Femme fatale i zamglona piękność

Sylwester to świetna okazja, by puścić wreszcie wodze fantazji i zrobić się na bóstwo. Trzeba się jednak do tego odpowiednio przygotować.

W ciągu jednego dnia nie uda nam się dobrze nawilżyć skóry, nawet gdybyśmy miały pod ręką kosmetyki o superwłaściwościach. Dlatego, jeśli chcemy olśnić wszystkich promiennym wyglądem, zabierzmy się za przygotowania twarzy do makijażu co najmniej tydzień przed sylwestrem.


1. Nawilżanie skóry

Jednym z najczęstszych błędów, które popełniamy, jest wiara w magiczną moc kremów nawilżających. Krem może jedynie zatrzymać wilgoć, ale na pewno jej nie dostarczy. Jeśli chcemy, by nasz makijaż był perfekcyjny i trwały, musimy zacząć nawadniać skórę, pijąc wodę co najmniej przez tydzień dzielący nas od imprezy sylwestrowej – radzi Jola Imiolska, trener wizerunku i make-up artist, współpracująca z Instytutem Piękności Izabella w Katowicach.


2. Złuszczanie naskórka

Żaden makijaż nie zatuszuje mankamentów, jeśli wcześniej nie pozbawimy jej nadmiaru warstwy rogowej. Najlepiej tuż przed świętami Bożego Narodzenia poddać się zabiegowi mikrodermabrazji w gabinecie kosmetycznym. Można go również wykonać w domu, używając kremu lub żelu do peelingu. Dla cery suchej, naczynkowej i wrażliwej odpowiedni będzie peeling enzymatyczny.


3. Wygładzanie skóry

Przed wyjściem na bal czy sylwestrową prywatkę warto nałożyć na twarz maseczkę z alg, bankietową lub z kawiorem. Pomoże nam ona uzyskać efekt wygładzenia zmarszczek i bruzd, i to na 24-48 godzin.


4. Nakładanie podkładu

Warto pamiętać, że podkład czy fluid należy nakładać tylko do linii żuchwy. Nie na szyję czy dekolt, a już na pewno nie pod oczy, bo ze względu na swoją konsystencję zamiast wygładzić zmarszczki, jeszcze bardziej je podkreśli. Pod oczy używamy specjalnego korektora, który rozświetli nam linie zmarszczek. Jeśli chcemy ukryć na twarzy krostki czy inne niedoskonałości, możemy je zatuszować korektorem punktowym. Nakłada się go na podkład, nigdy odwrotnie.


5. Pudrowanie

Po odczekaniu minuty na połączeniu się korektora z fluidem możemy przystąpić do pudrowania twarzy pudrem sypkim. Wizażyści polecają pudry fiksujące, które sprawią, że makijaż utrzyma się w dobrym stanie nawet przez 48 godzin.


6. Malowanie

Kiedy mamy już gotowy „blejtram”, możemy przejść do fazy malowania obrazu, bo tak należy potraktować w sylwestra swoją twarz.


Femme fatale

Największą swobodę w doborze kolorów cieni do powiek mają brunetki, i to one mogą sobie pozwolić na największe szaleństwo. Żeby osiągnąć efekt smoky eyes, czyli przydymionych oczu, wcale nie muszą używać kredki czy eyelinera w kolorze czarnym. Może to być bardzo intensywne indygo, fiolet, śliwka, ciemny granat, przydymiony brąz, a nawet fikusowa zieleń. Polecane są również odcienie srebra. − Brunetka będzie wyglądała pięknie w makijażu stylizowanym na lata dwudzieste, kiedy kinematografia była jeszcze biało-czarna i niezbędny był kontrast. Najważniejszą rolę w takim makijażu będzie zatem odgrywało ciemne oko i czerwona pomadka – mówi Jola Imiolska.


W jednej tonacji

Panie o jasnych włosach, inaczej niż brunetki, powinny unikać kontrastów. Na intensywny makijaż mogą sobie pozwolić tylko wtedy, gdy oczy i usta pomalują w tej samej tonacji. Dla blondynki w typie lata odpowiednie na powieki będą wrzosy, fiolety, róże, grafity, odcienie burgunda i wina. Natomiast dziewczęta i panie o urodzie bardziej wiosennej – oranże, turkusy i zielenie, ale koniecznie bazujące na brązie i delikatnym złocie.


Zamglona piękność

Paniom o rudych włosach dobrze będzie w cieniach złotych lub brązowych. Jeśli lubią fiolet, to raczej powinny się skłaniać ku oberżynie niż kolorom biskupiego fioletu. Natomiast jeśli zechcą się wystylizować na lata dwudzieste i sięgnąć po czerwoną pomadkę, to musi być ona w odcieniu pomidorowym. Makijaż przy tym typie urody powinien być zamglony i niewyraźny, z delikatnymi przejściami kolorów.

Autor: Mariola Marklowska-Dzierżak

Komentarze