Dojrzałość bez kompleksów - piękna pani po pięćdziesiątce

Współczesne kosmetyki naśladują niektóre zabiegi chirurgiczne. Dzięki Jane Fondzie miliony kobiet po pięćdziesiątce zaczęło patrzeć w lustro bez kompleksów.

„Jesteś tego warta” - zachęca slogan jednej z marek kosmetycznych wypowiadany właśnie przez Fondę, gwiazdę kina amerykańskiego. Daje ona przykład, że kobieta dojrzała nie zawsze musi „iść pod nóż”, żeby dobrze wyglądać. Można sięgnąć po odpowiedni i nowoczesny kosmetyk, który zrobi, co trzeba. Taniej i bez bólu.


Gorzka prawda jest jednak taka, że nawet najlepszy krem nie zahamuje procesu starzenia się skóry i dzięki niemu nie pozbędziemy się zmarszczek. Możemy starzeć się jednakże wolniej i ładniej oraz mieć poczucie, że o siebie dbamy. I chociaż nie wynaleziono jeszcze kosmetyku, który pozwoliłby na cofnięcie zegara biologicznego, batalia o młodą skórę cały czas trwa.


Żegnajcie hormony

Po pięćdziesiątym roku życia mechanizmy naprawcze, które dotychczas działały bez zarzutu, stają się mniej sprawne i mniej wydajne. Poszczególne elementy skóry nie przekazują już tak efektywnie informacji o otaczającym świecie zewnętrznym i wewnętrznym. W skórze następuje więc wiele niekorzystnych zmian: wysuszenie, zmniejszenie się grubości naskórka, obniżenie elastyczności, pogłębianie się zmarszczek, zaburzenia pigmentacji. Problemem staje się również linia twarzy. Pojawia się drugi podbródek, pogłębiają się bruzdy nosowo-wargowe.

Nasza skóra jest jednym z narządów pozostających pod wpływem hormonów płciowych, głównie estrogenów i testosteronu. Znajdują się w niej receptory estrogenowe, a największą ich gęstość obserwuje się między innymi w okolicy twarzy. Szczególnie głębokie zmiany zachodzą w niej w okresie menopauzy. Powyżej 50–55. roku życia skóra zdecydowanie wiotczeje i marszczy się. Za utratę jej elastyczności odpowiada zmniejszająca się ilość kolagenu, a za utratę nawilżenia malejąca zawartość kwasu hialuronowego. W sumie winne są zanikające estrogeny, bo to one właśnie są odpowiedzialne za procesy odnowy.


Kosmetyczne cuda

Kiedyś „kobieta 50+” nie miała wyboru pośród kosmetyków pielęgnacyjnych. Mówiąc szczerze, na naszym rynku były dostępne preparaty sygnowane znanymi markami światowymi, na które większości Polek nie było stać. Dziś, każda szanująca się polska firma ma w swojej ofercie całe linie kosmetyczne, od kremów na dzień i na noc począwszy, poprzez specjalne preparaty przeznaczone pod oczy, na dekolt i szyję, po mleczka i toniki oraz różnego rodzaju maseczki. Najlepsze kremy tej kategorii kosztują w granicach 50 - 100 złotych.

Kobiecie dojrzałej z pomocą przyjdą kosmyki zawierające wszelkie substancje odmładzające. Takie właściwości ma folacyna (to inna nazwa kwasu foliowego, czyli witaminy B9), retinol, wapń czy fitohormony.

Prawdziwą furorę robi ostatnio resveratrol – związek występujący w czerwonych winogronach i w czerwonym winie. Zatrzymuje on proces starzenia się skóry, stymuluje produkcję kolagenu i kwasu hialuronowego. Ten ostatni uznano za jeden z najbardziej wartościowych składników nawilżających odkrytych w kosmetyce. Innym odkryciem w walce ze starzeniem okazały się też probiotyki, czyli bakterie znane nam dotychczas z jogurtów.

Pośród kosmetyków nowej generacji do skóry bardzo dojrzałej znajdziemy i takie, które zawierają roślinne odpowiedniki kwasów nukleinowych – DNA i RNA. Mają one silnie regenerujące działanie, przyspieszają odnowę komórek i usprawniają ich metabolizm. Na koniec warto wspomnieć, że jedna z polskich firm zaczęła w celach kosmetycznych wykorzystywać potencjał roślinnych komórek macierzystych. Jest to przełomowa technologia, polegająca w skrócie na tym, że żywe komórki macierzyste ze specjalnie dobranej rośliny zostają pobrane, namnożone, a następnie zamknięte w liposomach.


Czego szukać w kremie?

Ceramidy - zawarte w kosmetykach (mogą to być np. glikoceramidy lub tzw. pseudoceramidy) wnikają w strukturę naskórka, chroniąc go przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych i zapobiegając jego wysychaniu. Są wykorzystywane w preparatach do pielęgnacji cery wrażliwej i cienkiej, starzejącej się.

Botoks (botulina) - to handlowa nazwa jadu kiełbasianego. Kremy "z botoksem" tak naprawdę nie zawierają tej trucizny, tylko substancje o podobnym działaniu. Większość składników rozluźniających jest chroniona tajemnicą firmy, ale wiadomo, że należą do nich białka - peptyd ESUP i D-compress, kwas bosweliowy, mangan. Zawierają też składniki hamujące aktywność wapnia, który sprzyja kurczliwości fibroblastów.

Koenzym Q 10 - zwany eliksirem młodości. Dostarcza energii, wpływa na przyspieszenie metabolizmu komórkowego, polepsza dotlenianie komórek, regeneruje skórę, neutralizuje wolne rodniki. Powoduje zanik drobnych zmarszczek i spłycenie zmarszczek głębokich, wzrost nawilżenia i elastyczności skóry. Rozjaśniają się przebarwienia, zwiększa się jędrność skóry, która zyskuje młody wygląd.

Fitochormony (z soi, dzikiego ryżu) - działają w sposób zbliżony do estrogenów, również antyutleniająco i antyzapalnie.

Folacyna (kwas foliowy) - dostarcza materiału do odnowy DNA i RNA w komórkach skóry.

Kinetyna - roślinny hormon wzrostu, przywracający prawidłowe funkcjonowanie komórek uśpionych wskutek procesów starzenia;

Kwasy owocowe AHA - oczyszczają skórę, usuwają zrogowaciałe komórki, poprawiają koloryt skóry, doskonale nawilżają i wygładzają cerę, pobudzają produkcję kolagenu i elastyny, co jest szczególnie pożądane w przypadku pielęgnacji cery dojrzałej. Ułatwiają wchłanianie innych substancji w tym odżywczych i regenerujących, takich jak witaminy czy kwas hialuronowy.

Liposomy - zwiększają skuteczność działania kosmetyków, ponieważ przenoszą substancje czynne do wnętrza naskórka i ułatwiają ich rozłożenie. Łączą się one także z powierzchniową warstwą naskórka (tzn. z warstwą rogową), wzmacniając ją i przywracając jej spoistość. Dzięki liposomom można do naskórka wprowadzać substancje czynne, a więc np. witaminy, proteiny, składniki nawilżające

Nanosony - są to struktury przenikające przez skórę, transportujące czynniki aktywne, dzięki czemu dostarczanie leku do organizmu jest bezinwazyjne. - bez strat dla tkanek, pozwalają także utrzymać odpowiednie jego stężenie.

Probiotyki - to bakterie powszechnie znane z kefirów i jogurtów. Ich wyjątkowe właściwości sprawiają, że preparaty te działają jak odżywcza szczepionka dla skóry, pobudzają skórę do odnowy. Są idealne do pielęgnacji cery suchej, odwodnionej i wrażliwej.

Retinol - patrz witamina A

Witamina A - czyli retinol, zwana królową kosmetyków. Stymuluje powstawanie młodych komórek skóry, rgeneruje skórę dojrzałą, zwiotczałą i z plamami, polecana na noc, bo ma działanie fotouczulające.

Witamina B3 (niacinamide) - rozjaśnia przebarwienia i dodaje skórze blasku, nieźle ujędrnia.

Witamina C - ma silne właściwości antyutleniajace, stymuluje produkcję włókien kolagenowych, zapobiega powstawaniu przebarwień, nie ma działania fotouczulajacego.

Witamina E (tocopherol acetete) – to najważniejsza pogromczyni spustoszeń uczynionych przez słońce, w parze z wit.C jest silnym przeciwutleniaczem.

Autor: Olga Oswaldo

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Proponuję, głębiej zatopić się w te wzburzone fale i pomyśleć zamiast tylko myśleć, to wtedy być może wątpliwości znikną, inaczej obawiam się czeka Pana/ią już tylko sztorm :)