Dlaczego puchną nogi

Zdarza się, że po całym dniu siedzenia nogi są tak obrzmiałe, że każde buty uwierają. Warto wtedy położyć się na pół godziny z nogami ułożonymi powyżej tułowia. Jeśli nastąpi ulga, nie ma powodów do niepokoju.

– Zdarza się – mówi dr Cezary Pszenny, chirurg i flebolog z Instytutu Zdrowia i Urody Sharley w Warszawie – że pod wpływem temperatury i długotrwałego pozostawania w niekorzystnej fizjologicznie pozycji układ żylny i limfatyczny funkcjonują gorzej niż zwykle. Jeśli jednak obrzęki i uczucie dyskomfortu utrzymują się stale, to nie wolno ich lekceważyć, gdyż mogą być objawem poważnej choroby, np. niewydolności żylnej czy niesprawności układu limfatycznego. Konieczna jest więc wizyta u lekarza.


Niewydolność żylna

Częste lub stałe uczucie ciężkości, obrzmienie, swędzenie lub nocne kurcze nóg mogą wskazywać na niewydolność żylną. Powstaje ona na skutek cofania się krwi w żyłach z powodu uszkodzenia ich zastawek. Gdy zlekceważy się pierwsze symptomy, z reguły dochodzi do przewlekłej choroby żylnej kończyn dolnych. Mogą ją sygnalizować również objawy takie jak np. pajączki, żyły siatkowate, wreszcie żylaki. Gdy schorzenie nie jest leczone, dochodzi do jeszcze silniejszych obrzęków, przebarwień i wreszcie owrzodzeń podudzi. Co w skrajnie zaniedbanych przypadkach może doprowadzić nawet do amputacji nogi.


Diagnoza i leczenie

Najpowszechniejszą metodą diagnozującą przewlekłą chorobę żylną jest badanie dopplerowskie USG, które umożliwia ocenę przepływu krwi w żyłach. Badanie jest całkowicie bezbolesne i bezpieczne. Trwa około 30 minut. Natomiast leczenie dostosowuje się do stopnia rozwoju choroby. Bywa, że wystarcza noszenie uciskowych opasek i pończoch. Gdy należy usunąć żylak, stosuje się skleroterapię, czyli wstrzykuje substancję, która spowoduje zarośnięcie żyły. Ponadto podaje się leki poprawiające krążenie, a więc i powrót krwi z żył w nogach, a także łagodzące maści, żele i kremy. Przy zaawansowanej chorobie koniecznością bywa operacja. Czasem oznacza ona usunięcie tylko części zniszczonej chorobą żyły, w bardziej zaawansowanym przypadku jej całość. Lepiej jednak do tego nie dopuścić i wcześniej rozpocząć stosowną terapię.


Fatalna niewiedza

Niestety, wiedza o przewlekłej chorobie żylnej jest wśród Polaków niewielka. Nawet pojawienie się żylaków traktuje się głównie jako problem kosmetyczny. Tymczasem przewlekła choroba żylna jest groźna i prowadzi do różnych powikłań. Wynikiem braku leczenia są przede wszystkim niegojące się owrzodzenia. Bardzo groźne jest również zakażenie, do którego łatwo dochodzi przy owrzodzeniu. Według specjalistów przewlekła choroba żylna o różnym stopniu nasilenia może dotyczyć prawie 50 proc. kobiet oraz 40 proc. mężczyzn w Polsce. I należałoby ją traktować jako problem społeczny. Fakt, że w krajach bardziej od nas rozwiniętych chorych i zagrożonych chorobą jest jeszcze więcej, nie powinien stanowić pociechy.


Najbardziej zagrożeni

Skłonność do przewlekłej choroby żylnej może być zapisana w genach. Jednak nie jest to jednoznaczny wyrok. Bo bardzo wiele zależy od trybu życia. Chorobie sprzyja, a nawet może ją wywołać wielogodzinna praca w pozycji stojącej lub siedzącej. Także długotrwałe przesiadywanie przed telewizorem już po pracy. Ponadto częściej chorują osoby otyłe, unikające wszelkiego ruchu i palące. Większą skłonność do zachorowania wykazują kobiety, zwłaszcza po przebytej ciąży. Warto wiedzieć, że do ich wystąpienia może się przyczynić niewygodne obuwie, obcisłe ubrania, nadmierne opalanie.

Czy i jak można zapobiec chorobie? Najprostszym sposobem uniknięcia kłopotów z układem żylnym nóg jest zapewnienie im jak największej dawki ruchu. W praktyce, w biurze może to oznaczać choćby krótkie spacery po korytarzu, świadome poruszanie stopami pod stolikiem czy biurkiem. Przy pracy stojącej przestępowanie z nogi na nogę, co jakiś czas odpoczynek na siedząco z nogami umiejscowionymi na wysokości tułowia. Trzymanie nóg w górze jest też zalecane podczas domowego wypoczynku. Świetnym sposobem na usprawnienie krążenia krwi jest regularne uprawianie sportu, a także naprzemienny prysznic ciepłą i zimną wodą.


Układ limfatyczny strajkuje

Oczywiście, naczynia limfatyczne i sposób ich funkcjonowania mają ogromny wpływ na niewydolność żylną niejako należą do zespołu problemów przewlekłej niedrożności żylnej. Jednak czasami to od kłopotów z układem limfatycznym zaczyna się choroba. Jej ważny objaw to opuchlizna, która nie zmniejsza się przez noc, jest wyraźnie widoczna już od rana i praktycznie powoli, ale z dnia na dzień narasta. Lekceważenie tego procesu, wcale nierzadkie, bo przecież „tylko puchną nogi”, kończy się fatalnie. Przy rozwoju choroby dochodzi bowiem do tzw. słoniowacizny nóg, czyli kończyn nadnaturalnie opuchniętych, bardzo utrudniających poruszanie się. Przy takim stanie niewiele już medycyna może zaoferować, najwyżej łagodzenie dolegliwości. Natomiast ustalenie w porę przyczyn opuchlizny nóg i rozpoczęcie kuracji pozwala nad nią zapanować głównie przez farmakoterapię i terapię uciskową oraz rehabilitację.


Dla wszystkich, czyli dla nikogo

Wśród najrozmaitszych sposobów i środków, które mają zapobiegać niewydolności żylnej i żylakom lub wręcz je likwidować, na szczególną uwagę zasługuje bogata dziś oferta specjalnych skarpet, pończoch czy opasek uciskowych. Wbrew temu co się o nich mówi i słyszy, najczęściej nie są to artykuły, które można sobie dobrać i nosić wedle własnego uznania. Gdyż, po pierwsze, każdy taki wyrób powinien posiadać atest medyczny, a bywa z tym różnie. Po drugie, wszystko, co nakłada się na już zaatakowane chorobą nogi, powinno być do tych nóg idealnie dopasowane. Bo ważne jest miejsce, w którym następuje leczniczy ucisk, jak i jego siła. Dlatego dobór takich produktów powinien zawsze odbywać się za wiedzą lekarza i zgodnie z jego wskazówkami.

Autor: Ewa Łuszczuk

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    niewystarczajaca