Girevoy Sport - trening siły charakteru

Girevoy Sport? Dla wielu brzmi bardzo tajemniczo. W rzeczywistości to klasyczna dyscyplina, która w Polsce coraz bardziej zyskuje na popularności. Na czym polega? Jak bezpiecznie zacząć treningi? I w końcu - czy to sport także dla kobiet? O tym opowiada Wicemistrz Świata, Mistrz Europy oraz wielokrotny medalista Mistrzostw Polski w Kettlebell Lifting (Girevoy Sport) – Wojciech Zimoląg. Człowiek niezwykle skromny, ale jak mówią jego podopieczni – profesjonalista w każdym calu.

Wiele osób, gdy słyszy kettlebell, myśli – CrossFit. Na czym polega Girevoy Sport i czym różni się od popularnego obecnie CrossFitu?

Girevoy Sport/kettlebell lifting to sport ciężarowy, klasyczna dyscyplina o wieloletniej tradycji, CrossFit to nowoczesna metoda treningowa, łącząca w sobie elementy różnych sportów.

Girevoy Sport został „wynaleziony” i w pełni ukształtował się w Rosji, CrossFit zaś w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, twórca tego systemu Greg Glassman rozpoczął swoją działalność w drugiej połowie lat 90. Mniej więcej w tym samym czasie Valery Fedorenko z Kirgistanu pokazał Amerykanom kettle. Girevoy Sport stanowił również jedną z inspiracji Pavla Tsatsouline'a, twórcy metody Hardstyle, który pracując dla organizacji Dragon Door rozpoczął szkolenia RKC, które bardzo pozytywnie „namieszały” w świecie treningu funkcjonalnego.

Początkowo GS składał się tylko z dwuboju (podrzut i rwanie), po pewnym czasie jako osobny bój dodano długi cykl (naprzemienny zarzut i podrzut). Zawodnik ma 10 minut na wykonanie jak największej ilości powtórzeń bez odstawiania ciężaru. Do podrzutu i długiego cyklu używa się dwóch kettli, do rwania jednego. W kategorii profesjonalnej mężczyźni starują z kettlami 32 kg, kobiety zaś z 24 kg.

Każda osoba trenująca CrossFit prędzej czy później natrafi na swojej drodze np. na rwanie, czy ćwiczenie przygotowawcze jakim jest dla zawodnika GS swing. Z drugiej strony uzyskanie dobrego wyniku na zawodach kettlebell wymaga od zawodnika dużej wszechstronności, dlatego crosfitter i girevik mogą zrobić razem bardzo dobry trening.

Masz na koncie robiące wrażenie tytuły – wicemistrz świata, mistrz Europy. Jak zaczęła się twoja przygoda z Girevoy Sport? Skąd pomysł na zaangażowanie się akurat w tę dyscyplinę?

Początkowo traktowałem kettle jako narzędzie, które pozwoli mi zbudować formę, która po kilku latach studenckiego życia była na poziomie ujemnym. Marzyłem o trenowaniu sportów walki, ale przed zapisaniem się do sekcji, chciałem chociaż trochę przyzwyczaić się do wysiłku. Nie ciągnęło mnie absolutnie na siłownię, zresztą karnet był wtedy poza zasięgiem mojego portfela. Miałem jakieś hantle, miałem sztangę i wielkie kompozytowe obciążenia, na których wykonywałem pierwsze martwe ciągi. Jak każdy adept treningu siłowego zaglądałem na fora internetowe, ale ciężko tam było znaleźć rzetelne informacje. Korzystając z zasobów biblioteki uniwersyteckiej natrafiłem na publikacje wydawnictwa Dragon Door, a tam na kettle.Kupiłem 24 kg żeliwny odważnik, po 25 swingach prawie wyplułem płuca. Tak zaczęła się moja prawdziwa przygoda z treningiem.

Regularne treningi Girevoy Sport rozpocząłem w 2015 r. Kilka miesięcy wcześniej, w 2014 r. miałem pozornie niegroźny wypadek w trakcie biegu terenowego, który jak się okazało później skończył się zerwanym więzadłem krzyżowym przednim i urazem obu łąkotek. Dwa miesiące po biegu miałem spróbować swoich sił na amatorskich zawodach MMA, co do dzisiaj pozostaje moim wielkim marzeniem. Niestety, musiałem zrobić sobie przerwę, chociaż lekarz który badał moje kolano dzień po urazie stwierdził, że po trzech tygodniach będę mógł normalnie ćwiczyć (po tym czasie zacząłem w miarę normalnie chodzić). Wróciłem w końcu do treningów z ciężarami, jednak z nogą cały czas było coś nie tak.Po kilku miesiącach spotkałem lekarza, który zdiagnozował mój problem i bardzo szczegółowo omówił ze mną to, co mogę robić. Dostałem zielone światło m.in. na Girevoy Sport i trening z kettlami, resztę musiałem poważnie ograniczyć.

Bardzo potrzebowałem dyscypliny sportu, która jest bezpieczna, daje przyjemność z postępów i dobre efekty w zakresie kształtowania cech motorycznych. Obawiałem się rekonstrukcji i długiej przerwy w treningach, a jednocześnie wiedziałem, że zabieg kiedyś będzie musiał nastąpić, później wrócę na matę i muszę robić coś, co będzie podobnym wysiłkiem.

Ktoś, kto widział filmy z zawodów może się zastanowić w jaki sposób sport, w którym rywalizacja odbywa się między zawodnikami stojącymi na podeście może przełożyć się na jakikolwiek dynamiczny, nieprzewidywalny sport… Może, ponieważ wbrew pozorom podobieństw jest bardzo dużo. Girevoy Sport jest bardzo indywidualną i surową dyscypliną, dla ludzi z wolą walki i silnym charakterem, tak jak każdy sport ciężarowy. Na zawodach w trakcie 10 minut girevicy muszą radzić sobie z ogromnym stresem dla organizmu, każda kolejna minuta pracy rozpala do czerwoności mięśnie, układ nerwowy i mocno podbija tętno. Odczucia całkiem podobne do walki bądź sparingu, tyle że tutaj nikt nie przyjmuje ciosów.

Podczas treningów uczymy się adaptacji organizmu do ciężkiej pracy. Często moja objętość treningowa waha się w zakresie 15-20 ton, a na drugi dzień czuję się całkiem dobrze. Kluczem do sukcesu jest przede wszystkim technika, o której powiem za chwilę, kontrola oddechu, kontrola tętna oraz impulsów, jakie nasz mózg wysyła do mięśni. Uczymy się maksymalnej wydajności energetycznej, wykorzystywania ciała jako spójnej konstrukcji, wykorzystywania balansu i środka ciężkości oraz tego, co najważniejsze w każdym sporcie – czyli płynnego przejścia pomiędzy napięciem a rozluźnieniem mięśni i nad umiejętnością odpoczywania w trakcie intensywnego wysiłku.

Nie da się przebiec 10 km sprintem, nie da się wygrać walki bokserskiej chaotycznie machając przez minutę rękoma, nie da się wygrać walki w judo szarpiąc się siłowo z przeciwnikiem. U nas każdy błąd poskutkuje w najlepszym wypadku słabym wynikiem, w najgorszym będzie trzeba odłożyć kettle i zejść z podestu.

Wiele osób zaczynając ćwiczyć siłowo celuje w maszyny, unikając wolnych ciężarów. Który trening jest lepszy dla ogólnego rozwoju – maszyny czy jednak wolne ciężary i dlaczego?

Maszyny są dobre dla osób, które wiedzą po co i na jakim etapie treningu je wykorzystać. Większość osób trenujących na siłowniach powinna interesować się przede wszystkim wolnymi ciężarami i wyciągami. Najbardziej wymyślny sprzęt nie zastąpi podstawowych pięciu – sześciu ćwiczeń wielostawowych, które przy odpowiednio zaprogramowanym treningu każdemu dadzą zadowalające efekty.

Oczywiście świat wolnych ciężarów nie ma ograniczeń i jesteśmy w stanie zrobić z nimi dosłownie wszystko. Możemy trenować ciało w każdej płaszczyźnie, możemy dowolnie zmieniać parametry naszego treningu, uczymy się współpracy poszczególnych partii naszego ciała, pobudzamy do pracy układ nerwowy i hormonalny, wzmacniamy kości, stawy, możemy rehabilitować urazy, możemy pracować wielostawowo, jednostawowo oraz izolować pracę danych partii… Jest tylko jeden problem – trzeba nauczyć się odpowiedniej techniki, a w niektórych przypadkach spędzić trochę czasu aby np. przywrócić odpowiednie wzorce ruchowe. Inaczej będziemy na prostej drodze do urazu, niezależnie od wybranej aktywności. Niestety, współczesny tryb życia przynosi katastrofalne skutki dla naszego ciała i nie mówię tu o nadwadze, którą u zdrowej osoby można stosunkowo łatwo zwalczyć. Na co dzień mam do czynienia z bardzo różnymi ludźmi. Osobiście przeraża mnie to, że siedemdziesięcioletni pan, którego głównym wysiłkiem są spacery i praca w ogródku potrafi robić bardzo ładne przysiady i pompki, podczas gdy siedemnastolatek przewraca się w momencie, kiedy jego kolana zegną się do kąta prostego.

W dzisiejszych czasach największym wrogiem dla naszego zdrowia jest żywność złej jakości oraz siedzący tryb życia. Na szczęście ludzie coraz częściej dostrzegają konieczność dbania o dobrą formę. Siedzimy w pracy, siedzimy w samochodzie, siedzimy w domu, zapisujemy się do klubu fitness i co? Siadamy na maszynach, a po kilkunastu tygodniach trening zaczyna się nudzić i odpuszczamy. Zdecydowanie lepiej zainteresować się czymś, co będzie ciekawe, dostarczy dużo satysfakcji i nie będzie monotonne.

Dlatego warto poszukać dobrego trenera, który dobrze oceni nasze możliwości, zadba o odpowiednią technikę ruchu, wprowadzi w świat treningu oporowego z obciążeniem zewnętrznym, z masą własnego ciała czy też treningu funkcjonalnego. Naprawdę warto zainwestować nawet w kilka sesji z fachowcem, bo dzięki temu można w przyszłości sporo zaoszczędzić na leczeniu problemów, którym dało się zapobiec.

Kto może trenować Kettlbell Lifting? Czy są jakieś ograniczenia wiekowe, zdrowotne?

Kettle to bardzo proste, „ludowe” narzędzie, dosłownie dla każdego. Jeżeli chodzi o samą dyscyplinę sportu, nie ma większych przeciwwskazań do rekreacyjnego treningu. Należy zachować szczególną uwagę w przypadku chorób układu krążenia, problemów z postawą, stawami. Jednym słowem, zwracamy uwagę na to, czemu powinniśmy się przyjrzeć przed wyborem jakiejkolwiek aktywności. Girevoy Sport uprawiają osoby z różnych przedziałów wiekowych, osoby zdrowe i takie, które mają różne problemy.Na Wschodzie treningi zaczyna się w bardzo młodym wieku, na zawodach międzynarodowych widuję zawodników po sześćdziesiątce, którzy mają ponad 40 lat stażu w tej dyscyplinie i cieszą się nieprzeciętnym zdrowiem oraz tężyzną fizyczną. Na Zachodzie sport ten ma o wiele krótszą tradycję, ludzie zaczynają startować głównie między 20 a 30 rokiem życia, bardzo często za sportowe kettle łapią „emerytowani” sportowcy, którzy szukają nowych wyzwań. Nie wspominając o ludziach w młodym, średnim bądź starszym wieku, którzy po prostu postanowili wstać z kanapy i trochę się poruszać.

Jak zacząć przygodę z kettlami, aby nie zrobić sobie krzywdy? Czy Girevoy jest mocno kontuzjogenny?

Na pewno nie od włączenia filmików w internecie. Girevoy Sport jest bardzo bezpieczną dyscypliną, tak samo jak każdy sport ciężarowy. Krzywdę mogą zrobić sobie jedynie osoby, które nie mają odpowiednich podstaw lub ambicje, które przerastają możliwości.

Podkreślam od razu, że zarzut, podrzut i rwanie to wymagające motorycznie, zaawansowane ruchy. Każda pozycja w tej dyscyplinie musi być całkowicie bezpieczna dla naszego organizmu. Trzeba zwracać od samego początku uwagę na to jak stoimy, jak trzymamy ciężar, jak generujemy ruch. Ludzie są różni, niektórzy opanują podstawy po tygodniu, niektórzy po kilku, inni po kilkunastu. Po kilku miesiącach odpowiednio trenująca osoba będzie pod wrażeniem swoich wyników. Jednostka treningowa to nie tylko trening z odważnikami, ale cała masa ćwiczeń przygotowawczych i kompensujących ewentualne przeciążenia. Jeżeli będziemy cierpliwie rozwijali technikę, zaadaptujemy nasze stawy, dopracujemy mobilność, gibkość i nauczymy się słuchać naszego organizmu, to zminimalizujemy ryzyko niemal do zera. Zresztą najlepszy polski zawodnik – Maciej Łuczak jest znakomitym fizjoterapeutą i nie sądzę, żeby zainteresował się szkodliwą dyscypliną.

Najważniejsze jest znalezienie odpowiedniej osoby, która wprowadzi nas w świat kettli, a to już nie jest w Polsce takie proste. Kettlebell to dzisiaj bardzo modne pojęcie, sam Girevoy Sport mocno zyskuje na popularności, zatem instruktorzy produkowani są w coraz większej ilości. Na szczęście w każdym regionie naszego kraju można znaleźć kogoś, kto nie będzie uczył bezmyślnego machania kulką, tylko odpowiednio wprowadzi nas w ten świat.

Jak często należy trenować, aby osiągnąć wymierne korzyści zdrowotne i wizualne?

W większości przypadków optymalna liczba treningów to 3-4 jednostki w tygodniu. Przy 1-2 treningach niestety nie pójdzie tak dobrze, jakbyśmy chcieli.Można trenować codziennie, ale wymaga to odpowiedniego rozłożenia intensywności pomiędzy sesje.

Kobiety myśląc o wolnych ciężarach często mają obawę, że zamiast uzyskać smukłą sylwetkę „rozrosną” się za bardzo. Czy to uzasadniona obawa?

Absolutnie nie! Pomijając oczywistości takie jak to, że kobiety rosną o wiele wolniej niż mężczyźni, jedyną drogą do uzyskania smukłej i jędrnej sylwetki jest trening oporowy, uzupełniany w miarę potrzeby o sesje, które pomogą pozbyć się tkanki tłuszczowej. Jedynie dobry trening siłowy zwiększy napięcie spoczynkowe mięśni, poprawi obwody, odpowiednio zarysuje partie ciała, na których paniom zależy najbardziej. W przypadku dobrego treningu pojawi się dość ciekawy efekt uboczny – tzw. słaba płeć może okazać się po pewnym czasie o wiele silniejsza i sprawniejsza od swojego partnera, który wieczory spędza na kanapie z piwem w ręku. Rozmawiamy o ćwiczeniach, więc pominę tutaj temat odpowiedniego sposobu odżywiania, ale jak wiadomo – bez odpowiedniej diety nie będzie ani wyników sportowych, ani sylwetkowych.

Mamy obecnie wielu trenerów, osób, które motywują do zdrowego stylu życia. Po czym można poznać dobrego trenera?

Mamy obecnie zbyt wielu trenerów. Rynek jest zdecydowanie przesycony pod tym względem, trenerem można zostać w kilka godzin po szkoleniu online. Dziś dostęp do wiedzy jest niemal nieograniczony. Jednocześnie powstaje coraz więcej szkół i akademii szkolących trenerów i instruktorów,które zatrudniają coraz gorsze kadry. I mamy efekt domina. Trener to bardzo odpowiedzialny zawód, a kwalifikacje powinni weryfikować menadżerowie klubów, bo dobra kadra przełoży się na zadowolenie i bezpieczeństwo osób ćwiczących. Z wyborem dobrego trenera jest tak samo jak z wyborem każdego innego fachowca, natomiast jeśli na każde zadawane przez was pytanie odpowiedź będzie brzmiała „bo tak się robi”, albo trener posadzi was na dane urządzenie i zajmie się patrzeniem w sufit, może warto będzie zainwestować w kolejne lekcje u jego kolegi po fachu.


Wojtek od 6 lat trenuje z odważnikami według szkoły Hardstyle i z sukcesami startuje w zawodach na arenie międzynarodowej. To m.in. Mistrz Europy (Warna 2015), Wicemistrz Świata (Sonderborg 2016), zdobywca czwartego miejsca na Mistrzostwach Świata w Turynie (2016). Jest trenerem personalnym, a także prowadzi sekcję sportową Girevoy Sport Toruń. Jego zawodnicy startują z powodzeniem na zawodach krajowych i międzynarodowych.

Więcej informacji na:

www.facebook.com/trenerwojciechzimolag/?fr...

Autor: Sandra Jedynak, foto: Grzegorz Olkowski

Komentarze