Gdy serce bije zbyt mocno

Leczenie nadciśnienia ma długą, ponad półwieczną historię. Wieloletnie badania naukowców zaowocowały tym, że dziś mamy do dyspozycji dużo skutecznych, a zarazem bezpiecznych dla pacjentów preparatów przeciwnadciśnieniowych.

Nadciśnienie właściwie nie boli, często nie wywołuje żadnych objawów przeszkadzających w codziennym życiu, więc można z nim zwyczajnie funkcjonować. To wszystko sprawia, że wiele osób albo nie wie, że problem nadciśnienia może dotyczyć także ich, albo je bagatelizuje, nie zdając sobie sprawy z groźnych powikłań. O nadciśnieniu mówimy wówczas, gdy po kilkukrotnym zmierzeniu ciśnienia (przez kilka dni i o różnych godzinach) otrzymujemy za każdym razem wynik wyższy niż 140/90. Za górną granicę normy uważa się 139 mm Hg ciśnienia tętniczego skurczowego („górnego”, powstającego, gdy w czasie skurczu serce pompuje krew do naczyń) oraz 89 mm Hg ciśnienia tętniczego rozkurczowego („dolnego”, w czasie rozkurczu ciśnienie otrzymuje wartości najniższe).

Najczęściej nadciśnienie nie jest konsekwencją żadnej choroby, określamy je wówczas mianem nadciśnienia pierwotnego. Niewielki procent pacjentów choruje na nadciśnienie wtórne, które jest wynikiem choroby nerek, zaburzeń hormonalnych albo zwężenia cieśni aorty. Nadciśnienie nie musi dawać żadnych objawów sygnalizujących problem. Część chorych skarży się na poranne bóle głowy (zwłaszcza części potylicznej) czy zawroty głowy. Jednak wiele osób łączy te sygnały z przemęczeniem i nie podejmuje leczenia. Groźne powikłania

Tymczasem długo utrzymujące się zbyt wysokie ciśnienie powoduje zmiany naczyniowe, a w konsekwencji doprowadza do powikłań narządowych. Narażone na nie są mózg, nerki i oczy. Nadciśnienie może powodować niewydolność lewokomorową, retinopatię, niewydolność nerek, uszkodzenie mózgu. Poza tym sprzyja arytmii serca oraz jest czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia zawału serca. Na problemy z nadciśnieniem narażone są osoby w wieku powyżej 55 lat prowadzące niezdrowy tryb życia (nadużywające alkoholu, palące papierosy, mało aktywne fizycznie, używające w kuchni zbyt dużo soli, otyłe, narażone na stres). Częściej chorują mężczyźni niż kobiety. Czynnikiem sprzyjającym wystąpieniu nadciśnienia jest także cukrzyca typu 2. Leczenie nadciśnienia tętniczego pierwotnego trwa do końca życia. Zanim sięgnie się po leki, warto spróbować leczenia niefarmakologicznego, czyli po prostu zmienić styl życia. U osób z nadwagą i otyłością utrata kilku kilogramów ma szanse pociągnąć za sobą obniżenie ciśnienia.


Rodzaje leków

Leki przeciwnadciśnieniowe dzieli się na kilka typów:

• Leki moczopędne (inna nazwa to diuretyki) – mechanizm hipotensyjny polega na zwiększeniu wydalania sodu i wody przez nerki. Mogą je stosować wszyscy chorzy na nadciśnienie, ale polecane są głównie tym osobom, które cierpią także na otyłość, niewydolność serca i problemy z nerkami.

• Beta-blokery – potrafią zmniejszyć częstość uderzeń serca, co wpływa także na obniżenie ciśnienia. Leki te stosuje się zwłaszcza u osób mających problemy z sercem i układem krwionośnym (po zawale albo z niewydolnością serca). Bardzo ważne, by pacjenci nagle nie odstawiali beta-blokerów. Może się bowiem zdarzyć – zwłaszcza u osób stosujących duże dawki leku – że po nagłym odstawieniu preparatu nastąpi zaostrzenie choroby wieńcowej i szybki wzrost ciśnienia.

• Inhibitory konwertazy angiotensyny – (w skrócie IKA, a z jęz. ang. ACE-I (Angiotensin-
Converting Enzyme Inhibitors). Zasada działania leku jest prosta – zablokowanie konwertazy (enzymu) nie dopuszcza do powstawania innej substancji kurczącej naczynia krwionośne. Leki te nie mogą być stosowane u kobiet w ciąży oraz osób cierpiących na obustronne zwężenie tętnic nerkowych.

• Leki blokujące kanały wapniowe (inaczej: antagoniści wapnia) – ponieważ wapń jest konieczny, by dochodziło do skurczów, leki te hamują napływ jonów wapnia do komórek mięśniowych ścian naczyń. Preparaty takie polecane są zwłaszcza osobom z astmą oskrzelową i współistniejącymi chorobami naczyń obwodowych.

• Alfa-blokery – efekt hipotensyjny otrzymuje się dzięki rozszerzeniu naczyń krwionośnych.

• Leki blokujące receptory angiotensyny II – blokują powstanie tej samej substancji, co inhibitory konwertazy.

• Leki bezpośrednio rozszerzające naczynia, tak zwane wazodylatatory.

• Leki działające na centralny układ nerwowy – hamują aktywność tego układu, w konsekwencji czego rozszerzają się naczynia krwionośne i spada ciśnienie, raczej nie używa się ich w monoterapii, lecz kojarzy z innymi lekami. (Na podstawie danych Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego).

Terapia nadciśnienia powinna być zindywidualizowana, czyli dostosowana do konkretnego pacjenta. Przy dostosowaniu leków lekarz weźmie pod uwagę m.in.: występowanie innych czynników ryzyka, wiek pacjenta, uszkodzenia narządów, inne choroby, tolerancję leków oraz stosowanie innych farmaceutyków oraz typ nadciśnienia. Leczenie nadciśnienia tętniczego pierwotnego trwa do końca życia, ale znacznie poprawia jego komfort. Warunkiem jest jednak zmiana stylu życia i regularne przyjmowanie leków.


Pomiar ciśnienia

Chorzy powinni regularnie mierzyć ciśnienie, w czym pomaga zakup własnego urządzenia. Wynik pomiaru ciśnienia zapisujemy skrótem RR, który pochodzi od nazwiska włoskiego medyka – Scypiona Riva-Roccu, wynalazcy pierwszego ciśnieniomierza. Natomiast rosyjski chirurg – Mikołaj Siergiejewicz Korotkow opracował technikę pomiaru ciśnienia polegającą na osłuchiwaniu dźwięków z tętnicy ramiennej za pomocą słuchawki lekarskiej.

Ciśnienie można mierzyć urządzeniem rtęciowym, aneroidowym (zegarowym) oraz automatycznym. Te pierwsze zgodnie z dyrektywą unijną nie mogą być już sprzedawane w aptekach. Najczęściej kupowane są urządzenia automatyczne oraz półautomatyczne. Z jednej strony są one łatwiejsze w obsłudze, z drugiej nie zawierają szkodliwej rtęci, są więc bezpieczniejsze. Poza tym urządzeniem automatycznym i półautomatycznym możemy sami zmierzyć sobie ciśnienie, zaś urządzenie rtęciowe dla dokładności pomiaru wymaga, by to ktoś nam je mierzył. W przypadku urządzenia zegarowego warto zwrócić uwagę na jakość stetoskopu załączonego do kompletu. Tanie modele mogą mieć słuchawki słabej jakości, przez które trudno będzie cokolwiek usłyszeć.

Autor: Sybilla Walczyk

Komentarze