Cudowny dotyk

Samodzielnie, we własnym domu, możesz wykonać zabieg wspaniale wpływający na cerę i jednocześnie niesamowicie odprężający. Mowa o masażu twarzy.

Samodzielnie nie może jednak oznaczać byle jak. Przystępując do masażu twarzy każda z nas musi więc stosować się do kilku zasad. W przeciwnym razie możemy sobie zaszkodzić pogłębiając zmarszczki, które tak chętnie byśmy ukryły.


Wieczorem po demakijażu

Masaż zawsze powinno poprzedzić staranne umycie twarzy i dokładny demakijaż. Szykując się do wykonania masażu najlepiej będzie, jeśli usiądziemy przed lustrem. Świetnym rozwiązaniem jest zaplanowanie tego zabiegu na wieczór, kiedy mamy więcej czasu, nie spieszymy się do pracy. I, co ogromnie ważne, gdy nakładamy na skórę specjalne kremy na noc, zawierające znacznie więcej substancji odżywczych niż kremy na dzień.


Od dekoltu do góry

Sam masaż zaczynamy od dekoltu i szyi. Skórę w tych partiach masujemy od dołu do góry, łagodnymi pociągnięciami, odrobinę zahaczając również o policzki. – Musimy wymasować każdy fragment szyi, nie tylko z przodu, ale i po bokach – podkreśla Anna Buklewska, kosmetyczka z bydgoskiego gabinetu kosmetycznego „Anya”. – Najlepiej wykorzystać do masażu obie ręce, naprzemiennie pociągając nimi od dołu. Nacisk nie może być zbyt mocny. Nie można skóry naciągać, a kremu musi być na skórze tyle, by nie stawała się „tępa”, lecz by palce gładko prześlizgiwały się po niej. Nie wolno przy tym zapominać o dekolcie – tam skóra też się starzeje. Nasz ruch powinien się kończyć za linią szczęki, bo z wiekiem pojawia się tendencja do obwisania skóry policzków. Systematyczny masaż, uwzględniający te partie twarzy, pomoże nam dłużej utrzymać młodzieńczy owal twarzy.


Kołem wokół ust

Gdy wymasujemy dekolt i szyję, pora na samą twarz. Warto zacząć od skóry wokół ust. Masujmy ją delikatnie – nie naciągając – kolistym ruchem okrążając usta zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Pamiętajmy przy tym, by dobrać odrobinę kremu za każdym razem, gdy ruch przestaje być płynny. Następnie przejdźmy do bruzd ciągnących się od ust do nosa, nadających naszym twarzom smutny wyraz. Masujmy je ruchem od dołu do góry, najlepiej tak, jak przy szyi wykorzystując obie ręce.


Od nosa po skronie

Teraz nadchodzi czas na policzki. Także w tym przypadku ruch musi być delikatny i płynny, a skóra na tyle nasmarowana kremem, by się nie naciągała. Tym razem nie masujemy jednak od dołu do góry, ale od nosa łukiem ku górze, aż po skronie. Na skroniach wykonujemy natomiast ruchy koliste, począwszy od zewnętrznego kącika oczu ku górze. Kolistym ruchem masujemy również zmarszczki między brwiami. Masując czoło znów powracamy do łagodnych pociągnięć z dołu do góry.


Czas na okolice oczu

Osobną kwestią jest masaż skóry wokół oczu, która jest niezwykle wrażliwa. Wykonujemy go używając kremu pod oczy. Masaż zaczynamy od wewnętrznych kącików oczu łukiem pociągając poprzez górną powiekę do zewnętrznych kącików i – nadal łukiem – po dolnej powiece w stronę nosa. – W ten sposób walczymy ze zmarszczkami – dodaje Anna Buklewska. – Jeśli jednak mamy worki pod oczami, możemy również lekko opukiwać opuszkami palców skórę pod oczami od wewnątrz do zewnątrz, co może pomóc zmniejszyć obrzęk.


KONSULTACJA: Anna Buklewska, kosmetyczka

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze