Gorączkowa dieta

Choć gorączka nie jest chorobą to może osłabić, a nawet wyniszczyć organizm. Aby temu zapobiec, trzeba stosować odpowiednią dietę, która wspomoże nas w walce z infekcją.

Podwyższona temperatura jest naturalną odpowiedzią organizmu na toczący się w nim proces zapalny. Często jest pierwszym sygnałem, że z naszym ciałem dzieje się coś niedobrego. Śmiało można powiedzieć, że zwiększona ciepłota ciała jest naszym sprzymierzeńcem w walce z wirusami, bakteriami czy grzybami, które wniknęły do ustroju.

Wraz ze wzrostem temperatury wydajniej przebiegają procesy obronne, jak np. wytwarzanie przeciwciał.
Jednak, gdy temperatura rośnie pogarsza się samopoczucie, pojawia się osłabienie, apatia, zwiększona potliwość, uczucie gorąca na przemian z dreszczami. Przyspiesza oddech i serce. To ogólne poczucie „rozbicia” sprawia, że tracimy apetyt. Większość zjadanych przez nas posiłków wydaje się jałowa i bez smaku.


Jakie produkty wybierać?

Dieta powinna być jak najbardziej urozmaicona, a same posiłki podane w estetyczny sposób. Trafne jest powiedzenie, iż „nim poczujemy smak, jemy oczami”. W dużej mierze, to właśnie wygląd dania i jego zapach wpływają na zwiększenie apetytu. Wybierać należy produkty łatwostrawne, a jednocześnie o dużej wartości odżywczej.

Warto wyeliminować warzywa kapustne, rośliny strączkowe, tłuste gatunki mięs i wędlin, konserwy. Nie są polecane dania smażone, zarówno te mięsne i rybne jak i warzywne, np. frytki, placki ziemniaczane, które długo zalegają w żołądku. Lepiej sprawdzi się też w tym czasie pieczywo mieszane, czy nawet pszenne, niż gatunki pełnoziarniste. Wykluczyć trzeba gruboziarniste kasze, np. gryczaną. Podczas gorączki lepiej unikać spożywania jajek ugotowanych na twardo czy sadzonych.

Dobre są, jako dodatki do kanapek, chude gatunki mięs – kurczak, indyk, cielęcina. Warto sięgać także po chude ryby. Produkty te, wraz z przetworami mlecznymi pokryją zwiększone zapotrzebowanie na białko. Bardzo istotną grupę stanowią owoce i warzywa, szczególnie te bogate w witaminę C, która odgrywa istotną rolę w procesach odpornościowych organizmu, uszczelniając ściany naczyń włosowatych, a tym samym utrudniając przeniknięcie przez nie drobnoustrojów chorobotwórczych. Podczas gorączki zwiększa się zapotrzebowanie organizmu na tę witaminę, ponieważ pobudza produkcję przeciwciał, a jednocześnie hamuje wzrost niektórych szczepów bakterii. Jej dobrym źródłem są owoce jagodowe, cytrusowe, dzikiej róży, pietruszka, pomidory, papryka oraz ziemniaki.


Dlaczego tak ważne są napoje?

Podczas gorączki pocimy się. To naturalne. Konieczne jest więc wyrównanie poziomu płynów, które zostały w ten sposób utracone przez organizm. Jednocześnie zwiększona podaż napojów przyczynia się do oczyszczania organizmu ze szkodliwych produktów. Nie bez znaczenia są też przyjmowane leki, stosowane podczas wszelkiego rodzaju infekcji, które mogą przyczyniać się do podrażnienia ścian przewodu pokarmowego, a co za tym idzie do biegunek. Zaleca się, aby podczas gorączki wypijać około 2 l płynów dziennie. W małych porcjach, ale często. Najlepsza jest oczywiście niegazowana woda mineralna, uzupełnia bowiem poziom elektrolitów, które straciliśmy wraz z moczem czy potem. Dobre są też soki owocowo – warzywne, bogate w witaminę C, słaba herbata czarna, herbaty ziołowe czy owocowe oraz zupy.

Te ostatnie bardzo chętnie spożywane są przez osoby chore, gdyż nie wymagają uciążliwego często dla nich żucia, są łatwe do przełknięcia, nie podrażniają więc górnych dróg oddechowych, gardła. Jednocześnie zupy przygotowane na wywarach mięsnych są źródłem związków purynowych, które pobudzają łaknienie.


Czym popijać leki?

Wiele produktów spożywczych może oddziaływać na wchłanianie i wykorzystanie leków, które zostały nam przepisane przez lekarza. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest popijanie ich dużą ilością czystej, niegazowanej wody. Leków, które mają obniżyć gorączkę np.: paracetamol, ibuprofen czy kwas acetylosalicylowy – nie należy przyjmować na czczo, drażnią bowiem błonę śluzową żołądka dając uczucie gniecenia i bólu.

Często silne infekcje bakteryjne wymagają zastosowania antybiotykoterapii. Ponieważ leki te przyjmowane powinny być w określonych odstępach czasu, warto zadbać o takie dobranie pór ich przyjmowania, by również wcześniej możliwe było spożycie choćby niewielkiego posiłku. Bardzo ważną rolę odgrywają tutaj mleczne napoje fermentowane wzbogacone o żywe kultury bakterii. Ich planowanie w diecie jest korzystne, bo pomagają odbudować nadwątloną przez antybiotykoterapię florę bakteryjną. Jednak zdecydowanie nie nadają się do popijania leków. Podobnie zresztą jak mleko czy kwaśne napoje owocowe (np. sok grejpfrutowy). Mogą utrudniać wchłanianie leków, a tym samym obniżać ich skuteczność.

Autor: Krystyna Romanowska

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Ja podczas ochoty nie mam apetytu na jedzenie, za to mam na coś innego... Mrrr, domyślcie się. :-D