Czytam z twarzy

„Pęd za młodością i młodym wyglądem może nas zgubić. Również celebrytów. Często nie znają granic, nie potrafią powiedzieć stop”. Z Krzysztofem Gojdziem, specjalistą medycyny estetycznej, ulubieńcem polskich celebrytów, rozmawia Anna Rokita

„Spójrz na mnie, a powiem ci, kim jesteś” – pisze pan w swojej nowej książce. Czy uważa pan, że osobowość wypisana jest na twarzy?
Absolutnie tak. To, jacy jesteśmy wewnętrznie, jaki mamy charakter, możemy rozpoznać, patrząc na kogoś. To ułamek sekundy waży na tym, czy kogoś lubimy od pierwszego wejrzenia, czy nie. Podobnie jest z miłością. Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia.

Co można wyczytać z twarzy?
Z twarzy często możemy wyczytać, czy ktoś jest miłą, łagodną osobą, kochającą ludzi i świat, czy wręcz przeciwnie. Również to, jakie człowiek miał życie – wszystkie smutki i radości zapisane są w naszych zmarszczkach, uśmiechu lub grymasie.

Zapewnia pan, że nie chce być twórcą twarzy z jednej matrycy. Przyglądając się współczesnym celebrytom, można odnieść wrażenie, że wyszli spod skalpela jednego chirurga. Wszyscy dążą do jakiegoś uniwersalnego modelu piękna, czy może coś poszło nie tak?
Pęd za młodością i młodym wyglądem może nas zgubić. Również celebrytów. Często nie znają granic, nie potrafią powiedzieć stop. Nie każdy lekarz medycyny estetycznej ma w sobie duszę artysty i często powiela te same techniki ostrzykiwania u wszystkich pacjentów. Ale dobry lekarz dostosuje zabieg do konkretnej twarzy i osobowości.

Głęboka, a niekiedy ostateczna ingerencja we własny wygląd, ryzyko karykaturalnego efektu – wiele kobiet obawia się zabiegów medycyny estetycznej. Czy słusznie?
Absolutnie słusznie. Dlatego zawsze powtarzam, aby najpierw spojrzeć na lekarkę, która ma wykonać zabieg. Jeśli sama przypomina kukłę, to znaczy, że zatraciła już poczucie rzeczywistości i zrobi nam to samo. Zaczynajmy zabiegi od najmniej inwazyjnych. Krok po kroku. Nie zmieniajmy rysów twarzy za bardzo. Jeśli jest potrzeba skorygowania brakującej objętości twarzy jakimś wypełniaczem, to róbmy to powoli, np. 1 ml kwasu hialuronowego dziś, kolejny za dwa tygodnie. Nie dawajmy się namawiać lekarzom na „litry” kwasu hialuronowego zmieniające nas w monstra.

Na łamach książki pisze pan, że żyjemy w czasach kultu młodości i piękna. Czy to oznacza, że naturalność wyszła już z mody?
Mam nadzieję, że nie. Że moimi programami w telewizji i wypowiedziami wpływam na wiele osób – lekarzy i pacjentów – powtarzając, że medycyna estetyczna jest dla ludzi, ale wszystko róbmy z rozwagą. Jestem zawsze za naturalnymi zabiegami.

Zarówno w książce, jak i w codziennej pracy nie poprzestaje pan jedynie na zagadnieniach związanych z urodą. Na swojej drodze spotyka pan ludzi, na których wyglądzie wyraźne piętno odcisnęła choroba. Czy zdarza się, że lecząc ich ciało, udaje się uzdrowić także duszę?
Bardzo często pomagając ludziom np. zredukować blizny na twarzy po wypadkach, oparzeniach itp., zwracam ich społeczeństwu. Zapominają o swojej traumie i chcą na nowo żyć. Dusza jest najistotniejsza w procesie leczenia. I to jest dla mnie zawsze najważniejsze.


Dr n. med. Krzysztof Gojdź

Certyfikowany lekarz American Academy of Aesthetic Medicine. Należy do elitarnego kilkuosobowego grona europejskich lekarzy posiadających dyplom tej prestiżowej akademii. Z American Academy of Aesthetic Medicine związany jest również zawodowo jako wykładowca szkolący lekarzy z całego świata w zakresie laseroterapii, medycyny estetycznej i regeneracyjnej. Krzysztof Gojdź ukończył również American Academy of Anti-Aging Medicine. Właściciel Holistic Clinic. W jego gabinecie gościły m.in. Małgorzata Kożuchowska, Kora, Joanna Krupa, Patrycja Markowska, Małgorzata Potocka, Izabela Kuna, Renata Dancewicz, Maja Ostaszewska i Weronika Książkiewicz. Prowadzi program telewizyjny „Niezwykłe przypadki medyczne” w TVN Style.


Pod koniec grudnia nakładem Wydawnictwa Edipresse Książki ukazała się druga książka Krzysztofa Gojdzia „Twoja twarz, twój charakter”. „Wystarczy mi tylko chwila, a będę o Tobie wiedział więcej niż Twój mąż czy kochanek. Nie czytam w myślach, czytam z twarzy, bo na niej jest wszystko wypisane” – zapewnia na jej łamach dr Gojdź.

Autor: Anna Rokita

Komentarze