Gdy głowa pęka

Z dr n. med. Izabelą Domitrz, neurologiem z Przyklinicznej Poradni Bólów Głowy SPCSK w Warszawie rozmawia Hanna Mądra.

Ból głowy to bardzo „demokratyczne” schorzenie: występuje wśród bogatych tak samo, jak biednych. Uskarża się nań ponad połowa dorosłych mieszkańców świata.


Dlaczego boli nas głowa? Czy to choroba naszych czasów?


Nie, bóle głowy nękają ludzkość od zawsze. Kiedyś godziliśmy się na ból: - Boli, to boli, co zrobić. Odzwierciedlało to nawet podejście lekarzy: gdy pacjent skarżył się na ból głowy, słyszał w odpowiedzi - Mnie też czasem boli głowa, ale do pracy muszę iść.


Jaki ból głowy dotyka nas najczęściej?


Najczęściej występuje napięciowy ból głowy, który jest zwykle samoistny - nie znajdujemy innych czynników, czy chorób mogących go wywoływać. Bywa bardzo uporczywy, nie pulsuje, najczęściej dotyczy całej głowy, choć może boleć tylko jej część. Pacjenci mają wrażenie, że wokół ich czoła zaciska się obręcz, jakby założyli za ciasny kapelusz. Mimo to można jednak normalnie funkcjonować. Czynnikami wyzwalającymi ten rodzaj bólu bywa napięcie psychiczne, stres, brak snu, nadmierne emocje, zmiany pogody, nadużywanie alkoholu, napięcie mięśni, na przykład z powodu niedogodnej pozycji podczas pracy. Bóle głowy czasem towarzyszą także depresji, która się łączy z cierpieniem emocjonalnym.

Innym rodzajem są bóle objawowe – towarzyszą one jakieś innej chorobie. Czasem jest to banalne przeziębienie, grypa, czy zapalenie zatok. Zaczynamy odczuwać tępy ból z charakterystycznym uczuciem ucisku w okolicach zatok czołowych. Czasem jednak wywołują go poważniejsze problemy na przykład guz mózgu, nadmierne ciśnienie tętnicze lub zatrucie substancjami chemicznymi. Leki przeciwbólowe usuną ból jako objaw, ale nie przyczyny - konieczna jest diagnostyka i leczenie choroby podstawowej.


Na szczęście, gdy boli głowa wystarczy zażyć tabletkę, dostępną bez recepty…


I na własne życzenie nabawić się tzw. polekowego bólu głowy. Jest to chyba jeden z najczęściej występujących bólów wtórnych, bagatelizowany zarówno przez lekarzy pierwszego kontaktu i neurologów, jak i pacjentów. Powstaje on tak: pacjent, którego głowa boli tylko od czasu do czasu, zaczyna przyjmować leki, które sam kupuje w aptece, sklepie spożywczym czy kiosku. Zażywa pastylki coraz częściej - czasem nawet profilaktycznie - by nie zaczęła boleć go głowa w pracy, gdy ma ciężki dzień.

Polekowy ból głowy rozwija się, pacjent przyjmuje takie tabletki przez co najmniej 15 dni w miesiącu, przez kwartał. Dlaczego? Do końca nie wiemy. Prawdopodobnie dochodzi do zmian w budowie receptorów bólowych. I kiedy znowu, pacjent weźmie lek, ma wrażenie, że ból ustąpił po 15-20 minutach (a to niemożliwe, bo tabletka działa po ok. godzinie, musi się najpierw rozpuścić i wchłonąć). Tyle, że po dwóch godzinach ból wraca – tym razem ten polekowy.


Powoduje go zażywanie jakichś konkretnych leków?


W tę pułapkę mogą nas zaprowadzić nawet proste leki przeciwbólowe zawierające paracetamol, czy ibuprofen.


Jak się go leczy?


Trzeba po prostu odstawić lek. I to nie tylko konkretny preparat, który zażywa. Nie wolno sięgać też po inne środki. I jeżeli pacjent nie będzie przyjmował żadnych proszków przez kolejne trzy miesiące, ból ten ustąpi całkowicie. Oczywiście zostaną te, z powodu których zaczął przyjmować leki.


Ale są skuteczne lekarstwa na ból głowy?


Nowoczesne leki, także te dostępne bez recepty, pomagają w większości przypadków. Jednak zdarzają się bóle oporne na leczenie. Wtedy kuracja jest długa i wymaga dyscypliny, leki trzeba brać np. o określonej porze i umiejętnie sterować ich dawką.


Co więc robić: iść do apteki, czy szukać pomocy u lekarza?


Jeśli jest to pierwszy w życiu ból głowy, na dodatek silny, lub ma inny charakter, niż dotychczas - to trzeba natychmiast zgłosić się do lekarza. Taki ból może być objawem poważnej choroby. Natomiast jeżeli jest to ból, który cierpimy od lat, można zażyć tabletkę, ale warto jest od czasu do czasu pójść do specjalisty, żeby dowiedzieć się jakie są nowości i ewentualnie, jak uniknąć polekowego bólu głowy.


Czy wystarczy wizyta u lekarza pierwszego kontaktu?


Ważne, żeby trafić do lekarza, który będzie umiał rozmawiać z pacjentem, bo podstawą prawidłowej diagnozy jest wywiad. Lekarz musi też umieć różnicować bóle głowy. Łatwo jest bowiem pomylić ich rodzaje i podłoże.

Sztandarowym przykładem jest jaskra, która powoduje ból głowy w okolicy gałki ocznej, ale może być promieniować on do czoła czy skroni. Ze względu na pulsujący charakter i lokalizację można pomylić jaskrę z migreną. Ponadto w obu chorobach mogą występować nudności, wymioty, wrażliwość na światło i hałas, a atak może trwać od czterech godzin nawet do trzech dni. Taki pacjent musi być skonsultowany i leczony przez okulistę.

Innym przykładem jest ból klasterowy (Hortona), który jest tak silny, że wybudza chorego ze snu. Ataki bólu często zaczynają się w okolicach oczodołów, a następnie promieniują do skroni i czoła. Powtarzają się seriami nawet osiem razy dziennie przez kilka tygodni. Pacjenci przez lata cierpią, nie mają postawionej diagnozy - mimo że objawy są bardzo typowe i opisywane w każdej książce, więc powinny być znane. Na szczęście lekarze w zwykłej przychodni często potrafią właściwie zająć się pacjentem, tak więc nie jest konieczna wizyta w specjalistycznej klinice.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze

  • 2016-08-26 enka

    Fakt, że pyralgina to chyba najsilniejszy lek przeciwbólowy bez recepty i też po nią sięgam jak boli mnie głowa albo dokucza ból kręgosłupa. Ale stosuję wersję rozpuszczalną sprint, bo jest łągodniejsza dla żołądka, a działą tak samo szybko

  • 2016-07-30 bader

    dytka, mi też Pyralgina pomaga w najtrudniejszych chwilach gdy ból atakuje. Szybko radzi sobie z moim bólem głowy.

  • 2016-05-30 dytka

    dla mnie tak na prawdę najlepiej radzi sobie z bólem głowy Pyralgina, ta w tabletkach. Jak czuję, że zaczyna się zbliżać mocny ból to szybko ją biorę i po chwili nie ma się już czego bać. Jak dla mnie to najlepszy lek przeciwbólowy bez recepty.

  • 2016-03-31 gość

    Gość: Cześc, MNIE JUż bardzo boli glowa moge sie zabicŁ) Gość: Cześc, MNIE JUż bardzo boli glowa moge sie zabicŁ) Gość: Cześc, MNIE JUż bardzo boli glowa moge sie zabicŁ)

  • 2016-03-31 gość

    Od lat cierpię na migrenę, która nie dawała mi żyć. Żadne proszki nie pomagały. W przypływie desperacji kupiłam rezonator firmy Laureola Sante i stosuję go regularnie. Od miesiąca bóle stały się słabsze. Migrena nie ustąpiła ale stała się bardziej znośna :)