Dziecko w kuchni

Sercem każdego domu jest kuchnia. To ona jest najczęściej najważniejszym miejscem, gdzie nie tylko je się posiłki, ale i rozmawia o sprawach bieżącego dnia, o planach czy marzeniach ... Nasze życie toczy się przy stole, który w magiczny sposób scala całą rodzinę.

Dziecko w kuchni wcale nie musi przeszkadzać. Wręcz przeciwnie. Możemy mieć małego pomocnika, który w przyszłości nie tylko zrobi herbatę, ale i pyszną kolację.


Kuchnia pełna cudów

Przygotowywanie dań to także wspaniała okazja, aby wspólnie spędzić czas. Dzieci są szczególnie zainteresowane tym, co się dzieje w kuchni, i chcą aktywnie uczestniczyć w pracach wykonywanych przez dorosłych. Nic dziwnego - piękne zapachy, a przede wszystkim sprzęt kuchenny działają zachęcająco.

- Gotowanie jest dla dziecka doskonałą zabawą, a jednocześnie pozwala mu na bliski kontakt z mamą - wyjaśnia Dorota Szymańska, psycholog. - Warto pozwalać dziecku na mieszanie ciasta czy ubijanie piany. Dzieci bardzo lubią wszystkie czynności, takie jak przesypywanie, miksowanie, przelewanie.

Pomocnik, zwłaszcza przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy prac kuchennych jest nieco więcej, na pewno się przyda. Dziecko chętnie pomoże przy robieniu świątecznych przysmaków, takich jak: pierogi, sałatka jarzynowa, ciasta czy pierniczki.

- Szczególną ostrożność należy zachować przy obsłudze urządzeń mechanicznych - dodaje psycholog. - Udział w pracach kuchennych wiąże się z ogólną sprawnością dziecka, ale nawet maluchowi można zaproponować takie czynności, które może bezpiecznie wykonać samodzielnie, np. wsypywanie cukru, mąki czy dodawane bakalii do ciasta.


Nie tylko zabawa

Trudno oczywiście codziennie z dzieckiem przygotowywać obiad czy kolację, Ale jeśli córka czy syn oferują swoją pomoc, warto od czasu do czasu to wykorzystać, aby w przyszłości nie omijali kuchni szerokim łukiem. Podczas kuchennych prac przedszkolak uczy się wielu rzeczy. Przede wszystkim dowiaduje się, jak powstają dania, które potem pojawiają się na talerzu. Warto opowiadać mu o zdrowym odżywianiu, o składnikach, których używamy, i ich wartościach odżywczych. Przepis kulinarny można wykorzystać do nauki matematyki. Przedszkolak chętnie policzy, ile jajek trzeba dodać do ciasta, ile potrzeba szklanek mąki czy cukru.

Czas spędzony w kuchni dobrze też wykorzystać na rozmowę. Wyjaśnij, dlaczego na wigilię przygotowujemy dwanaście postnych dań. Opowiedz, jakie potrawy wigilijne przygotowywałaś w swoim rodzinnym domu, co najbardziej lubiłaś gotować i jeść.

Zapytaj dziecko o jego ulubione smaki. Może dzięki temu zmodyfikujecie dotychczasowy przepis np. na sałatkę jarzynową i zamiast zielonego groszku dodacie fasolkę.

- Wspólne gotowanie to przede wszystkim nawiązywanie więzi, współpracy, uczestniczenie w świecie dorosłych i poczucie kompetencji - podkreśla Dorota Szymańska. Pozwolenie dziecku na udział w pracach kuchennych wiąże się często z dodatkowym sprzątaniem, ale jest to wysiłek, który zaprocentuje w przyszłości. Zaletą, zwłaszcza dla małych niejadków, jest to, że przeważnie z apetytem zjadają własnoręcznie przygotowane danie.


Mały pomocnik

Pierogi, naleśniki, ciasteczka - to tylko niektóre przysmaki, które można zrobić wspólnie z dzieckiem. Dużo radości sprawia dziecku układanie produktów na pizzy. Czuje się samodzielne i odpowiedzialne za przygotowanie dania. Ulubioną czynnością jest zwłaszcza dekorowanie pierniczków, wtedy dziecięca fantazja nie zna granic. Możemy być pewni, że domowe, własnoręcznie przygotowane ciasteczka będą niepowtarzalne! Na doprawianie solą, pieprzem i papryką lepiej dziecku nie pozwalać. Ostra przyprawa może łatwo dostać się do oczu.

Pamiętajcie o zachowaniu higieny, umyjcie razem ręce i zepnijcie włosy. Gotowanie z dzieckiem jest pełne radości. Nie można nie uśmiechać się, widząc zadowoloną, ale i przejętą małą buźkę. A że kuchnia bardziej brudna niż zwykle? Tym się nie przejmuj. Dziecko na pewno chętnie pomoże ci w sprzątaniu.

Czasami jakieś danie może się nie udać. Jednak obracanie tego w żart nie jest dobrym rozwiązaniem. Dziecko, zwłaszcza bardzo wrażliwe, może to potraktować jako ośmieszanie. Dorota Szymańska radzi, aby powiedzieć: "Wiesz, gotowanie bywa trudne, mnie czasami też nie wychodzi. Może spróbujemy jutro jeszcze raz?”. Warto przypomnieć dziecku sytuację, kiedy udało mu się zrobić coś smacznego.

Na koniec gotowania czy pieczenia koniecznie podziękuj małemu kucharzowi za pomoc, powiedz, że dzięki niemu miałaś mniej pracy i czas w kuchni był przyjemniejszy.

Autor: Anna Rogala

Komentarze