DDRR - dorosłe dzieci rozwiedzionych rodziców

Cierpienie będące rezultatem rozwodu rodziców nie kończy się na dzieciństwie, ale wdziera się daleko w głąb dorosłego życia. Jakie są syndromy DDRR w kontakcie z ludźmi?

Trudności w nawiązywaniu głębszych relacji

Konsekwencją niskiej samooceny, jaką posiadają DDRR jest częste doświadczanie bezradności, której nie potrafią okazać. W związku z tym, czują się ogromnie samotne i opuszczone. Jednocześnie dużym zagrożeniem jest dla nich bycie od kogoś zależnym. W swoim zachowaniu kierują się bardziej pragnieniem bycia akceptowanym przez ważne dla nich osoby, niż własnymi potrzebami. A rezygnacja z zaspokajania potrzeb rodzi złość. Dorosłe Dzieci Rozwiedzionych Rodziców boją się złości, ponieważ dużo jej w sobie mają. I obawiają się, że jeśli ją ujawnią, stracą nad nią kontrolę.


Trudności w relacjach z płcią przeciwną

DDRR ciężko jest stworzyć trwałe i harmonijne związki partnerskie w dorosłości. Pragną być ważne dla kogoś, ale zarazem odczuwają ogromny lęk przed odrzuceniem. Wynika to z braku właściwych wzorców, nieumiejętności pełnego zaangażowania się, które bierze się z lęku przed zranieniem, a także z braku wiary w trwałość własnych związków. „Zakocham się, a on mnie zostawi” – ta myśl nie daje im spokoju. Często ulegają iluzji na temat ukochanej osoby, ponieważ widzą ją taką, jaką pragną widzieć – i w efekcie bywają rozczarowani.

Także, typowa dla DDRR, bezkonfliktowość staje (paradoksalnie) na drodze do udanego związku. Unikanie konfliktów za wszelką cenę, często prowadzi do rozpadu związków. Powoduje braki i przekłamania w komunikacji. Zgadzanie się na wszystko, tylko po to, żeby uniknąć konfliktu, sprawia, że robi się wiele rzeczy wbrew sobie, a to w końcu rodzi frustrację i agresję.


Kłopoty z podjęciem decyzji o małżeństwie

DDRR znajdują wiele powodów, mniej bądź bardziej uzasadnionych, aby odwlekać datę ślubu często „do granic wytrzymałości”. Najczęściej jednak kryje się pod nimi silny lęk przed powtórzeniem tego, co zrobili rodzice. Noszą bowiem w sobie przekonanie, że zrobią coś takiego, co doprowadzi do rozpadu małżeństwa i spowoduje cierpienie dzieci. A oni tego bardzo nie chcą. Kiedy już DDRR kogoś poślubią, dosyć szybko zaczynają się czuć zagubieni w roli małżonka i rodzica. Brak im wzorców tych ról, wyniesionych z domu. W różnych momentach życia rodzinnego zadają sobie pytanie: „A jak w tej sytuacji zachowałby się mój ojciec, jak zachowałaby się matka?”, i często nie znajdują jednoznacznej odpowiedzi.

Autor: Andżelika Korczak-Urban, psycholog

Komentarze

  • 2017-06-15 Luxus

    Miałem dwa razy pannę z rodziny gdzie starzy się rozwiedli. Nie oszukujmy się....jeśli ktoś w dzieciństwie nie nauczył się funkcjonować w rodzinie to będzie miał z tym później problem. Dziewczyny które spotkałem kompletnie nie nadawały się do życia...z byle powodu chciały się rozstawać, uciekały w swój świat, nie potrafiły rozwiązywać najprostszych problemów w związku. Mówiąc w skrócie - nie nadawały się do normalnego życia... z tego co wiem jedna z nich jest teraz samotną mamusią. Do panów - omijać szerokim łukiem panny z rozbitych rodzin w szczególności z takich gdzie był alkohol i przemoc. Patologia z czasem z każdego wyłazi i żebyście się nie zdziwili. Ja mam teraz kochaną a przede wszystkim NORMALNĄ żonę z normalnego domu, różnie to bywa ale jak przychodzi co do czego to każdy wie jak ma się zachować i co ma robić. Z tamtymi to był jakiś koszmar....zresztą moi rodzice też zawsze się wspierali a bywało różnie. a poza tym to fajnie mieć teścia z którym możesz napić się wódeczki. A jak go nie ma to z kim się napijesz :)? Pozdro

  • 2017-03-05 amelia

    Jestem DDRR i mimo tego, iż moje związki kończą się podobnie to nie boję się, że mężczyzna mnie zostawi. Wychowałam się przy mamie, która posiada silny charakter i radzi sobie świetnie sama w życiu i może dlatego wiem, że sobie poradzę. A nie rozumiem, skąd ta bezkonfliktowość w artykule. Nie jestem potulnym barankiem i nie zgadzam się na wszystko:) Cała reszta w artykule to prawda.

  • 2016-03-31 gość

    Gość: Opis zaburzeń DDRR to opowieść o mnie... Miałam szczęście, bo trafiłam na faceta, który znosi moją "bezkonfliktowość" już 25 lat , i końca nie widać;) JEST PRAWDOPODOBNE ŻE TWÓJ PARTNER TO DDD LUB DDA BO DDD I DDA JEST WIĘCEJ NIŻ LUDZI LUDZI BEZ OBCIĄŻEŃ. ALBO JEST PRZETERAPIOWANYM ALKOHOLIKIEM.

  • 2016-03-31 gość

    a ja nawet nie jestem dac jakielkolwiek odpowiedzi. wiem ze mam to wszysto.....to całe ddrr. ty wszystkie związki, te wszystkie ucieczki i co? nadal uciekam? i nie przestane............co mi niby pomoze????????????