Dieta kontra leki

Badania pokazały, że w Polsce z powodu chorób układu krążenia umiera codziennie około 200 osób. Objawy miażdżycy występują zazwyczaj dopiero wtedy, gdy zmiany są już bardzo zaawansowane (coraz częściej zdarza się to przed 50 rokiem życia), ale ich początki mogą mieć miejsce we wczesnym dzieciństwie. Pierwsze symptomy miażdżycy zauważa się już przed 15 rokiem życia. Rozmowa z prof. zw. dr hab. n. farm. Markiem Naruszewiczem.

– Wszyscy wiemy, że należy dbać o zdrowy styl życia: prawidłowo jeść, dużo się ruszać, nie poddawać się stresom, zrezygnować z nałogów, jeśli je mamy. Od kiedy tak naprawdę powinniśmy zacząć zdrowy tryb życia?


– O zdrowie dziecka musi zadbać jego mama już wtedy, gdy ma zamiar zajść w ciążę oraz w czasie ciąży. Już w okresie płodowym powinna dostarczać sobie, a więc i przyszłemu dziecku obfitość wielu składników, które mają wpływ na prawidłowy rozwój maleństwa. Spożycie kwasów omega-3 przez kobiety w okresie ciąży zapobiega przedwczesnym porodom oraz chroni je przed stanem przedrzucawkowym. Ponadto, kwasy omega-3 zapobiegają depresji poporodowej, która coraz częściej dotyka kobiety w Polsce. Udowodniono, że ubytek DHA w czasie ciąży i laktacji jest jedną z przyczyn tej choroby. Badania wykazały, że matki cierpiące na depresję poporodową mają niski poziom kwasów omega-3.

Według FDA (Food and Drug Administration – przyp. red.) spożycie kwasów tłuszczowych omega-3 pochodzenia morskiego do 3 gramów na dobę jest uważane za bezpieczne i może być ujęte w codziennej diecie. Co więcej, FDA zatwierdziła dodatkowe spożywanie kwasów omega-3 jako niezbędne do utrzymania odpowiedniego stanu zdrowia.

Przyszła mama powinna zadbać także o właściwą dla siebie ilość ruchu, a przede wszystkim nie palić, nie przebywać również w zadymionych pomieszczeniach, bo – jak wskazują niektóre badania – jest to bardziej szkodliwe niż palenie papierosów. Absolutnie też nie wolno pić w ciąży alkoholu. Nie ma mowy o jednym drinku, odrobinie wina czy piwa – jak dopuszczają niektórzy specjaliści.


– Co koniecznie powinno znaleźć się w diecie kobiety w ciąży?


– Oczywiście nie mogę wymienić wszystkich substancji niezbędnych do prawidłowego rozwoju płodu, bo na ten temat mamy całe książki. Jest mnóstwo informacji w Internecie, więc zainteresowani mogą wyszukać tam wszelkie informacje. Podam może tylko kilka mniej znanych przykładów takich składników. Na tym przykładzie chciałbym pokazać, jaką różnicę w zdrowiu i prawidłowym rozwoju może stanowić wprowadzenie do diety określonych pokarmów. Bardzo istotny jest kwas foliowy, który powinien być dostarczony do organizmu matki nawet na kilka miesięcy przed zajściem w ciążę. Kwas foliowy decyduje o prawidłowej budowie cewy nerwowej. W Polsce co roku rodzi się około 300 dzieci z jej wadą, która uniemożliwia prawidłowy rozwój, a często nawet powoduje śmierć we wczesnym okresie niemowlęctwa. W swoim czasie był nawet projekt, aby dodawać kwas foliowy do mąki, ale jakoś nie udało się tego dotychczas zrealizować. Brak lub nawet niedostatek kwasów omega- 3 uniemożliwia osiągnięcie prawidłowej wagi ciała noworodka, jego właściwy rozwój, zwłaszcza mózgu, układu nerwowego i narządu wzroku.

Pamiętajmy też, że kwasy omega-3 chronią dorosłych przed miażdżycą i zawałem oraz zmniejszają częstotliwość występowania schorzeń sercowo-naczyniowych. Jak wykazały najnowsze badania prowadzone przez Christiana A. Drevona z uniwersytetu w Oslo spożywanie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 przez kobiety podczas ciąży pozytywnie wpływa na inteligencję dziecka, poprawia ostrość widzenia, jest korzystne dla późniejszego rozwoju umysłowego dziecka. Większość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) gromadzi się w organizmie kobiety w ostatnich trzech miesiącach ciąży. W związku z tym zauważono u dzieci narodzonych przedwcześnie wysoką wrażliwość na niedobór tych kwasów. W okresie niemowlęcym naturalnym źródłem kwasów dla dziecka jest mleko matki. Ważna jest zatem stała obecność kwasów omega-3 w pokarmie matki poprzez dawkowanie w diecie tłustych ryb lub gotowych preparatów zawierających te kwasy.

W Norwegii zaleca się podawanie tranu już od czwartego tygodnia życia dziecka. Uzupełnienie diety dzieci i młodzieży szkolnej w kwasy omega-3 jest ważne dla prawidłowego rozwoju młodego organizmu. A są one we wszystkich rybach morskich. Najwięcej kwasów omega-3 zawierają: sardynki, pikling, makrela, łosoś.


– A jakie są najważniejsze wskazówki dotyczące żywienia dzieci?

– Na wiele problemów może pomóc dziecku tran. Niemal już o nim zapomnieliśmy. A przecież za moich czasów w przedszkolu wszystkie dzieci dostawały tran. Może on pomóc, gdy dziecko ma oznaki depresji dziecięcej objawiającej się złym samopoczuciem bez wyraźnych przyczyn bądź jest nadpobudliwe i agresywne. Polepszy ogólne samopoczucie, złagodzi stany depresyjne oraz pozytywnie wpłynie na prawidłowy rozwój psychiczny.


– A jeśli dziecko jest słabe, mało energiczne i często choruje? Może to być związane ze złym żywieniem?


– W wielu takich przypadkach pomóc może właśnie tran, który wzmocni układ immunologiczny, przyspieszy procesy myślowe i usprawni koncentrację. I jest wykorzystywany w leczeniu dysleksji. Tran wzmocni wzrok (DHA jako budulec siatkówki oka odgrywa znaczną rolę w zapobieganiu częstej przyczyny ślepoty, jaką jest zwyrodnienie plamkowe). Działa przeciwkrzywicznie i odpowiada za prawidłowy rozwój kości. Jeśli dziecko znajduje się w grupie ryzyka chorób serca, jest otyłe, a w rodzinie występowały bądź występują choroby układu sercowo-naczyniowego tran wzmocni serce dziecka już od najmłodszych lat (wczesne stadia miażdżycy pojawiają się przed 15 rokiem życia). Podawany od wczesnego dzieciństwa zapobiegnie wielu chorobom układu sercowo-naczyniowego w życiu dorosłym, równocześnie zmniejszy ryzyko wystąpienia cukrzycy i otyłości.


– Najczęstszą przyczyną zgonów Polaków (prawie połowa wszystkich przypadków) są choroby układu krążenia. Polska zajmuje czołowe miejsce na liście krajów o najwyższej liczbie nagłych zgonów spowodowanych chorobami układu sercowo-naczyniowego. Działania społeczne na rzecz profilaktyki chorób serca są u nas niewystarczające, a wiedza na ten temat jest wciąż mała. Polacy rzadko przeprowadzają badania kontrolne, a leczenie chorób układu sercowo-naczyniowego wykrytych w zaawansowanym stadium jest niezwykle trudne i kosztowne. Dlaczego tak się dzieje?


– W społeczeństwie polskim ugruntowało się wiele błędnych poglądów na temat chorób serca. Błędnie uważa się np. że choroby serca mijają, da się z nimi żyć, że tylko starsi ludzie chorują na udary i serce, a na serce nie chorują kobiety; że nie potrzebujemy nowych badań w kardiologii. To prawda, że wiele chorób serca ma zwykle zróżnicowany przebieg, nie zawsze bardzo dolegliwy i drastyczny. Zależy to od wielu czynników. Przede wszystkim, co oczywiste, od pacjenta i stadium zaawansowania choroby. Jednak zawsze są to choroby groźne i poważne. Badania pokazały, że w Polsce z powodu chorób układu krążenia umiera codziennie około 200 osób. Objawy miażdżycy występują zazwyczaj dopiero wtedy, gdy zmiany są już bardzo zaawansowane (coraz częściej zdarza się to przed 50 rokiem życia), ale ich początki mogą mieć miejsce we wczesnym dzieciństwie. Pierwsze symptomy miażdżycy zauważa się już przed 15 rokiem życia. Choroba atakuje przede wszystkim dzieci z grupy podwyższonego ryzyka, zazwyczaj z otyłością typu brzusznego, których rodzice byli bądź są dotknięci chorobą serca.


– Jest jeszcze jeden składnik bardzo ważny dla naszego zdrowia…

– Ostatnie badania fińskie wykazały, że niezwykle ważna w żywieniu jest witamina D. Otóż dziewięcioletnie obserwacje pokazały, że stały jej deficyt w organizmie znacząco zwiększa ryzyko śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Okazuje się, że jej niedostatek powoduje wzrost ryzyka cukrzycy typu II, nadciśnienia tętniczego i progresji miażdżycy. Jej niedobór powoduje u dzieci zaostrzenie się objawów astmy.


– Jakie przesłanie chciałby pan przekazać naszym Internautom?


– Moim zdaniem wprowadzenie właściwego sposobu żywienia jest bardziej skuteczne niż terapia lekami recepturowymi. Dlatego – chcąc dbać o zdrowie własne i rodziny – trzeba usunąć z jadłospisu „śmieciowe” jedzenie, gotowe potrawy, zawierające wiele niepotrzebnych dodatków (cukru, soli, konserwantów), ograniczyć dawanie dzieciom chipsów, których paczka zawiera ¬– oprócz dużej ilości soli – także akrylamid szkodliwy dla centralnego układu nerwowego. Natomiast należy wprowadzić koniecznie do naszego jadłospisu więcej surowych i gotowanych warzyw, a zwłaszcza tych zielonych (sałata, brokuły itp.).

Autor: Iwonna Widzyńska-Gołacka

Komentarze