Gdy pot zatruwa życie - jad kiełbasiany zlikwiduje problem nieprzyjemnego zapachu

Choć na rynku dostępne są tysiące preparatów do higieny, czasem własne ciało sprawia nam niemiłą niespodziankę. Przy pewnych dolegliwościach i chorobach nie wystarczy bowiem codzienny prysznic, dezodoranty i częste mycie rąk.

Najczęściej dokucza nam pot, a przede wszystkim jego brzydki zapach. Pocimy się pod pachami, na czole, tuż nad górną wargą, w okolicach płciowych, mokre od potu miewamy też dłonie i podeszwy stóp. W większości przypadków pojawienie się potu nie wywołuje żadnych przykrych konsekwencji. Po jego szybkim zmyciu, nie występuje ani nieprzyjemny zapach, ani zaczerwienienie skóry, nie dochodzi też do żadnych zakażeń grzybiczych czy bakteryjnych. Ale nie zawsze tak jest. Pewien odsetek z nas ma z nim jednak poważny kłopot.


Skąd się bierze?

Warto zacząć od pytania podstawowego – dlaczego się pocimy? Odpowiedź nie będzie jednak prosta, bo przyczyn takiego stanu jest wiele. Przede wszystkim dlatego, że jest to naturalna reakcja organizmu na wysiłek fizyczny, zapobiegająca jego przegrzewaniu się. Lekarze podkreślają, że dorosły człowiek w ciągu jednej tylko godziny może wypocić nawet trzy litry potu.

Pot powstaje w gruczołach potowych, których mamy na ciele ok. 3 milionów. Ich ujścia na skórze są niedostrzegalne gołym okiem. Wydostający się przez nie na powierzchnię płyn jest jasny, nie ma zapachu. Przykra woń pojawia się dopiero pod wpływem rozkładu jego składników.

Jeśli nie uprawiamy żadnego sportu, a w miejscu, w którym się znajdujemy, nie panują upały, a mimo to pocimy się i to obficie, powodów takiego stanu rzeczy należy doszukiwać się, gdzie indziej. Przyczyną może być cukrzyca lub gruźlica, może ono wskazywać także na uzależnienie od narkotyków.

- Ten czasem krępujący problem towarzyszy także kolejnym etapom naszego życia, związanym ze zmianami hormonalnymi, czyli pokwitaniu i przekwitaniu, pojawia się też w okresie przedpokwitaniowym. Męczy osoby otyłe, które pocą się także w fałdach skóry, pod biustem, na brzuchu czy nogach – wylicza lekarz dermatolog Barbara Sokal.

W takich przypadkach lecząc chorobę, warto poświęcić uwagę i poceniu, by zapobiec ewentualnym jego przykrym konsekwencjom, bo przecież zanim wyleczymy się z otyłości czy uzależnienia od narkotyków, minie trochę czasu, w którym skóra nadal będzie narażona na niekorzystne dla niej bodźce.


Nie wystarczy prysznic

Warto przede wszystkim pamiętać, że gdy się nadmiernie pocimy, nie wystarczy codzienny prysznic czy kąpiel w wannie. Po porannym odświeżeniu warto użyć dezodorantu. Choć antyperspiranty działają bardzo skutecznie, nie używajmy ich każdego dnia. Mogą one hamować drożność gruczołów potowych. Działają bardzo skutecznie, zwłaszcza te bardzo silne preparaty do stosowania jeden lub dwa razy w tygodniu, ale zawierają szkodliwe dla organizmu sole chlorku glinu. Ich częste używanie przy zwiększonej wrażliwości organizmu skutkować może przedostaniem się glinu do układu nerwowego, co z kolei może być niebezpieczne dla zdrowia. Antyperspiranty pozostawmy więc na szczególne okazje.

Oprócz lub obok zwykłych dezodorantów wykorzystywać możemy prostsze i bardziej naturalne metody walki z potem. Osoby otyłe mogą stosować zasypki, na przykład talk w fałdach skóry szczególnie narażonych na drażniące działanie potu, te same środki można też używać w nadmiernej potliwości stóp, w tym ostatnim przypadku należy także pamiętać o odpowiednim doborze obuwia i skarpet. Podeszwy butów powinny być wykonane wyłącznie z materiałów naturalnych, skarpetki muszą być z czystej bawełny, bez dodatku elastilu.

Pocącym się stopom i dłoniom dobrze zrobią kąpiele w naparze z szałwii. Niestety, by poskutkowały, powinny być wykonywane codziennie, a na to pewnie mało komu wystarczy czasu i konsekwencji… By zmniejszyć pocenie, można też po prostu pić herbatkę z szałwii. Osoby otyłe muszą pamiętać, by nosić przewiewną odzież wykonaną z naturalnych tkanin i nie przegrzewać się.

Ważna też jest dieta. Pocenie się może wzmagać kofeina, więc kto ma z tym problem, nie powinien sięgać po trzecią filiżankę kawy. U niektórych osób pot występuje na czole i nosie pod wpływem ostrych przypraw. Także nikotyna może wywoływać niepożądane objawy.


Najlepszy jad kiełbasiany

Czasem pot po prostu nas zlewa w chwilach napięcia nerwowego, gdy przeżywamy stres, lęk, tremę, ból, a bywa, że i radość. Medycyna określa ten stan nadmiernym poceniem emocjonalnym. W takich przypadkach pot po prostu cieknie spod pach, dłonie są zimne i wilgotne, a ich naskórek obrzękły i zaczerwieniony, zmacerowane są też stopy, dodatkowo obcierane przez obuwie i skarpetki.

Dla osób cierpiących na tę dolegliwość niewielkim pocieszeniem jest fakt, że emocjonalne pocenie jest zwykle z wiekiem coraz słabsze, a więc i coraz mniej dokuczliwe. By jednak dotrwać do tego momentu, warto zastosować się do rad adresowanych do wszystkich pocących się.

– W przypadkach gdy takie postępowanie nie przynosi satysfakcjonujących efektów, sięgamy po bardziej specjalistyczne sposoby radzenia sobie z potem – dodaje dr Barbara Sokal. – W dermatologii stosuje się wiele takich metod, jednak najskuteczniejszą i coraz częściej stosowaną w ostatnich latach jest wykorzystanie toksyny botulinowej, czyli jadu kiełbasianego. Jest on wstrzykiwany w wierzchnie warstwy skóry pod pachami, na dłoniach i w podeszwy stóp. Pierwsze efekty zabiegu widoczne są już zwykle po 3-4 dniach, pełne po 2-4 tygodniach. Wydzielanie potu zostaje zahamowane na pół roku. Dawka jadu jest na tyle niewielka, że jest bezpieczna dla organizmu. Niestety, jest to zabieg drogi.

Coraz rzadziej stosuje się środki ogólnoustrojowe zmniejszające potliwość, a to dlatego, że występuje ona bardzo często u osób młodych, którym takie leki przynieść mogą więcej szkód niż korzyści.


Golenie także dla mężczyzn

Dlaczego tak ważna jest walka z nadmierną potliwością? Przykry zapach rozkładającego się potu, choć dokuczliwy, nie jest najgorszy, mimo że potrafi mocno skomplikować życie, zwłaszcza osób wrażliwych, wstydliwych, mających codzienne kontakty z innymi ludźmi. Z nadmiernym poceniem warto walczyć z powodu skutków, jakie mogą się wiązać z częstym kontaktem skóry z potem.

- Należy depilować pachy, bo na przepoconych włosach chętnie gnieżdżą się drożdżaki – wyjaśnia dr Barbara Sokal. – Gromadzą się one na powierzchni włosa, są widoczne w postaci żółto-rdzawych grudek. Dlatego dbać o te miejsca powinny nie tylko kobiety. Dobrze by było, gdyby mężczyźni co jakiś czas przecierali tam skórę preparatami odkażającymi, choćby spirytusem salicylowym.

Nie tylko na dłoniach, stopach czy pod pachami skóra często mokra od potu bywa podrażniona. Jest to wyjątkowo nieprzyjemne w okolicach intymnych, gdzie również może dojść do zakażenia drożdżakami. Temu problemowi towarzyszy nie tylko dyskomfort, ale również świąd i brzydki zapach.

Przydarzyć się to może zwłaszcza cukrzykom i kobietom w ciąży, u których zmiany hormonalne prowadzą do obniżenia kwasowości pochwy, co stwarza doskonałe warunki do rozwoju infekcji grzybiczych i bakteryjnych. Ich przyczyną może być także menstruacja (bo wówczas zmniejsza się ilość bakterii kwasu mlekowego w pochwie, a krew dodatkowo podwyższa odczyn pochwy), używanie perfumowanych i kolorowych wkładek higienicznych oraz ich zbyt rzadka zmiana, noszenie bielizny nieprzepuszczającej powietrza, a także wykorzystywanie do jej prania, a także do higieny intymnej, środków podrażniających skórę.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze