Daj maluchowi siłę

Jesienią i zimą system odpornościowy dziecka musi działać na najwyższych obrotach. Właśnie wtedy potrzebuje solidnego wsparcia.

Choć mało kto potrafi wskazać go palcem, spełnia bardzo ważną rolę: broni organizm przed infekcjami, które mogą być wywołane przez wirusy, bakterie i grzyby chorobotwórcze. Układ odpornościowy tworzą połączone ze sobą naczyniami limfatycznymi węzły chłonne o różnych rozmiarach (mogą mieć wielkość główki od szpilki lub orzecha), a także szpik kostny, wątroba, śledziona, grasica i migdałki. Naczynia limfatyczne są znacznie mniejsze i mniej widoczne niż żyły i tętnice, ale tworzą równie gęstą sieć, biegnącą przez obszar całego organizmu.


Metody wzmacniania

Mobilizować je do ruchu na świeżym powietrzu. Zapewnia on odpowiednie dotlenienie organizmu. Komórki naszego ciała nie mogą sprawnie pracować, bez odpowiedniej porcji tlenu. Dziecko samo najlepiej wie, jaki rodzaj ruchu jest dla niego najlepszy: rower, wrotki, piłka nożna czy gra w chowanego. Naszym zadaniem jest dopilnować, aby dziecko przebywało na świeżym powietrzu minimum godzinę oraz było odpowiednio ubrane. Nie powinno ani zmarznąć, ani się przegrzać. Uwaga! W domu nasza pociecha powinna zostać jedynie wtedy, gdy pada deszcz, wieje silny wiatr lub jest bardzo mroźno.

Zadbać o to, aby miało odpowiednio dużą dawkę snu. Dziecko powinno kłaść się do łóżka najpóźniej między 21 a 22 i spać nieprzerwanie 9-10 godzin. Tyle czasu układ odpornościowy potrzebuje na regenerację. Zdrowy głęboki sen gwarantuje dobrze wywietrzona sypialnia, ciemne, zaciągnięte zasłony w oknach, unikanie oglądania w telewizji emocjonujących filmów.

Redukować mu stres. Jest on bardzo niebezpieczny, jeśli trwa długo, znacznie osłabia siły odpornościowe organizmu. Pamiętajmy, że relaksuje wszystko, co sprawia przyjemność: kino, spacer z psem, zabawa z kotem, zabawa z kolegami, czytanie, no i oczywiście sporty. Warto zapisać dziecko na stałe zajęcia, tym bardziej że możliwości jest naprawdę dużo: basen, tenis, jazda na łyżwach, karate, judo, aerobic, taniec.

Zapewnić urozmaiconą dietę. Powinna ona zawierać wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Prawie wszystkie odgrywają jakąś rolę w utrzymaniu właściwego dla dziecka stanu odporności, zarówno białka, węglowodany, tłuszcze, witaminy i mikroelementy. Dziecko powinno je przyjmować w trakcie 4-5 posiłków w ciągu dnia, a przerwy pomiędzy nimi nie powinny być dłuższe niż 3-4 godziny. W okresie zimowym ideałem byłyby trzy ciepłe posiłki w ciągu dnia, bo dodatkowo stają się bardziej energetyczne.

Pierwsze śniadanie. Według dietetyków to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Dziecko spożywa je po długiej przerwie nocnej. Dlatego też powinno być szczególnie wartościowe i dostatecznie obfite. Najlepsze są płatki owsiane, kukurydziane lub takie, które dziecko lubi najbardziej, zalane ciepłym mlekiem (jeśli nasz maluch nie lubi mleka, niech zje płatki z jogurtem). Do tego kanapka (chleb razowy z masłem, serem lub wędliną, owoc, ciepła herbata, kakao lub kawa zbożowa.

Drugie śniadanie. Powinno być nie tylko pożywne, urozmaicone, ale także smaczne. Wtedy będziemy mieli większą gwarancję, że dziecko naprawdę je zje. Tu najlepiej sprawdzają się kanapki z pieczywa ciemnego z chudą wędliną, serem żółtym, serem twarogowym, pasta jajeczna, kurczak na zimno, wędzona ryba (dostarczy bardzo ważnych dla kondycji układu odpornościowego kwasów omega 3). Dobrym dodatkiem będzie kilka plasterków pomidora, ogórka zielonego lub kiszonego, papryki lub liść sałaty czy cykorii. Koniecznie jakiś owoc (jabłko, gruszka, pomarańcza, mandarynka, banan, kiść winogron). W ciągu dnia dziecko powinno wypić jogurt. Napoje te biorą czynny udział w tworzeniu bariery jelitowej i tym samym wzmacniają działanie jelitowego układu odpornościowego.

Aby dziecko nie skusiło się na chipsy czy chrupki, możemy mu zapakować do przegryzania w szkole: ziarna słonecznika, niesolone orzechy, suszone owoce (rodzynki, morele, daktyle, figi, śliwki), batonik muesli.
W czasie pobytu w szkole dziecko powinien wypić co najmniej 0,25-0,5 l płynów, więcej w dni z zajęciami wychowania fizycznego. Najbardziej wskazana jest woda mineralna niegazowana (prawidłowo nawilżone śluzówki lepiej sobie radzą z atakiem bakterii i wirusów) oraz soki z warzyw i owoców, najlepsze są te niedosładzane, które uzupełniają dietę w niezbędne witaminy i minerały. Śniadanie, które przygotowujemy w domu dla dziecka, powinno być zapakowane w kolorowe pudełko śniadaniowe, specjalne torebki (papierowe – 50 sztuk/ok. 4 zł lub foliowe z klipsami – 100 szt./ok. 2,50 zł).

Uwaga! Dzieci, które zamiast drugiego śniadania dostają od opiekunów pieniądze na posiłek w szkole, najczęściej kupują: słodycze, paluszki, chipsy, chrupki, napoje gazowane – czyli produkty, które nie dostarczają organizmowi odpowiedniej ilości składników odżywczych i wypierają te zdrowe. A co więcej, szkodzą: osłabiają układ odpornościowy.

Na obiad (w domu lub szkole) tradycyjnie zupa (dwa razy w tygodniu przygotowana z roślin strączkowych), drugie danie złożone z kawałka mięsa, ziemniaków lub kaszy i obowiązkowo z dużej porcji surówki. Zamiast deseru w postaci ciasta lepiej jest zjeść jakiś owoc.

Kolacja też powinna zawierać ciepłe składniki, np. zupę, duszone warzywa z ryżem, porcję mięsa, kurczaka lub ryby, lub chociaż pieczone jabłko.

Pamiętajmy, że to, co dziecko je, ma ogromny wpływ na jego zdrowie. Naukowcy z różnych dziedzin (lekarze, dietetycy, biolodzy, genetycy, chemicy) głoszą, że dieta aż jest w 50 proc. jest za nie odpowiedzialna.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze