Delikatna sprawa - krytyka

Łatwiej jest chwalić niż krytykować. Nie zawsze  jednak pracownicy na pochwałę zasługują. Jak przekazać krytykę, by była ona konstruktywna i motywowała do poprawy?

Na pewno łatwiej jest pouczać przełożonemu swojego podwładnego. Gorzej, gdy krytykę trzeba przekazać po prostu innemu współpracownikowi. Jednak milczenie problemu nie rozwiąże.


Konkretny przekaz

Z krytyką nie należy przesadzać. Nie można jej przekazywać zbyt często – przypominanie pracownikowi codziennie o popełnianych przez niego błędach, nie pozwoli mu się skupić na poprawie. Ważne jest, by przekaz o tym, co robi źle był konkretny, np. przez pokazanie zaistniałej sytuacji. Najlepiej upewnić się, czy uwaga została dobrze zrozumiana. W przypadku rozmowy przełożony – podwładny można zasugerować rozwiązanie problemu, wspólne omówić pomysł na inne postępowanie. Przykładowo, dla pracownika, który notorycznie spóźnia się do pracy, może dobrym rozwiązaniem byłoby ustalenie, by zaczynał i kończył pracę o godzinę później. Gdy pracownik jest niesamodzielny – pomóc może ustalenie ścisłych zasad o czym pracownik decyduje sam, a co powinien omawiać ze współpracownikami. Na brak zorganizowania dobrze zadziałać może wprowadzenie reguł planowania lub praca na specjalnym programie komputerowym ułatwiającym organizowanie obowiązków.


Rozwiązanie i konsekwencje

Współpracownicy zamiast krytykować wprost, powinni pokazać pozytywny przykład i korzyść, jaką druga osoba może osiągnąć zmieniając postępowanie w pracy: „Wiesz co, ja też miałem taki problem i znalazłem na to rozwiązanie. Jakbyś spróbował zrobić to w ten sposób, to zaoszczędziłbyś czas. Nie musiałbyś się tyle stresować, że nie zdążysz zakończyć pracy przed upływem wyznaczonego terminu.” Pomóc może również pokazanie konsekwencji złego działania: „Jeśli nie informujesz mnie o tym na czas, nie mogę przygotować zestawień premiowych dla księgowości i pracownicy nie dostaną wynagrodzenia na czas."


Krytyka bez krytyki

Ważne, by sugestie przekazywać w formie luźnej rozmowy, a nie rozkazu. Warto też zapytać współpracownika co o tym sądzi. Następnie można obserwować, czy korzysta z rady. Jeśli nie, za jakiś czas wrócić do tematu, np. pytając czy udało mu się rozwiązać dany problem. Zawsze należy odnosić się do czynności, a nie do osoby – nie mówimy pracownikowi, że jest głupi, bezmyślny i leniwy, tylko oceniamy jego pracę.

Bardzo dużo zależy od przekazu. Pracownik odpowiednio zainspirowany do innego działania, nie musi wcale odebrać krytyki jako krytykę, a po prostu dobrą radę. Zwiększa to szansę na zmianę jego postępowania. By nie zniechęcić pracownika, warto przemieniać krytykę z pochwałami i pokazywać mu również dobre strony jego pracy.

Autor: Oprac.AŁ

Komentarze