Czego nie wiemy o lekach i aptekach

Chcąc kupić leki, raczej nie zastanawiamy się, jak funkcjonuje rynek apteczny, jak wygląda zaopatrzenie aptek w leki, jakie sprawy związane z rynkiem farmaceutycznym reguluje państwo i w jaki sposób to robi.

Chcemy zrealizować receptę albo kupić lek dostępny bez recepty lub suplement diety i nie interesujemy się niczym więcej. Kierujemy się co najwyżej obiegowymi opiniami o tym, gdzie leki warto kupować z uwagi na cenę. Tymczasem warto wiedzieć znacznie więcej. Przyjrzyjmy się najpopularniejszym faktom i mitom dotyczącym rynku leków.

MIT: Leki poza aptekami są tańsze

Kiedy w sklepach zaczęto wydzielać specjalne regały na leki i suplementy, na tabletki przeciwbólowe, preparaty na gardło i witaminy, pojawiło się przekonanie, że są one tańsze niż w aptekach. To skutek aktywnej polityki reklamowej sklepów, np. wyzierających ze sklepowych gazetek wyjątkowo niskich cen jednego czy dwóch produktów. Do dziś łapiemy się na takie chwyty, wydaje nam się, że skoro jedna czy druga rzecz jest w sklepie tańsza niż w aptece, to inne również. A przyjmując takie założenie, nie porównujemy już cen. Szkoda, bo to zmieniłoby nasz sposób myślenia. Szczególnie zaskakujące informacje dałoby porównanie nie tylko cen, ale także zawartości opakowań − na sklepowych półkach mamy nierzadko opakowania wyglądające jak te z apteki, ale o mniejszej zawartości. Co z tego więc, że takie opakowanie jest kilka czy kilkanaście groszy tańsze, jeśli jest w nim o połowę mniej tabletek?

FAKT: W sklepach często kupujemy leki pod wpływem impulsu

Sklepy, zwłaszcza wielkopowierzchniowe, stosują rozmaite techniki, by zwiększyć sprzedaż. Dotyczy to także leków i suplementów diety. Dlatego znajdujemy przy nich karteczki z podwójnymi cenami, wyższymi – skreślonymi i niższymi – obowiązującymi. Problem w tym, że te pierwsze to często fikcja, że nie było żadnej obniżki, że to tylko zabieg mający przyciągnąć nasz wzrok, naszą uwagę. I sprowokować nas do kupna, bo trafia nam się przecież okazja…

Innym sposobem jest tzw. sprzedaż przykasowa − umieszczanie towarów, na które mamy zwrócić szczególną uwagę, tuż przy kasach. Gdy stoimy w kolejce, mamy zwykle czas, by chwilę rozejrzeć się dookoła i wtedy nasz wzrok pada na batony, baterie, tabletki przeciwbólowe, witaminy... Nasz sposób myślenia i postępowania jest wtedy podobny: sięgamy po nie, bo mogą się przydać, bo domowe zapasy niedługo się skończą. Wydaje nam się wręcz, że chcieliśmy je kupić, tylko zapomnieliśmy to zrobić. Kupujemy więc leki, choć w rzeczywistości wcale ich nie potrzebujemy w danym momencie, choć nic nas nie boli. Kupujemy pod wpływem impulsu. Nie wychodzi nam to na zdrowie, bo później, skoro już mamy je w domu, również bez potrzeby je zażywamy.

FAKT: Ceny leków refundowanych we wszystkich aptekach są takie same

Przyzwyczajeni do różnych cen tych samych towarów, w podobny sposób myślimy o lekach. Tymczasem we wszystkich aptekach ceny leków refundowanych są takie same, nie mogą się różnić nawet o grosz. Nie mogą więc istnieć apteki, w których leki refundowane są tańsze niż w innych aptekach, byłoby to niezgodne z przepisami.
Nieprawdą jest więc, że są apteki, w których wszystkie leki są tańsze niż w innych, nie ma też takich, w których wszystkie nierefundowane leki byłyby tańsze niż w innych placówkach. Niektóre mogą być rzeczywiście tańsze, niektóre będą jednak droższe. Wyjątkowo tanio i okazyjnie nie może być na przykład w aptekach znajdujących się w drogich lokalizacjach, na przykład w galeriach handlowych. Przy wysokich cenach najmu nie mogą one przecież sprzedawać taniej niż inni.

MIT: Farmaceuci chcą całkowitej likwidacji obrotu pozaaptecznego

Leki i suplementy diety dostępne są dziś w tak wielu miejscach, że na ich temat zdecydowanie częściej od lekarzy i farmaceutów wypowiadają się przedstawiciele organizacji zrzeszających przedsiębiorców (na przykład sieci sklepów) czy podmioty posiadające sieci aptek. Wypowiadają się, bo reprezentują interesy firm, a to nie ma nic wspólnego z interesem pacjentów. Takie osoby powielają często nieprawdziwą tezę, jakoby farmaceuci chcieli całkowitej likwidacji obrotu pozaaptecznego. Nie jest to prawda. Farmaceuci, jak i Ministerstwo Zdrowia, chcą ograniczenia pozaaptecznej dystrybucji leków i przeglądu substancji dostępnych poza aptekami. Stoją na stanowisku, że obecnie poza aptekami jest zbyt wiele produktów oraz że nie ma powodu, by w sklepach, kioskach, na stacjach benzynowych były duże, wielotabletkowe opakowania leków. − Jeśli leki mają być dostępne w sklepach dlatego, byśmy mogli kupować je bez problemu i szukania apteki w razie bólu czy przeziębienia, dla doraźnego leczenia, wystarczą nam kilkutabletkowe opakowania – tłumaczą farmaceuci.

Trudno się z tą argumentacją nie zgodzić − przedłużający się ból głowy, gardła czy brzucha, przeziębienie, które nie chce minąć wymagają już nie samoleczenia, ale porady lekarskiej lub farmaceutycznej.


MIT: Leki odtwórcze, czyli tak zwane generyki, są gorsze niż leki oryginalne

Możliwość produkowania generyków bardzo zmieniła farmację, doprowadziła do większej dostępności wielu substancji leczniczych dla pacjentów. Stało się tak, bo przy wprowadzaniu na rynek odpowiedników leków innowacyjnych zniesiono konieczność wykonywania tych samych badań skuteczności i bezpieczeństwa, co w przypadku leków oryginalnych. Zastąpiło je badanie biorównoważności − dzięki temu producenci leków generycznych nie muszą już udowadniać, że substancja czynna zawarta w ich leku jest tak samo skuteczna i bezpieczna, jak zawarta w innych lekach (co już i tak wiadomo), muszą natomiast wykazać, że ich lek można stosować zamiennie z oryginałem, bo ma taką samą ilość tej samej substancji czynnej, tę samą postać farmaceutyczną i drogę podania.
Te cechy powodują, że leki generyczne traktowane są jako zamienniki leków oryginalnych. Każdy pacjent może w związku z tym poprosić farmaceutę o wydanie leku odtwórczego zamiast innowacyjnego, co oznacza dla niego mniejszy wydatek. Od tej zasady są jednak pewne odstępstwa − farmaceuta nie wyda zamiennika, jeśli lekarz na recepcie wyraźnie zaznaczył, że leku nie wolno zamieniać. Zamiana nie jest też wskazana w przypadku niektórych chorób, na przykład u chorych z padaczką zaleca się, by leczenie było kontynuowane lekiem, na który pacjent dobrze zareagował, bez względu na to, czy tym pierwszym lekiem był generyk, czy lek oryginalny.
Wszelkie wątpliwości w tej kwestii na pewno rozwieje farmaceuta, którego poprosimy o poradę.

FAKT: Suplementy diety to nie leki, nie leczą żadnych chorób

Reklamy leków i suplementów diety namieszały nam poważnie w głowach, w efekcie tego często wydaje się nam, że suplementy wyleczą nasze dolegliwości zdrowotne. To mit, w dodatku szkodliwy, bo suplementy to nie leki – nie mają właściwości leczniczych, tym samym nie mogą więc wyleczyć żadnej choroby. Jak sama ich nazwa wskazuje, stosuje się je w celu suplementacji składników, których nam brakuje. Jednak zdrowy człowiek, właściwie się odżywiający, preferujący zdrowy styl życia, a więc zażywający ruchu i wysypiający się, nie powinien cierpieć z powodu braku jakichś witamin czy mikroelementów. Powinien ich sobie dostarczać z pożywieniem, bo w pożywieniu znajdziemy wszystko, czego nasz organizm pod tym względem potrzebuje. Suplementacja niezbędna bywa natomiast w przypadku osób chorych bądź nieprzyswajających ważnych składników odżywczych z pożywienia.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze