Góra, dół, góra, dół

... a w międzyczasie bywa normalnie. Osoby z dwubiegunówką żyją w trzech różnych światach.

Stan euforii jest zbyt przyjemny, aby z niego rezygnować. Dopiero ostry dołek może spowodować, że przyjdzie nam do głowy, aby poszukać pomocy.


Na dwóch biegunach

Jaka jest istota choroby afektywnej dwubiegunowej? Polega ona na nagłej zmianie zachowania, odczuwania i napędu, niektórzy mówią, że u takiej osoby dochodzi do zmiany osobowości. Właściwie ludzie z efką są odbierani przez świat zewnętrzny jako osoby, które nagle zmieniają swój sposób bycia, stają się kimś innym.

Człowieka z efką raz przepełnia radość istnienia i poczucie wszechogarniającej mocy, niekończących się możliwości, a innym razem spada on w całkowitą otchłań rozpaczy, czyli depresji.

Przyczyna zaburzenia nie jest znana, część specjalistów twierdzi, że dziedziczymy w tym zakresie skłonności. Ale tak naprawdę nikt tego nie udowodnił. Natomiast z obserwacji wiadomo, że pierwsze epizody manii lub depresji pojawiają się w młodości, zwykle ok. 20 roku życia. Faza manii i depresji ma bardzo różną długość trwania - od kilku dni, miesięcy aż po lata.


Co oferuje psychiatria?

Z medycznego punktu widzenia przyczyną choroby afektywnej dwubiegunowej są zakłócenia biochemiczne w mózgu, a ściślej zmiany w natężeniu neuroprzekaźników, które regulują nasz nastrój i napęd życiowy. Są to neodrenalina, dopomina i serotonina. Leczenie polega na podawaniu pacjentom leków stabilizujących nastrój (zawierają one lit), które zabezpieczają przed występowaniem „górek" i „dołków". W fazie depresji chorzy otrzymują leki przeciwdepresyjne, w manii - leki przeciwpsychotyczne. Oprócz tego podawane są środki przeciwlękowe, nasenne i przeciwpadaczkowe. I w ten sposób, farmakologicznie, modyfikuje się zachowanie i odczucia chorego, by mógł on przetrwać.

Ale jak twierdzą sami psychiatrzy, doskonałego leku na ChAD nie ma, ponieważ mechanizm tej choroby nie jest do końca znany, a odmiany efki bardzo różne.


Co oferuje psychoterapia?

Najczęstszą ze stosowanych metod jest poznawczo-behawioralna, która daje pacjentowi wiedzę potrzebną do kontrolowania objawów. Jednak w większości przypadków psychoterapeuci nie pozwalają pacjentom rezygnować z leków, przekonując ich, że są one podstawą leczenia.

Zdaniem dr. Wiesława Skrzyńskiego, psychologa klinicznego, chorzy najczęściej zgłaszają się do psychoterapeuty w fazie depresji. Kiedy zaś ich nastrój ulega poprawie dochodzą do wniosku, że są wyleczeni, przestają brać leki, co powoduje nawrót choroby, a efekty psychoterapii nikną. Dr Skrzyński twierdzi, że to właśnie psycholog powinien mówić pacjentowi o konsekwencjach, jakie niesie nieregularne branie leków.

Umiejętność rozpoznawania zwiastunów kolejnych nawrotów choroby oraz nauczenia się kontroli swoich zachowań jest cenną wiedzą, jaką pacjent otrzymuje od psychologa. Ale kontakt z nim nie polega tylko na nauczeniu się technik nastawionych na obserwowanie zmian nastroju. Podczas psychoterapii pracuje się z myślami chorego, zwłaszcza irracjonalnymi przekonaniami. Klasyczna psychoterapia nie potrafi całkowicie wyleczyć z dwubiegunówki. Właściwie jest tylko uzupełnieniem farmakoterapii.


Anna Szafrańska, familiolog ze Studia Rodzinnego w Warszawie.

Przede wszystkim członkowie rodziny muszą dowiedzieć się, na czym polega ta choroba i jak postępować z osobą z ChAD. By uniknąć kryzysu i nie powodować sytuacji konfliktowych, należy unikać obwiniania reszty członków rodziny, a zwłaszcza partnera, za stan chorego. Nie należy interpretować objawów depresyjnych osoby chorej jako lenistwa, ignorancji czy nieudolności. Nasz bliski, owszem, potrzebuje aktywowania i zachęcania do podejmowania zadań, ale wtedy, gdy następuje poprawa nastroju i wchodzenie w stan remisji. Rodzina powinna wspierać go w konieczności stałego przyjmowania leków.

Jeśli chore jest dziecko lub młody dorosły, ważne jest wypracowywanie sposobów radzenia sobie z objawami choroby, zmianami jej faz, jak również z codziennymi trudnościami. Najlepszym rozwiązaniem będzie wspólna terapia rodzinna, tak by wszyscy członkowie rodziny mieli świadomość choroby i mogli uzyskać wiedzę, jak postępować z taką osobą. Jeśli chory jest małżonek czy partner potrzebna jest terapia małżeńska, aby mieć możliwość wyrażenia wszystkich swoich wątpliwości i zrzucenia z siebie tak często występującego poczucia winy i odpowiedzialności za stan chorego. W warunkach terapii możliwe jest analizowanie negatywnych emocji i trudu, jaki niesie związek z osobą dotkniętą ChAD, kiedy to zdrowy partner musi się dostosować do aktualnej fazy choroby partnera. Nie jest to proste i często piętrzy konflikty i prowadzi do obwiniania. Tymczasem chory potrzebuje zaufania, wsparcia i zrozumienia jego zachowań, które są objawami choroby.

Dla członków rodzin, w których występuje ChAD, bardzo dobrą formą pomocy są grupy wsparcia, gdzie mogą wymieniać się doświadczeniami i uzyskać zrozumienie swojej trudnej sytuacji u osób na co dzień borykających się z takimi samymi trudnościami.

Autor: Barbara Jagas

Komentarze