Gdy pamięć płata figle - miażdżyca

Stale czegoś szukasz. Kluczy, portmonetki, dokumentów, rękawiczek… Nie pamiętasz, gdzie co leży. To przez nadmiar obowiązków, pośpiech – tłumaczysz.

Bywa, że otoczenie wtedy żartuje: skleroza nie boli, ale męczy. Zabawne, do czasu. Bo im więcej lat, tym większe prawdopodobieństwo, że istotnie rozpoczął się proces sklerotyczny. Czyli twardnienie naczyń krwionośnych, charakterystyczne dla miażdżycy, inaczej arteriosklerozy. O rozwoju tej choroby i jej skutkach dla naszej pamięci mówi dr n. med. Piotr Gryglas, specjalista chorób wewnętrznych, hipertensjolog i kardiolog ze Szpitala Klinicznego przy ul. Banacha w Warszawie.


Choroba cywilizacji

Miażdżyca jest przewlekłą chorobą o wieloczynnikowej przyczynie. Podłożem rozwoju miażdżycy jest cholesterol, dokładniej jego frakcja LDL, popularnie nazywana „złym” cholesterolem. Odkłada się on w ścianach naczyń krwionośnych i powoduje ich pogrubienie. Sprawia to, że zmniejsza się światło tętnic, a przepływ krwi jest utrudniony. W rezultacie dochodzi do coraz gorszego ukrwienia, a więc i funkcjonowania narządów oraz układów ciała. Kolejnym następstwem takiego stanu bywają nierzadko dramatyczne incydenty, jak np. zawał serca, udar mózgu, martwica kończyny dolnej, często wymagająca amputacji itp. Oczywiście, do takich fatalnych skutków dochodzi wtedy, gdy miażdżyca nie została w porę wykryta i nie była właściwie leczona. Dlatego niezwykle ważne są badania kontrolne poziomu cholesterolu oraz stanu tętnic.


Gwałtowne skutki

Teoretycznie wszyscy wiemy, że miażdżyca jest niebezpieczna. W praktyce często zapominamy, czym grozi jej zaniedbanie. Oto najbardziej wymowne przykłady gwałtownych skutków tej choroby.


Serce. Zawał serca z reguły jest skutkiem miażdżycy naczyń wieńcowych. Na skutek zwężenia tętnic nasierdziowych oraz pęknięcia blaszki miażdżycowej wewnątrz naczynia dochodzi do jego zamknięcia. Powoduje to ostre niedokrwienie mięśnia serca i rozwój ogniska martwicy. Objawy zawału to silny ból o charakterze ucisku, pieczenia, rozpierania, zlokalizowany za mostkiem oraz narastające uczucie lęku. Ból nie musi być typowy, czasami dotyczy jamy brzusznej, czasami boli tylko żuchwa lub lewy staw barkowy. Dolegliwościom towarzyszą uczucie niepokoju, bladość skóry oraz zimny pot. Przy podejrzeniu zawału należy natychmiast wezwać pogotowie.


Mózg. Miażdżyca małych naczyń mózgowych prowadzi do rozlanego lub miejscowego uszkodzenia mózgu. Choroba ta predysponuje do tzw. otępienia naczyniopochodnego. Jest to nic innego jak ostre lub przewlekłe pogorszenie funkcji poznawczych. We wczesnym okresie upośledzona jest pamięć krótkotrwała, trudności sprawia uczenie się i zapamiętywanie nowych informacji (nie pamiętamy, gdzie położyliśmy klucze, czy wyłączyliśmy żelazko, jak ma na imię mąż naszej córki itp.). Rozwijają się trudności językowe, zwłaszcza znajdowanie odpowiednich słów w danej sytuacji (mówimy wówczas, że mamy jakieś słowo „na końcu języka” i w danym momencie nie możemy go sobie przypomnieć). Później następuje zmienność emocjonalna i zmiany osobowości (łatwo się irytujemy, drobne sprawy wyolbrzymiamy, stajemy się agresywni, wpadamy w złość, często pojawiają się objawy lękowe, podejrzliwość wobec otaczającego świata i osób). Pacjenci czasami na utratę niezależności i pamięci reagują irytacją, wrogością i pobudzeniem.


Różne uszkodzenia, różne skutki

Skutki miażdżycy mózgu i jej objawy zależą między innymi od rozmiaru naczyń, w których się rozwinęła. Jeśli choroba zaatakuje duże tętnice szyjne, może szybko doprowadzić do udaru, objawiającego się kłopotami z mową, niedowładem części ciała i upośledzeniem funkcjonowania. Stan taki nakazuje konieczność długotrwałej rehabilitacji. Uszkodzenie miażdżycowe i zamknięcie tętnic mózgowych małego kalibru może prowadzić do licznych rozsianych mikrouszkodzeń tkanki mózgowej. Mikrouszkodzenia te przyczyniają się do rozwoju opisywanej powyżej demencji naczyniopochodnej. Widać je wyraźnie podczas badania tomograficznego. Jeśli nie będzie się przeciwdziałać chorobie, mikrouszkodzeń będzie przybywać. W rezultacie na stałe pojawią się zaburzenia świadomości o charakterze demencji.


Uniknąć zaskoczenia

Miażdżyca rozwija się powoli. W pierwszej kolejności uszkodzeniu ulega śródbłonek, czyli warstwa komórek wyścielających wszystkie naczynia krwionośne. Śródbłonek waży przeciętnie 5 razy tyle co serce i ma powierzchnię 6 kortów tenisowych, dlatego też nie powinniśmy lekceważyć tego ważnego dla naszego organizmu narządu. Aby zapobiec uszkodzeniu śródbłonka i naczyń, powinniśmy rygorystycznie przestrzegać prozdrowotnego stylu życia. Najzdrowsze są: systematyczny ruch oraz odpowiednia dieta. Poza tym można skutecznie zwalczać sprzyjające miażdżycy nadciśnienie oraz kontrolować poziom cukru, a gdy doszło do cukrzycy, badać się i stosować do zaleceń lekarza.


Profilaktyka na co dzień

Sprowadza się do kilku prostych zaleceń. Należy do nich zachowanie rozsądnej diety, czyli bardzo mocne ograniczenie tłuszczów zwierzęcych na rzecz np. chudego drobiu, oliwy i wprowadzenia do jadłospisu ryb, dużej ilości warzyw i owoców. Kolejna to aktywność fizyczna, codzienna dawka ruchu na świeżym powietrzu. Konieczne jest także rzucenie palenia, gdyż ten nałóg jest ogromnie szkodliwy dla naczyń. O to, czy i jaki alkohol, w jakiej ilości jest dozwolony, najlepiej zapytać swojego lekarza, podobnie o kawę i mocną herbatę.

Autor: Ewa Łuszczuk

Komentarze