Dziecko ważniejsze od męża - rozmowa z Joanną Boj

Dziecko porządkuje życie, wprowadza zmiany i wyznacza nowy rytm dnia. Jeśli rodzice podejdą do wychowania jak do specjalnego zadania, może być to dla nich wspaniała, choć chwilami wyczerpująca przygoda. Renata Mazurowska rozmawia z Joanną Boj, psychologiem

- Ciąża zwykle zbliża partnerów do siebie. Przyszli rodzice szykują się na przyjście dziecka, razem wszystko planują, organizują, czekają. Gdy rodzi się maluch zwykle wiele się zmienia, cała uwaga matki skupiona jest na noworodku, a mężczyzna schodzi na dalszy plan.


- Narodziny dziecka to dla mężczyzny dość trudny czas. Nagle uwaga kobiety skierowana na niego drastycznie maleje. Jeśli jest nadwrażliwy lub dość mocno skupiony na sobie i swoich potrzebach, może to odczuć bardzo boleśnie. Jeśli na dodatek jest to pierwsze dziecko, to pewnie nie jest odpowiednio przygotowany na to, co nastąpi. Wydaje mi się, że wiele zależy od tego, na ile otwarcie para potrafi ze sobą rozmawiać i na ile jest świadoma tego, co się dzieje. Ojciec musi zaakceptować fakt, że nie jest już najważniejszy, a matka powinna pamiętać o tym, że dziecko jest ważne, ale o relację z partnerem też trzeba zadbać. I najlepiej jest to zrobić dzieląc się z nim obowiązkami. Nie ma takiej czynności - no może poza karmieniem piersią - której ojciec nie byłby w stanie przy dziecku wykonać. Jeśli matka nie dopuszcza ojca do spraw wychowania, automatycznie rezygnuje z partnerstwa.


- Ojciec jest dla dziecka pierwszym i najważniejszym wzorcem mężczyzny – rozsądna matka nie powinna ograniczać ich wzajemnych kontaktów wychodząc z założenia, że sama przy dziecku wszystko najlepiej zrobi.


- W naturze kobiety leży przekonanie, że to ona w najlepszy sposób zajmie się dzieckiem. W końcu z biologicznego punktu widzenia takie jest jej życiowe zadanie. Jednak zarówno dla dziecka, jak i dla ojca ważne jest budowanie ich wspólnej relacji od samego początku. Więź ojca z dzieckiem nie jest tak instynktowna jak matki, dlatego tym bardziej należy jej poświęcić uwagę. A kto inny jak nie matka będzie w stanie nauczyć ojca różnych spraw związanych z opieką? Im wcześniej ten proces się rozpocznie, tym bardziej naturalny będzie kontakt między tatą a dzieckiem.


- Dlaczego mężczyzna przestaje być atrakcyjny dla kobiety i staje się jedynie „ojcem dziecka”. Czy to nie jest atawizm, że gdy kobieta czuje się spełniona jako matka „nie potrzebuje” już partnera seksualnego?


- Na spadek atrakcyjności relacji seksualnej mogą mieć wpływ różne czynniki. Jeden jest dość prozaiczny, ale niezmiernie ważny - zmęczenie. Jeśli matka jest jedyną osobą zaangażowaną w opiekę nad dzieckiem i poświęca mu całą energię, to nic dziwnego, że nie pozostaje jej zbyt wiele czasu na życie seksualne. Gdy mowa o instynktach – tak, to przetrwanie dziecka jest o wiele ważniejsze niż zaspokojenie seksualne - własne, czy partnera. Na pewno jest tak, że tuż po urodzeniu cała uwaga matki kieruje się ku dziecku, ale niekoniecznie jest to skierowane przeciwko mężczyźnie, choć bywa tak odbierane. Po pewnym czasie wszystko powinno „wrócić do normy”, o ile para odpowiednio o to zadba.


- A jeśli ten stan przeciąga się na lata i kobieta skupiona na wychowaniu i zaspokajaniu potrzeb dzieci rujnuje swój związek z partnerem?


- W takich sytuacjach narasta frustracja, coraz mniej parę łączy i najczęściej miłość umiera. Wspólne wychowywanie może być wspaniałym sposobem na budowanie więzi. Dzieci są ważne, ale nie mogą całkowicie zdominować życia rodzinnego, musi być zachowana równowaga, by system dobrze funkcjonował.


- Kobieta po narodzinach dziecka oczekuje wsparcia i czułości – może ją drażnić, że mąż oczekuje seksualnej bliskości, gdy ona pada z nóg. Z kolei dla mężczyzny bliskość kobiety jest szczególnie ważna, chce odczuć, że wciąż jest tym jedynym, najważniejszym. Jak pogodzić interesy mężczyzny i kobiety? Zbliżenie seksualne, jak nazwa wskazuje, ma ludzi zbliżać…


- U kobiet jest tak, że bliskość psychiczna prowadzi do bliskości seksualnej. Ten wyjątkowy czas w życiu kobiety wymaga dość dużej dozy zrozumienia ze strony mężczyzny. A bliskość seksualną można realizować na różny sposób, niekoniecznie musi to być całonocne szaleństwo. Mężczyzna może się w pewnym sensie „wkupić w łaski" kobiety dając jej jak najwięcej wsparcia psychicznego i praktycznego. Musi jednak mieć na uwadze, że to szczególny czas i że jego potrzeby mają już inny status.


- Pojawienie się dziecka może zaburzyć harmonijny dotąd związek, ale paradoksalnie – ten mniej harmonijny może wzmocnić. Łączy wspólna troska o dziecko. Co jeszcze?


- Dziecko wprowadza potrzebę usystematyzowania życia, a na dodatek to ono wyznacza jego rytm. Jeśli para podejdzie to tego wydarzenia jako do specjalnego zadania dla nich jako zgranego zespołu, może to być dla nich wspaniała, choć wyczerpująca przygoda. Połączyć też może codzienna świadomość, że dziecko, którym się zajmują, jest, ujmując to dość banalnie, owocem ich miłości i bliskości - o ile zadbają o to, by pamiętać o tym fakcie.


- Jak ułożyć sobie relacje w tym swoistym trójkącie – matka, ojciec, dziecko – na lata?


- Relacje nie są czymś stałym, co raczej procesem, który się dzieje każdego dnia. Dlatego nie ma recepty, która by wskazywała: „zróbcie to i to, a wszystko się ułoży". Raczej należy pielęgnować każdy przychodzący dzień. Na pewno ważna jest dobra komunikacja i duża doza wyrozumiałości oraz życzliwości po obu stronach, szczególnie na początku, ale także branie pod uwagę uczuć drugiej strony. Mężczyzna musi stonować trochę swoje ego i uznać ważność małego człowieka, który się pojawił. Kobieta powinna stonować swoją chęć kontroli i robienia wszystkiego najlepiej. Jeśli założy, że mężczyzna sobie z czymś nie poradzi, to faktycznie podcina mu skrzydła. Lepiej zaufać, budując przy tym pewność siebie mężczyzny - tę związaną ze sprawami wychowania i opieki. Ważne jest też poczucie partnerstwa i wspólnoty w wychowywaniu dziecka.

Oczywiście, jeszcze raz podkreślam, nie ma uniwersalnej recepty na szczęśliwy trójkąt matka, ojciec, dziecko. Każda relacja jest szczególna i trzeba o nią dbać w indywidualny sposób. Istotne jednak jest zaakceptowanie tego, że zawsze będą pojawiać się trudniejsze momenty i kryzysy - ale są one naturalną częścią każdej relacji i mogą służyć jej rozwojowi.

Autor: Renata Mazurowska

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    szach-mat: Mężczyzna lepiej rozumie dziecko niż kobieta, ale psychicznie kobieta jest bardziej podobna do dziecka. Ta kolejność to raczej odwrotna, przecież wiadomo nie od dziś, że mężczyźni to dorosłe dzieci którym zabawki drożeją :))

  • 2016-03-31 gość

    Mężczyzna lepiej rozumie dziecko niż kobieta, ale psychicznie kobieta jest bardziej podobna do dziecka.

  • 2016-03-31 gość

    Kobieta lepiej rozumie dziecko niż mężczyzna, ale psychicznie mężczyzna jest bardziej podobny do dziecka.

  • 2016-03-31 gość

    No tak, ale trzeba czekać przez 9 m-cy. ;-)

  • 2016-03-31 gość

    Wystarczy zajść z partnerką w kolejną ciążę - podczas ciąży najpewniej poczuje chuć i po problemie ;d