatyczne objawiające się przy szybkiej zmianie pozycji ciała z siedzącej na stojącą.


– Mówi się, że hipotonia to choroba kobiet.


Jest w tym sporo prawdy. Związane jest to oczywiście z większą skłonnością kobiet do schorzeń mogących być jej bezpośrednią przyczyną.


– Czy hipotonia pierwotna jest groźna?


Może ona stanowić objaw groźnej i potencjalnie trudnej do leczenia choroby. Związane z nią objawy (np. omdlenie) mogą także stanowić bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów.


– Niedociśnienie ortostatyczne częściej dotyka mężczyzn – dlaczego?


Właściwie nie ma chyba jednoznacznego wytłumaczenia tego zjawiska. Przyczyną, poza różnorodnymi środkami leczniczymi, mogą być używki, np. alkohol i papierosy, które zdecydowanie częściej są stosowane przez mężczyzn.


– Jak sobie pomagać?


Fakt wystąpienia objawów hipotonii powinien oczywiście skłonić nas do bezzwłocznej konsultacji z lekarzem POZ, a potem, zgodnie z jego zaleceniami, z lekarzem poradni specjalistycznej. Ważne są także tzw. „działania w trybie doraźnym”. Nie wolno m.in. zapominać o dostarczeniu odpowiedniej ilości płynów, zwłaszcza w czasie tak oczekiwanych obecnie upalnych dni. Można zwiększyć użycie soli kuchennej, a także nie wolno zapominać o systematycznym podejmowaniu różnorakich ćwiczeń fizycznych (choćby spaceru). W nagłych przypadkach należy przyjąć pozycję z głową położoną poniżej poziomu kończyn dolnych.

Autor: Renata Mazurowska

Komentarze