Egipt za plecami faraonów

Największe turystyczne atrakcje Egiptu: piramidy, sfinks, świątynie, przyciągają miliony turystów. W Egipcie nie brakuje jednak innych równie ciekawych, a mało znanych i rzadko odwiedzanych miejsc.

Mój subiektywny przewodnik po Egipcie zaprowadzi do miejsc, które wspominam często i do których zawsze gotów jestem powrócić. Trudno tam jednak trafić, zwiedzając Egipt w zorganizowanej grupie czy wykupując wakacje w jednym z hoteli nad Morzem Czerwonym. Z kolei o porzuceniu takiej grupy i wyruszeniu własnym szlakiem nie ma nawet co marzyć. Ale jeśli ktoś z was trafi do Egiptu i będzie panem własnego czasu, to serdecznie zapraszam.


Asuan

Granitowe skały, które blokują koryto Nilu, tworząc Pierwszą Kataraktę, dodają miastu niezrównanego kolorytu. Dziś wielu mieszkańców Asuanu to Nubijczycy, w większości przesiedleni z terenu zalanego po wzniesieniu tamy asuańskiej. Łatwo ich odróżnić od Egipcjan po ciemniejszej skórze i rysach kojarzących się raczej z Afryką niż basenem Morza Śródziemnego.

Na największej z wysp leżą ruiny starożytnego miasta będącego bramą Egiptu na południe, do Nubii. Zachęcam do odwiedzenia nubijskiej wioski leżącej tylko kilka kroków od Muzeum Archeologicznego. Otoczona gajami palmowymi ofiaruje w cieniu wiekowych sykomor chwilę zadumy i relaksu po gwarze zatłoczonego bulwaru czy suku (plac targowy) w Asuanie. Warto wynająć felukę (łódź żaglowa) i na jej pokładzie zapuścić się w labirynt wysp, wysepek i wystających nad powierzchnię wody kamieni, podziwiając widoki obu brzegów Nilu. Na zachodnim góruje śnieżnobiałe mauzoleum pakistańskiego multimilionera Agi Khana, na wschodnim brązowa bryła Old Cataract Hotel, gdzie zatrzymywała się Agatha Christie i rozgrywały sceny z jej powieści „Śmierć na Nilu".

Obowiązkowym przystankiem jest Wyspa Kitchenera, zwana tak od nazwiska brytyjskiego marszałka polnego i polityka, pogromcy Mahdiego. Pod koniec XIX w. założył on tu ogród botaniczny, w którym zasadzono wiele roślin przywiezionych z centralnej Afryki. Można je podziwiać do dzisiaj. A po dniu wrażeń radzę zejść na pokład restauracji Blue Moon, gdzie serwują fantastyczne ryby z Jeziora Nassera.


Nil między Asuanem a Edfu

Jeśli nie boisz się spartańskich warunków, popłyń feluką z Asuanu do Edfu (podróż trwa trzy dni i dwie noce) lub do Esna (o dobę dłużej). Łódź, prowadzona przez dwóch żeglarzy, zabiera zazwyczaj około sześciu pasażerów, można zatem wyruszyć w podróż z niewielką grupą znajomych lub zdać się na takich towarzyszy podróży, jakich przydzieli los. Na noc feluka przybija do brzegu i można przygotować ciepły posiłek. Śpi się na pokładzie, pod namiotem z żaglowego płótna, który jest składany na dzień. Podróż nie jest szybka, ale przecież nie o to chodzi. Można do woli zachwycać się krajobrazem doliny Nilu i zwiedzać położone w nadbrzeżnych miejscowościach zabytki.


Kair

To miasto, które od wielu wieków jest centrum arabskiej nauki i kultury. Po odwiedzeniu Muzeum Egipskiego i odbyciu rundy pod piramidami, warto poświęcić czas jego zabytkom. Dobrym punktem startu jest Muzeum Islamu. Spod jego bramy ulica Muhammada Alego prowadzi ku cytadeli, u której stóp stoją dekorowane charakterystycznymi pasami meczety sułtana Ha-sana i Mahmudija. Sama cytadela, której mury wznióst Saladyn Wspaniały, kryje inne interesujące budowle: leżący w zacisznym zakątku za Muzeum Wojska miniaturowy meczet Sulejmanija czy przysadzisty meczet Nasira Muhammada. Najbardziej rzucająca się w oczy budowla to wzniesiona przez Muhammada Alego XIX-wieczna kopia Hagii Sofii, świątyni bizantyjskiej, ufundowanej w Konstantynopolu (obecnie Stambuł) przez Justyniana I Wielkiego w VI w., a po zajęciu miasta przez Turków w XV w. zamienionej na meczet. Na południe od cytadeli znajduje się najstarszy meczet Kairu, zbudowany pod koniec IX w. przez Ibn Tuluna, na północ rozciągają się cmentarze z charakterystycznymi kopułami grobowców sułtanów Egiptu i ich dworzan.

Druga marszruta prowadzi spod Muzeum Islamu w kierunku głównej ulicy bazaru Hanem Halili. Na jej końcu, po północnej stronie placu, znajduje się opisywany przez Nadżiba Mahfuza meczet Husseina, zaś po południowej wzniesiony w X w. Al-Azhar, do dziś najsłynniejszy islamski uniwersytet. W tej dzielnicy, otoczonej murami z XI w,, każdy zaułek kryje skarby architektury: niezliczone meczety, madrasy (szkoły), sabile (zdroje).


Dhahab

Nie każdy przybywa do Egiptu, by podziwiać jego zabytki. Tym, którzy szukają odpoczynku, a także znużonym zwiedzaniem chciałbym polecić jeden z mniej popularnych kurortów Synaju Dhahab. Na skraju turystycznego miasteczka wielkich hoteli rozłożyła się Beduin Village (wioska beduińska). Nie ma tu wielkich hoteli, grodzonych, zastawionych koszami i parasolami plaż, przystani jachtowych i wychodzących w morze pomostów.

Cały brzeg zajmują małe restauracyjki oferujące w cieniu rzucanym przez palmy i plecione, trzcinowe dachy wyłącznie miejsca leżące. Na matach i pledach ustawione są niskie, otoczone poduszkami arabskie stoliki, wokół których można koczować od wschodu słońca do północy. Morze, którego brzeg jest dosłownie o krok, oferuje zawsze ciepłą i czystą wodę, w której nawet bez sprzętu do nurkowania podziwiać można jedną z najwspanialszych raf świata. Restauracyjki dostarczają pożywienia i napitków (bez alkoholu), zaś pobliskie hoteliki schronienia na noc. Co prawda, warunki są spartańskie (słona woda w kranach), mimo to właśnie z myślą o takich miejscach Włosi wynaleźli termin dolce far niente (słodkie lenistwo).

Autor: Rafał Koliński

Komentarze