Fototerapia dobra na wszystko?

Życiodajna rola promieniowania słonecznego znana jest od starożytności. Nic więc dziwnego, że z czasem zaczęto wykorzystywać potężną energię słońca do celów leczniczych. Światłolecznictwo pobudza naturalne procesy regeneracyjne, wzmacnia układ immunologiczny, poprawia krążenie krwi i pozytywnie wpływa na przemianę materii.

Leczenie z wykorzystaniem światła znane jest od bardzo dawna. I tak fototerapia może wykorzystywać zarówno naturalne (helioterapia), jak i sztucznie generowane źródła światła (aktynoterapia przy użyciu np. lampy sollux, która emituje promienie podczerwone lub nadfioletowe wytwarzane przez lampę kwarcową). Fototerapia intensywnie zaczęła się rozwijać od lat 80. ubiegłego stulecia.

Przez ten okres rozwinęły się różne formy światłolecznictwa wykorzystywane głównie w leczeniu chorób dermatologicznych czy depresji sezonowych i innych lekkich zaburzeń funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego. Działanie fal świetlnych zależy od zaabsorbowanej energii, głębokości przenikania w głąb skóry, wrażliwości poszczególnego pacjenta i okolicy poddanej naświetlaniu. Wraz ze wzrostem długości fali promieniowania głębokość penetracji też się zwiększa.


Promieniowanie – zdrowe czy nie?

W ostatnich latach w mediach wiele miejsca poświęca się negatywnym skutkom promieniowania ultrafioletowego. Nadmierna ekspozycja na promienie UV wywołuje lokalne i ogólnoustrojowe zaburzenia immunologiczne, negatywnie wpływa na funkcjonowanie komórek naskórka – keratynocytów, komórek Langerhansa, melanocytów. Promieniowanie uszkadza DNA i RNA, hamuje zdolność komórek do podziału, promienie UV indukują apoptozę, nasilają wytwarzanie wolnych rodników i indukują karcynogenezę.

Fototerapia, czyli leczenie światłem naturalnym lub sztucznym stała się skuteczną metodą w leczeniu dermatoz o różnej etiologii, w tym najczęstszych chorób dermatologicznych: łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, bielactwo, łysienie plackowate i całkowite, liszaj płaski, ciężkie postacie trądzika pospolitego.

Promieniowanie podczerwone (IR) jest promieniowaniem niewidzialnym, mającym swój zakres fali od długości 770-1500 nm. Wykorzystywane jest w stanach zapalnych, przy niedostatecznym ukrwieniu tkanek, w zaburzeniach wydzielania dokrewnego oraz w terapii pourazowej, zmniejsza napięcie mięśniowe, wykazuje również działanie przeciwbólowe przez podwyższenie progu bólu. Promieniowanie IR polega na cieplnym oddziaływaniu na tkanki człowieka; taki odczyn pobudza procesy metaboliczne.

Działanie promieniowania na człowieka może mieć charakter miejscowy lub ogólny, wykorzystywane jest w terapii przewlekłych i ostrych stanów zapalnych stawów, jamy nosowej, zatok przynosowych, ucha, nerwobólach, stanach ropnych tkanek miękkich, w licznych chorobach naczyń krwionośnych i obwodowych. Naświetlanie promieniami podczerwonymi stosuje się do przygotowania przed masażem, kinezyterapią i niektórymi zabiegami z zakresu elektrolecznictwa. Przeciwwskazaniem do naświetlania promieniami podczerwonymi jest uszkodzenie skóry i naczyń, miażdżyca tętnic, widoczne obrzęki, choroby nowotworowe, choroby zakrzepowo- zatorowe, choroby serca, przebyty zawał mięśnia sercowego, niewydolność nerek.


ABC promieniowania

Promieniowanie nadfioletowe działa na nasz organizm w trzech zakresach A, B, C. Jest to promieniowanie niewidzialne o długości fali 100-400 nm. Do celów leczniczych wykorzystuje się promieniowanie o zakresie fali 200-380 nm. Wykorzystywane jest w światłolecznictwie jako czynnik pobudzający układ odpornościowy, wzmacnia naturalne siły organizmu, stymuluje przemianę materii. Skóra poddana działaniu promieniowania nadfioletowego staje się lepiej ukrwiona, bardziej elastyczna, procesy regeneracyjne szybciej zachodzą w komórkach naskórka.

Promieniowanie to stosuje się w leczeniu ran (także trudno gojących się), owrzodzeń czy odleżyn. W lecznictwie lampy, które wytwarzają promienie nadfioletowe, to lampy kwarcowe, które wykazują działanie bakteriostatyczne i bakteriobójcze, promienie UV wykazują również działanie na wirusy czy grzyby. Pod wpływem promieniowania UV dochodzi do stymulacji produkcji erytrocytów i hemoglobiny, indukują produkcję hormonów tarczycy, przysadki mózgowej, trzustki, zwiększa się synteza witaminy D2 i D3, co dodatkowo wpływa korzystnie na gospodarkę potasowo-wapniową organizmu. Dlatego też promieniowanie UV znalazło zastosowanie w leczeniu krzywicy, tężyczki, terapii skomplikowanych złamań.

Ten rodzaj fototerapii wykorzystywany jest w leczeniu gruźlicy – naświetlania zwiększają wydolność tlenową układu oddechowego, pomocniczo w leczeniu trądziku pospolitego, łysieniu plackowatym. Naświetlania promieniami ultrafioletowymi nie powinno się stosować w nowotworach, zaawansowanej miażdżycy, gorączce, nadczynności tarczycy, niewydolności mięśnia sercowego czy chorobach psychicznych z nadmierną pobudliwością.


Leczenie psolarenami

Inną metodą leczenia jest połączenie działania światła ultrafioletowego (fototerapii) ze specjalnymi substancjami o właściwościach fotouczulających, związkami, które uwrażliwiają skórę na działanie promieni ultrafioletowych. Substancje te nazywane są psolarenami i w świecie roślinnym znane są od najdawniejszych lat. Głównym przedstawicielem jest dziurawiec pospolity, w którym znajduje się hiperycyna wykazująca właściwości fotouczulające. Psolareny możemy jeszcze znaleźć w: bodziszku cuchnącym, rucie zwyczajnej, selerze zwyczajnym, aminku egipskim, barszczu zwyczajnym. Najczęściej stosowaną formą fotochemioterapii jest metoda PUVA, po raz pierwszy wprowadzona w 1974 roku w leczeniu łuszczycy.

Powyższa metoda to połączenie promieniowania UVA i psolarenów. Pobudza ona nieaktywne melanocyty do wytwarzania pigmentu. Poprawia repigmentację skóry i immunologiczną odpowiedź naskórka. Fotochemioterapię stosuje się w leczeniu łuszczycy o ciężkiej postaci, w terapii bielactwa, łysienia plackowatego i całkowitego. W zależności od objawów klinicznych substancje fotouczulające stosuje się w postaci doustnej lub miejscowej.

Odpowiednio przygotowanego pacjenta naświetla się 2-3 razy w tygodniu stopniowo zwiększając dawkę promieniowania, aż do uzyskania rumienia. Niestety, podczas fototerapii istnieje ryzyko powstawania przebarwień, mogą wystąpić nudności, zmęczenie, świąd, nadmierne rogowacenie, przyspieszone starzenie skóry (tzw. fotostarzenie), zwiększone ryzyko powstawania nowotworów. W celu zwiększenia działania promieniowania pacjent przyjmuje tabletki o właściwościach fotouczulających (oxoralen, geralen) na dwie godziny przed planowanym naświetlaniem. Niestety, leki te mogą wywoływać nudności, dlatego zaleca się je przyjmować podczas posiłku. Na kilka godzin przed planowanym naświetlaniem nie powinno się aplikować żadnych kremów, balsamów i poddawać się innym zabiegom kosmetycznym. Po zażyciu psolarenów pacjent nie może przez około 8 godzin wystawiać się na promieniowanie słoneczne, ponieważ grozi to poważnymi oparzeniami skóry. Gabinety i specjalistyczne ośrodki proponują modyfikacje wyżej opisywanej metody.:

• PUVA-bath – psolareny podawane są miejscowo podczas kąpieli słonecznej,
• PUVA-topical – substancje fotouczulające podawane w postaci kremów bezpośrednio na zmienione miejsca,
• Re-PUVA – zastosowanie PUVA skojarzone z retinoidami,
• SUP – selektywna fototerapia.

Leczenie światłem, połączenie terapii z odpowiednimi substancjami chemicznymi w dalszym ciągu się rozwija, przynosząc skuteczną metodę w walce z trudno do opanowania chorobami.

Autor: mgr farmacji Magdalena Lorek

Komentarze