Feromony - siła zapachów

Miłość od pierwszego wejrzenia to niezwykłe uczucie. Gdy się nam przydarzy, uważamy się za wyjątkowych szczęściarzy. Naukowcy jednak potrafią sprowadzić nas na ziemię i wszystko przypisują feromonom, czyli substancjom chemicznym wydzielanym przez nasz organizm.

Badania naukowe wykazują, że ludzka skóra wyposażona jest w ogromną liczbę gruczołów potowych, które oprócz utrzymywania skóry we właściwej kondycji wykonują też inne zadania. Wydzielają niewielkie ilości substancji zwanych feromonami. Nie są to zapachy, które możemy opisać, jak na przykład przyjemną woń kwiatów czy perfum. Są one jednak rejestrowane przez tzw. organ Jacobsona i przekazywane do części mózgu odpowiedzialnej m.in. za emocje i popęd seksualny. To dzięki nim podświadomie jesteśmy zainteresowani pewnymi osobami, które wydają się atrakcyjne (nie tylko w seksualnym znaczeniu). Inne zaś postrzegamy jako nieciekawe albo nawet odpychające.


Dobrana para

Badania nad feromonami zaczęły się dopiero 30 lat temu. Udowodniono, że feromony przekazują informacje o systemie immunologicznym i genotypie osobnika, który je wydziela. Chodzi o to, by w naturalny sposób dobierały się w pary osoby o zróżnicowanym materiale genetycznym, zapobiegając w ten sposób degradacji gatunku.

Na przykład jeden ze składników męskiego potu - androstadienon, ma wpływ na gospodarkę hormonalną organizmu kobiety. Powoduje on podniesienie poziomu cortisolu, hormonu, który ma działanie odpornościowe i przeciwzapalne. Zwiększa także odporność na stres i ułatwia powrót do równowagi po sytuacji stresowej.


Jak magnes

Feromony mogą oddziaływać też na osobników tej samej płci. Badania prowadzone przez Martę McClintock w kobiecym więzieniu w Chicago w 1971 roku pozwoliły ustalić istnienie dwóch feromonów. Jeden wydłuża, a drugi skraca cykl menstruacyjny. Dzięki ich działaniu w ciągu 2-3 miesięcy wszystkie mieszkające ze sobą kobiety zaczynały miesiączkę w tym samym tygodniu. Podobny efekt badaczka zaobserwowała u pań mieszkających w bursach czy akademikach.

Zdaniem szwedzkich badaczy feromony mogą być odpowiedzialne również za orientację seksualną. Badania prowadzone w 2005 roku wykazały, że homoseksualni mężczyźni reagują na zapachy, które mogą wywoływać pobudzenie seksualne, w taki sam sposób jak heteroseksualne kobiety. Rok później powtórzono ten eksperyment w odniesieniu do homoseksualnych kobiet i uzyskano podobny rezultat. Ich reakcja na feromony była taka jak u heteroseksualnych mężczyzn.

Jeszcze inny wpływ feromonów na organizm kobiecy stwierdzono w przypadku dziewcząt uczących się w żeńskich szkołach z internatem. Osiągały one dojrzałość płciową później niż ich koleżanki chodzące do szkół koedukacyjnych. Za tę różnicę jest najprawdopodobniej odpowiedzialny feromon zawarty w męskiej urynie.


Wabik na partnera

Do tej pory nie odkryto feromonu, który oddziaływałby na nasze uczucia, czy zwiększał atrakcyjność seksualną. Nie można jednak wykluczyć, że taka substancja istnieje. Nie ma ona jednak uniwersalnego działania. Przypomina to Arystotelesowską opowieść o szukaniu przez całe życie osoby, która jest naszą drugą połową.

Feromony mówią wszystkim wokół, jaką połówką jesteśmy. Największy odzew znajdziemy u osoby, która stanowi nasze dopełnienie. Pozostali kandydaci mogą jednak nie zrozumieć naszych sygnałów, a wtedy ich reakcja może być wyjątkowo nieprzyjemna. Stały kontakt z osobą o atrakcyjnym dla nas profilu feromonów korzystnie wpływa na organizm. W przypadku kobiet rośnie odporność na stres i infekcje oraz poprawia się regularność menstruacji.


Ach te feromony!

Znacznie większą karierę feromony zrobiły w przemyśle perfumeryjnym jako środki, które mają wzmocnić atrakcyjność mężczyzn i kobiet. W internecie można znaleźć oferty sprzedaży takich specyfików. Bazują one na syntetycznych substancjach, które uzyskano po raz pierwszy w laboratoriach chemicznych pod koniec lat siedemdziesiątych. Cena jednego flakonika zaczyna się od 200 złotych. Jednak do tej pory żadne badania nie potwierdziły, że preparaty te mają jakieś rzeczywiste działanie. Chyba że jako placebo.

Dlatego poświęć sobie więcej uwagi. Obowiązkowo: uśmiech na twarzy, zadbana fryzura i cera, elegancki strój oraz otwarty stosunek do innych ludzi. To wszystko może przynieść szczęście i z pewnością znacznie szybciej niż te, nieco magiczne, substancje.

Autor: Renata Wójcik

Komentarze