Elektroniczna niania

W otoczeniu noworodków pojawia się w ostatnich latach coraz więcej elektronicznych gadżetów. Niektóre mamy twierdzą, że nie wyobrażają sobie bez nich opieki nad dzieckiem, inne spokojnie sobie bez nich radzą. Które z nich mogą być naprawdę niezbędne?

Wszystko zależy od tego, jakie prowadzimy życie, w jakich warunkach mieszkamy. Popularne elektroniczne nianie, czyli urządzenia pozwalające mamom usłyszeć z drugiego końca domu, że dziecko płacze, są bodaj najczęściej kupowanymi gadżetami. I w wielu przypadkach, rzeczywiście niezbędnymi.


Zapewni spokój

Dzieje się tak wówczas, gdy rodzina z maleństwem zajmuje duże mieszkanie, a kuchnia, łazienka czy pokój do pracy (jeśli mama z jakichś względów pracuje niemal po urodzeniu) są dość odległe od sypialni. Niania zapewni wówczas komfort i mamie, i dziecku. Mamie, bo będzie spokojna o śpiącego malucha, gdy będzie przygotowywać posiłek dla rodziny, włączać pralkę czy wykonywać jakieś inne obowiązki w odległym pomieszczeniu. Będzie też mogła chwilkę spokojnie popracować nie martwiąc się, że promieniowanie komputera zaszkodzi dziecku, a przecież w jego pobliżu musiałaby ustawić fotelik…Dzięki temu może nie napisze od razu pracy magisterskiej, ale na pewno zdoła odpowiedzieć na maile, czy przeczytać w Internecie krótki artykuł o korzyściach płynących z karmienia piersią.


Na balkon i do ogródka

Elektroniczna niania przyda się też wszystkim tym mamom, które mają szczęście mieszkać w domu z ogródkiem. Niania pozwoli im bez strachu korzystać ze świeżego powietrza, z momentu relaksu na słońcu. Pozwoli podlać kwiaty na balkonie i wywiesić pranie. No i przyda się później, gdy dziecko już podrośnie, ale nadal będzie spało w dzień, a mama wróci do siebie na tyle, by wykonać jakieś prace ogrodowe. Choć warto też, jak najczęściej zabierać maluszka ze sobą na świeże powietrze.

Elektroniczna niania będzie też pomocna wówczas, gdy postanowimy dziecko przeprowadzić ze swojej sypialni do dziecięcego pokoju. Świadomość, że na pewno usłyszą płacz malucha, nawet jeśli będzie on za ścianą, pozwoli rodzicom na nocny wypoczynek w pierwszych dniach po takiej zmianie.


Pomogą, ale nie zastąpią

Rodzicom dzieci zagrożonych problemami z oddechem, czy też wcześniej urodzonym, proponuje się również czujniki ruchu (oddechu), ułatwiające wczesną interwencję.

- Zawsze musimy pamiętać – przekonuje jednak Justyna Prucnal, psycholog, właścicielka bydgoskiej szkoły rodzenia „Łagodne Rodzenie” – że żaden gadżet nie zapewni dziecku prawdziwego poczucia bezpieczeństwa i zaspokojenia potrzeby bliskości, to dać może tylko bezpośrednia obecność przy nim.

Autor: Małgorzata Januchowska

Komentarze