Domowa spiżarnia - czas śliwek

Węgierki, mirabelki czy renklody? Wszystkie są pyszne – i te zjadane prosto z drzewa, i te w kompotach, powidłach czy marmoladach.

Bez względu na gatunek (a jest ich 6 tys.), wszystkie śliwki mają podobny skład: witaminy C i P (rutyna), witaminy z grupy B (wpływają kojąco na układ nerwowy i poprawiają samopoczucie) oraz beta-karoten. Oprócz tego składniki mineralne takie jak potas, żelazo, magnez, wapń i fosfor.

W ludowej medycynie śliwki stosowane były od dawna. Znano ich właściwości przeczyszczające i pobudzające trawienie. Stary sposób na problemy z trawieniem to spożywanie trzech suszonych śliwek każdego dnia, pozwala on na uregulowanie pracy przewodu pokarmowego. Współcześnie wyciąg z tych owoców wykorzystywany jest do produkcji leków pobudzających perystaltykę jelit.

Dziś wiemy, że oprócz zapobiegania zaparciom, zmniejszają zagrożenie chorobą nowotworową jelita grubego (dzięki dużej zawartości pektyn), przeciwdziałają zatruciom oraz, co ważne szczególnie dla kobiet, spowalniają starzenie się skóry. Ze względu na zawartość potasu, śliwki zaleca się także osobom cierpiącym na nadciśnienie.


Nie tylko prosto z drzewa

Któż z nas nie lubi przetworów ze śliwek, zwłaszcza powideł rewelacyjnych na zimowe wieczory. Dobre dla zdrowia są też śliwki suszone, bogatsze w błonnik i witaminę A od świeżych. Są dobrą przekąską dla łasuchów, na pewno zdrowszą i mniej tuczącą niż batony. Jednak – uwaga! Śliwki są kaloryczne, w zależności od gatunku mogą mieć 80-120 kcal w 100 g.

Śliwki ususzyć możemy sami – najbardziej nadają się do tego dojrzałe węgierki. Przed suszeniem dobrze jest zanurzyć je na minutę we wrzątku (skórka staje się wtedy miękka). Suszymy w piekarniku w temp. 60 C., a następnie odstawiamy w przewiewne miejsce na dobę.


Śliwkowy sad

Najpopularniejsze odmiany śliwek w Polsce:


Węgierki – niezwykle soczyste o ciemnofioletowej skórce, zwartym, żółtozielonym miąższu i o lekko cierpkim smaku. Z dojrzałych owoców bez trudu usuwa się pestki. Smakują wyśmienicie na surowo, nadają się do ciast, knedli, pierogów, schabu i na powidła.


Stanley jedna z najsmaczniejszych odmian deserowych śliwek. Doskonała również na przetwory (kompoty, powidła, susze); skórka jest ciemnogranatowa, silnie pokryta niebieskofioletowym nalotem.


Renklody – mają żółtą, zieloną lub czerwoną skórkę; bywają kwaskowe. Problemem jest usunięcie pestek, dobre są na kompoty.


Opal – mają kolor ciemnoczerwony lub fioletowy; są to śliwki wczesne, bardzo słodkie.


Mirabelki – małe, żółte, śliwki o kwaśnym i cierpkim smaku; rosną nie tylko w sadach, ale i przy drogach. Świetnie nadają się na przetwory (kompoty, marmolady).

Autor: Oprac. DK

Komentarze