Czas połamańców

Rozmowa z dr. Edwardem Szymkowiakiem, zastępcą kierownika Katedry i Kliniki Ortopedii i Traumatologii w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 w Bydgoszczy.

Panie doktorze, trwają ferie, Polacy wyjeżdżają z dziećmi w góry na narty. Czy odczuwacie to na swoim oddziale?


Mamy wyraźną sezonowość w urazach. Już są złamania wynikające z upadku na lodzie, za chwilę będą te z nart i sanek. Latem mamy urazy spowodowane jazdą na deskorolkach czy gokartach... Nie mówiąc o urazach spowodowanych wypadkami komunikacyjnymi.


A co sobie ludzie łamią zimą? Nogi czy ręce?


Łamią kość ramieniową w miejscu typowym, czyli 2-3 cm nad powierzchnią stawu promieniowo- nadgarstkowego...
Czyli rękę w nadgarstku, bo się nią podpierają upadając na lodzie. Opracowano statystykę tych złamań. 80 procent to złamania, gdy dłoń jest zgięta grzbietowo, zaś pozostałe to odwrotność tego zgięcia. Natomiast tak zwane urazy narciarskie to najczęściej urazy stawu kolanowego. Mamy także do czynienia ze złamaniami patologicznymi spowodowanymi chorobami i są to najczęściej złamania nasady w okolicach kości udowej.


Czyli tak często występujące złamanie szyjki kości udowej. Dotyka to ludzi starszych?


Przede wszystkim. Kości się starzeją i ludzie chorują na osteoporozę. To znaczy mają za mało kości w kości. Tak to określają ortopedzi.


A ja słyszałam określenie „rzeszotowienie kości”, bo robią się w nich po prostu dziury jak w sicie.


Tak to właśnie wygląda. I tylko wstawienie protezy stawu biodrowego powoduje, że pacjent wraca do formy. Na drugi dzień po operacji można już pacjenta pionizować i uruchamiać.


I wraca do zdrowia, do pełnej sprawności?


Złamania szyjki kości udowej dotykają ludzi w starszym wieku, więc nigdy już nie osiągają pełnej sprawności. Pacjent na pewno nie będzie biegał, ale będzie się sprawnie poruszał.


A czy był pan kiedyś świadkiem „cudu ortopedycznego”? Komuś się zrosły kości bez ingerencji ortopedów...


Nie wiem, czy można to określać mianem cudu, ale zdarza się, że przy pewnych złamaniach w obrębie szyjki kości udowej następują samoistne zrosty.


Jakie mogą być powikłania i komplikacje z powodu tych złamań?


Bardzo ich jest wiele. Są związane choćby z układem krążenia, z układem moczowym. Występują infekcje, zapalenia płuc, zanik mięśni, odleżyny i wyprzenia, czyli problemy dermatologiczne. Pacjentką często musi się zająć ginekolog, reumatolog, endokrynolog. Szybkie wstawienie protezy pozwala uniknąć prawie wszystkich tych problemów.


A czy można uniknąć złamania? Czy są jakieś leki powodujące, że nasze kości robią się twarde i tak łatwo nie pękają, nie łamią się?


Nie ma takich cudów. Na pewno na stan naszego kośćca ma wpływ dieta zawierająca sporo produktów nabiałowych. A jedyną profilaktyką w przypadku złamań urazowych jest ostrożność i wyobraźnia. I utrzymywanie dobrej kondycji fizycznej. Nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele czyni ruch. Trzeba się ruszać, ćwiczyć, aby nie prowokować losu. Polecam bieganie, gimnastykę. To jest naprawdę wspaniała profilaktyka.


Podobno nie powinno się biegać po twardym asfalcie, bo kręgosłup wysiada na skutek obciążeń.


Nie tylko. U zapalonych, a nieostrożnych biegaczy odnotowujemy tak zwane „złamania marszowe”, kiedy na skutek sił obciążających kość śródstopia następuje złamanie tej kości.
Ciekawa jestem, jak się obecnie leczy te urazowe złamania. W gipsie już się nie „zamurowuje” pacjenta?
Obecnie stosujemy różne metody zespoleń kości. W zależności od urazu robimy to od strony zewnętrznej lub śródszpikowo. Używamy do tego śrub i płytek wysokiej jakości technologicznej. Aparat rentgenowski, tak zwane ramię C, pozwala nam w pełni kontrolować proces operacyjny, bo na monitorze oceniamy, czy właściwie zakładamy te śruby i łączniki. Obecnie są próby i badania dotyczące zastosowania laseroterapii.


A czy są leki wspomagające zrastanie kości?


Niestety, nie ma... Nawet te stosowane na osteoporozę tak do końca nie wiadomo, czy na pewno przynoszą jakieś skutki. Okazuje się, że jeżeli ma się w genach zakodowaną osteoporozę czy chorobę zwyrodnieniową stawów, na którą cierpi wiele ludzi (2-3 proc. w wieku od 25-85 roku życia) na świecie, to możemy tylko poprawiać naturę mechanicznie.

Autor: Bożenna Szymańska

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    szach-mat: A co zrobić ze złamanym sercem :) Gips tu raczej nie pomoże, ale może warto butapren albo kropelkę zastosować :)

  • 2016-03-31 gość

    A co zrobić ze złamanym sercem :)