Gdy minus zwalcza plus

Nie ma sposobu na wyeliminowanie konfliktu serologicznego, są jednak metody na uniknięcie jego skutków.

W 1940 roku austriacki lekarz Karl Landsteiner, który wcześniej wsławił się wyodrębnieniem grup krwi, współuczestniczył w oznaczeniu czynnika RH w krwi. Od razu wiadomo było, że odkrycie to znacząco przyczyni się do rozwoju transplantologii, pozwoli bowiem na przetaczanie pacjentom właściwej krwi, wcześniejsze transfuzje były bowiem jak rosyjska ruletka.


Plus czy minus?

Dziś wiemy, że czynnik RH ma również ogromne znaczenie dla kobiet ciężarnych i ich potomstwa. Dzieje się tak, gdy ciężarna kobieta ma krew z oznaczeniem RH-, ojciec dziecka RH+, a dziecko odziedziczyło ten czynnik po ojcu. W takim przypadku mamy do czynienia z konfliktem serologicznym.

Zwykle jego skutki nie są widoczne w pierwszej ciąży, bo to dopiero ona mobilizuje organizmu kobiety do produkowania przeciwciał. Dzieje się tak, bo posiadająca czynnik RH krew dziecka postrzegana jest przez organizm matki jako zagrożenie (RH- oznacza po prostu brak tego czynnika we krwi). W drugiej i kolejnych ciążach tak przygotowany organizm matki zaczyna wytwarzać przeciwciała skierowane przeciw krwinkom płodu, które przez łożysko przenikają do krwioobiegu dziecka. Przeciwciała te powodują hemolizę, czyli rozpad czerwonych krwinek w krwi płodu.

Proces ten jest groźny dla zdrowia, a nawet życia dziecka. Jeśli nie jest nazbyt nasilony wywołuje niedokrwistość i żółtaczkę, ciężkie objawy powodują jednak obrzęk płodu i jego obumarcie, nasilona żółtaczka może uszkodzić ośrodkowy układ nerwowy.


Najważniejsza jest profilaktyka

Jej podstawą jest oznaczenie czynnika RH w krwi u wszystkich ciężarnych. Jeśli krew jest go pozbawiona, a więc mamy do czynienia z oznaczeniem RH-, wówczas w 28 tygodniu ciąży przeprowadza się badanie na obecność przeciwciał w krwi ciężarnej i powtarza je, co kolejne 2 – 4 tygodnie.

Dla uniknięcia skutków konfliktu serologicznego w następnej ciąży, kobiecie z czynnikiem RH-, nie dalej niż 72 godziny po porodzie podaje się natomiast immunoglobulinę anty-D. Warunkiem jest, oczywiście, urodzenie dziecka z czynnikiem RH+. A ponieważ mobilizacja organizmu do tworzenia przeciwciał powstaje nie tylko w donoszonej ciąży, immunoglobulinę anty-D, podaje się w przypadku konfliktu serologicznego również po poronieniu czy zabiegach w czasie ciąży. Coraz częściej aplikuje się ją też kobietom w konflikcie około 28 tygodnia ciąży.

Autor: Małgorzata Januchowska

Komentarze