Czar krety

Szmaragdowe morze i piękne, rozległe plaże. Skaliste góry, doliny z gajami oliwnymi oraz plantacje aromatycznych ziół i pomarańczy. Taka właśnie jest Kreta.

Kratei - znaczy silna. Tak Grecy nazwali swoją największą wyspę. W czym tkwi siła tego zakątka ziemi wyłaniającego się z Morza Śródziemnego pomiędzy Grecją a Afryką? W jego urodzie, łagodnym klimacie śródziemnomorskim, a także historii i kulturze.

Kreta łączy w sobie wszystko, co najlepsze: morze, góry, nieprawdopodobne zabytki i wspaniałą kuchnię. A do tego trzeba dodać muzykę, taniec i otaczającą wyspę mityczną aurę. To właśnie na Krecie, według greckiej mitologii, porwał Europę, córkę Posejdona, przemieniony w byka Zeus. Tu król Minos zamknął w labiryncie Minotaura, a Tezeusz zabił potwora, by następnie za pomocą kłębka nici Ariadny znaleźć wyjście z labiryntu.

Dziś największe atrakcje turystyczne to ruiny pałaców minojskich w Knossos, Fajstos, Malii i Kato Zakros, pozostałości archeologiczne w Gortynie oraz fortyfikacje wzniesione przez Wenecjan w Retimno i Spinalonga. Czas spędzony na wyspie powinniśmy podzielić na przyjemność plażowania, wyprawy w głąb wyspy i zwiedzanie zabytków. Wybrzeże to raj dla turystów. Wyjątkowo ciepłe morze, piaszczyste i żwirowe plaże oraz urocze zatoczki zachęcają do leniwego odpoczynku.

Na północnym wybrzeżu w miastach Heraklion, Rethymnon, Agios Nikolaos czy Chania tętni życie turystyczne. Bywalcy kurortów są tu w swoim żywiole. Rano – obowiązkowo plaża, kąpiel w morzu i wylegiwanie się na leżaku pod parasolem. Dobrze wtedy smakują schłodzone plastry melona lub świeże figi. Zawsze można orzeźwić się szklaneczką wody, którą na Krecie można pić prosto z kranu, pochodzi bowiem z górskich źródeł.

Wieczorem można pospacerować do malowniczego portu w Chanii, po drodze podziwiając pałace weneckiej arystokracji. W Chanii każdego zachwycą barwne pasaże kupieckie pełne serów, ziół, miodów, ryb, owoców, mięs i warzyw.

Na zwiedzanie w głąb wyspy najlepiej udać się wypożyczonym samochodem. Jest to prawdziwa przygoda. Stare drogi albo wiją się stromo w górę, albo przeciskają pomiędzy poletkami. Niekiedy biegną cienistymi alejami prowadzącymi z wioski do okolicznych winnic lub kościołów porozrzucanych na wzgórzach. Przemierzanie tych szlaków, również w formie pieszej wędrówki, jest dużo przyjemniejsze i ciekawsze niż poruszanie się po nowych drogach wybudowanych z funduszów Unii Europejskiej.

Kreta to też bardzo atrakcyjne miejsce dla ludzi lubiących góry. Wyprawy najlepiej zaplanować na wiosnę. Właśnie wtedy wyspa zachwyca soczystą zielenią i jest pokryta pięknymi kwitnącymi kwiatami: zawilcami, krokusami, narcyzami.

Do wyboru mamy aż trzy pasma górskie. W zachodniej części wyspy leżą góry Białe. Ich nazwa pochodzi od śniegu zalegającego na szczytach. W centralnej części wyspy rozciąga się łańcuch gór Idi, których szczyt Psiloritis liczący 2456 m n.p.m. i jest najwyższy na Krecie. Są jeszcze góry Thriptis - położone we wschodniej części wyspy. Ich najwyższe wzniesienia nie przekraczają 1500 m n.p.m. To właśnie podczas wędrówek w głąb wyspy na jej górzystych obszarach można spotkać, jak przed wiekami, ubranych w baranie serdaki pasterzy i kobiety w czarnych strojach, pilnujących swoich stad owiec i kóz.

Po plażowaniu czy wędrówce dobrze jest odpocząć w małej rodzinnej tawernie i skosztować specjałów miejscowej kuchni. Kreteńczycy dzień zaczynają od skromnego śniadania, ale późniejsze posiłki, zwłaszcza po południowej sjeście, są już bardziej obfite i stanowią okazję do spotkania. Kreteńczycy uwielbiają jeść razem. Nie ma zwyczaju samotnego siedzenia w kawiarni czy tawernie. To się nie zdarza.

O bliskich sobie ludziach mówi się, że "jedli razem chleb”. Podobnie jak w polskiej kulturze, traktuje się go z ogromnym szacunkiem. Wyśmienicie smakuje chleb nasączony oliwą z oliwek (oliwki to najstarsze i największe bogactwo Krety), z kawałkiem koziego bądź owczego sera, kiścią winogron i szklaneczką białego wina, które też znakomicie może pasować, gdy zamówimy danie z ryby, np. czerwonego cefala. Smakoszom, lubiącym bardziej wyrafinowane dania, w tawernie lub w estiatorii podadzą ośmiornicę w marynacie czy zapiekaną jagnięcinę z miętą i kminkiem. Kreta bowiem działa na wszystkie zmysły.

Autor: Anna Berna

Komentarze