Gdy przyszła mama ma cukrzycę

Jej decyzja o macierzyństwie musi być dobrze przemyślana i skonsultowana z położnikiem oraz diabetologiem. Pierwszy będzie kontrolował rozwój płodu, drugi stężenie cukru.

Jeszcze do niedawna kobieta z cukrzycą typu 1 miała niewielkie szanse na urodzenie zdrowego dziecka. Postęp nauki i techniki sprawił, że obecnie nie ma przeszkód, aby cieszyła się szczęśliwym macierzyństwem.


Planowanie z lekarzem

Jednak przyszła mama o swoich planach związanych z posiadaniem dziecka powinna powiadomić swojego ginekologa i diabetologa, najlepiej na trzy miesiące przed zajściem w ciążę. W tym czasie będzie można jak najlepiej wyrównać jej stężenie cukru we krwi. Jego odpowiedni poziom będzie miał ogromy wpływ na jej zdrowie, jak również na prawidłowy rozwój płodu oraz na poród. Aby to osiągnąć, przyszła mama być może będzie potrzebowała dodatkowego szkolenia. Dlatego też z uwagi na dobro nienarodzonego dziecka trzeba skutecznymi metodami zapobiegać ciąży nieplanowanej.

Uwaga! Jednak w niektórych przypadkach lekarz może odradzać zajście w ciążę. Dzieje się tak przy zaawansowanych stanach cukrzycy, kiedy u kobiety dochodzi do poważnych uszkodzeń narządów, zwłaszcza nerek, serca czy mózgu.

Opieka diabetologa jest konieczna podczas całej ciąży, gdyż zapotrzebowanie na insulinę zmienia się pod wpływem zmian hormonalnych, jak i jest zależne od rozwoju płodu. Ideałem byłoby, aby także pacjentka mogła non stop monitorować swoją chorobę. Można to zrobić za pomocą np. systemu Guardian RT lub pompy insulinowej PARADIGM 722. Są to urządzenia, które składają się m.in. z podskórnie zainstalowanych elektrod, tzw. czujników pomiaru glukozy, i dołączonego transmitera (nadajnika). Z nadajnika, drogą radiową wysyłany jest sygnał do pompy, dzięki czemu na monitorach tych urządzeń widoczny jest aktualny poziom cukru; w przypadku jego nadmiernego wzrostu lub spadku urządzenia włączają alarm. Poza informacją o poziomie glikemii, Guardian RT i pompa informują o możliwym spadku bądź wzroście poziomu cukru, są to tzw. trendy zmiany glikemii. Dzięki takiej informacji można zapobiegać zarówno hiper-, jak i hipoglikemii. Aparaty te są kosztowne, ale w ramach NFZ można je wypożyczać. Jednak lekarze podkreślają, że wyniki leczenia cukrzycy w ciąży, niezależnie od tego, czy kobieta korzysta z urządzenia, czy też nie, są porównywalne.


Dziecko w drodze

Czasami cukrzyca przyspiesza proces starzenia się łożyska. Dlatego też w ostatnim trymestrze lekarz ginekolog może zlecić częste testy i badania płodu lub nawet hospitalizację. Z tego samego powodu zdarza się, że poród następuje wcześniej, około 38 tygodnia ciąży. Często odbywa się drogami naturalnymi, choć czasem konieczne jest cesarskie cięcie – dzieci kobiet chorych na cukrzycę są zazwyczaj większe i cięższe niż inne noworodki. Nic jednak nie jest przesądzone. Wiele maluchów, których mamy chorowały w ciąży na cukrzycę, ma zupełnie przeciętną wagę i rodzi się siłami natury.

Ważne jest także monitorowanie glikemii podczas samej akcji porodowej, która wymaga dużego wysiłku fizycznego – może dochodzić do nagłych zmian poziomu cukru. Zwykle zwiększa się ryzyko hipoglikemii (niedocukrzenia). W obawie przed nią wiele kobiet woli, aby podczas porodu mieć podwyższony poziomu cukru, niż ryzykować ewentualnym niedocukrzeniem. Ale to rodzi kolejne kłopoty: podwyższony poziom cukru u matki powoduje jego podwyższenie u dziecka, czego efektem może być hipoglikemia poporodowa u noworodka. U samej matki podwyższenie glikemii, pogarsza również gojenie się ran.

U matki źle przygotowanej do ciąży i nieodpowiednio w czasie ciąży leczonej rośnie ryzyko szybkiego postępu powikłań charakterystycznych dla cukrzycy. Dotyczą one przede wszystkim nerek (w skrajnych przypadkach matka wymagać może nawet zabiegów dializoterapii) i oczu (istotny wzrost ryzyka pogorszenia wzroku czy ślepoty). Powikłania te mogą mieć charakter nieodwracalny.


Niepotrzebne obawy

Wiele kobiet obawia się, że ich dziecko będzie miało cukrzycę. Jednak ryzyko jest niewielkie. Praktycznie nie zdarza się, aby cukrzyca ujawniła się już u noworodka, a prawdopodobieństwo, że kiedyś dziecko będzie musiało borykać się z tą chorobą, jest niewielkie, prawie takie samo, jak w przypadku kobiety, która nie ma cukrzycy i wynosi ok. 3 proc.

Konsultacja: prof. dr hab. n. med. Krzysztof Strojek, ŚUM, krajowy konsultant ds. diabetologii.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    tereska: Jak dobrze, ze medycyna "idzie do przodu" :) Medycyna idzie do przodu, za to służba zdrowia do tyłu.