Dieta miłości. Naturalne afrodyzjaki

Niektóre z nich są znane od wieków, a współczesne badania tylko potwierdzają ich właściwości. Naturalnie wzmacniają libido u kobiet oraz potencję u mężczyzn. Afrodyzjaki, bo o nich mowa, pojawiły się wiele wieków temu.

W Starym Testamencie wymieniono kilka afrodyzjaków. Jednym z nich była mandragora, roślina z rodziny psiankowatych (kuzynka pomidora i papryki), rosnąca na wybrzeżu Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie. Największą moc przypisywano korzeniowi tej rośliny, przypominającemu kształtem ludzką postać. Wierzono, że także owoce mandragory pomagają pozyskać przychylność mężczyzn, więc młode dziewczyny często po nie sięgały. Dziś roślina ta znana jest przede wszystkim ze swoich właściwości halucynogennych i zdecydowanie nie jest polecana jako afrodyzjak.


Casanova podobno codziennie zjadał 50 ostryg, co mogło przyczyniać się do jego sprawności jako kochanka. Ostrygi są chyba najbardziej znanym afrodyzjakiem. Swoją siłę zawdzięczają dużej ilości cynku, który jest niezbędny do produkcji testosteronu. Bogatym źródłem tego pierwiastka są również małże i krewetki. Znajdziemy go także w innych przysmakach najsłynniejszego kochanka świata - jajkach i czekoladzie (zaczynał dzień od omletu z 12 jaj, a czekoladę popijał w ciągu dnia). Jak widać Casanova dbał o swoją potencję na wszelkie sposoby.


MASZ PYTANIE? ZAPYTAJ EKSPERTA! BEZPŁATNE PORADY


Ziarna kakaowca, z których robi się czekoladę, znane są przynajmniej od 2 tysięcy lat. Dziś wiemy, że kakao swoją miłosną siłę zawdzięcza fenyloetyloaminie. Czekolada zwiększa wydzielanie neuroprzekaźników - serotoniny, adrenaliny i noradrenaliny - usuwa zmęczenie i poprawia nastrój. Warto zabierać ją na randki lub zaprosić partnera na wielkie czekoladowe ciastko.


Awokado zawiera dużo zdrowych nienasyconych tłuszczów, a także witaminę E oraz kwas foliowy, które wspomagają pracę serca, tętnic i żył. Dzięki nim mięsień sercowy pracuje sprawniej i prawidłowo tłoczy krew. Wszystkie te składniki odżywcze pomagają napędzać organizm i zwiększać energię. Witamina B6 obecna w awokado wspomaga produkcję hormonalną u mężczyzn, co przekłada się na silny popęd seksualny. Warto wiedzieć, że mężczyźni cierpiący na choroby serca, są dwukrotnie bardziej narażeni na zaburzenia erekcji.


Seler w starożytności nazywany był „warzywem miłości”, a jego zapach "upodobali sobie bogowie", jeśli wierzyć Homerowi. Natomiast w średniowieczu mawiano, że "czyni mężczyzną". Regularnie stosowała go faworyta króla Francji Ludwika XV – Madame de Pompadour. Raczyła go zupą selerową, chyba z dobrym skutkiem, bo spośród licznych kochanek właśnie ją upodobał sobie najbardziej. Dziś wiadomo, że seler zawiera olejek eteryczny apiol – działający drażniąco i pobudzająco na narządy płciowe. Świeże liście warzywa stanowią dużą dawkę cynku oraz magnezu – składników potrzebnych do produkcji testosteronu.


Czytaj także: Zioła poprawiające płodność


Zdaniem brytyjskich naukowców pod przewodnictwem Patricka Holforda truskawki mogą świetnie usprawnić seksualną aktywność mężczyzn. Korzystnie wpływają na wydolność wysiłkową organizmu oraz podnosząpoziom libido. To w części zasługa cynku, ale także zawartych w owocach przeciwutleniaczy.


Migdały zawierają najważniejsze składniki poprawiające jakość życia seksualnego, zwiększające pasję, ale także pomagające w problemach z płodnością. Mowa o cynku, selenie i witaminie E, których w migdałach nie brakuje. Jest w nich także arginina - aminokwas zwiększający produkcję spermy oraz poprawiający żywotność plemników, a także ogólną witalność. Organizm przekształca argininę w tlenek azotu, który rozkurczając naczynia krwionośne, ułatwia przepływ krwi.

Chili zawiera kapsaicynę, która ma działanie rozgrzewające, koi ból oraz zawiera witaminę C. Składnik ten

sprawia, że po zjedzeniu ostrej papryczki w organizmie zaczynają wytwarzać się endorfiny, zwane hormonami szczęścia, które z kolei często przenoszą się na poprawę nastroju w sypialni.


Czytaj także: Seks na zdrowie


Orzechy włoskie już w kulturze Greków i Rzymian były symbolem płodności i stałym elementem rytuałów weselnych. Grecy i Rzymianie mieli zwyczaj obsypywania nimi młodej pary podczas uroczystości ślubnych, aby zapewnić nowożeńcom płodność i szczęśliwe pożycie. Włączajmy je do diety, ponieważ zawierają kwas alfa-linolenowy o właściwościach przeciwmiażdżycowych, bardzo dużo witaminy E, argininę, kwas foliowy - który również chroni przed chorobami serca - oraz minerały. Właśnie tak bogaty skład orzechów pomaga w erotycznych czarach.


Walentynki już wkrótce. Może więc warto spróbować naturalnych afrodyzjaków?

Autor: Redakcja

Komentarze