Comiesięczna dolegliwość

Zespół napięcia przedmiesiączkowego dotyka od 30 do 60 proc. pań w wieku rozrodczym. Warto wiedzieć, że palenie tytoniu zwiększa ryzyko jego wystąpienia. U niektórych kobiet dolegliwości pojawiają się nawet na dziesięć dni przed rozpoczęciem miesiączki, u innych - tylko kilka godzin wcześniej. Zwykle kończą się wkrótce po rozpoczęciu krwawienia. Niekiedy, zwłaszcza u nastolatek, zespół napięcia przedmiesiączkowego przechodzi w bolesne miesiączkowanie.

Zazwyczaj natężenie objawów zmniejsza się wraz z dojrzewaniem. Ale u kobiet w wieku okołomenopauzalnym dolegliwości mogą stać się bardziej dotkliwe i trwać również w czasie miesiączki.


Przyczyna: hormony

Organizm kobiety podlega regularnym zmianom związanym z cyklem miesiączkowym. Jest to spowodowane tym, że ilość estrogenów i progesteronu znacznie się waha. Wpływają na układy rozrodczy, nerwowy i hormonalny odpowiedzialne również za samopoczucie kobiety. Zależności działają też w drugą stronę. Stan psychiczny, zwłaszcza stres, może znacznie zmienić przebieg cyklu.

Zmiany samopoczucia i zachowania w trakcie cyklu miesiączkowego są normalne. Niestety, czasem pojawiają się problemy (na szczęście przejściowe), które są bardzo dokuczliwe dla kobiety. Zmiany stężenia estrogenów i progesteronu w trakcie cyklu miesiączkowego mogą bowiem powodować zatrzymanie płynów w organizmie. A to po części tłumaczy większość objawów. Dlaczego jednak u jednych kobiet dolegliwości związane z PMS (ang. Pre Menstrual Syndrome) są bardzo poważne, u innych zaś niemal niezauważalne? Tego do końca nie wiadomo.

Prawdopodobnie kobiety cierpiące na zespół napięcia przedmiesiączkowego inaczej metabolizują progesteron, co prowadzi m.in. do zmniejszenia produkcji neurosteroidu, który wpływa na funkcjonowanie neuroprzekaźników o działaniu uspokajającym. Jednak dokładna przyczyna PMS do dziś pozostaje nieznana. Nic w tym dziwnego, jeżeli weźmie się pod uwagę różnorodność objawów, które może mieć kobieta.


Nieprzyjemne dolegliwości

Objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego są bardzo różne. Może to być np. niepokój i nerwowość czy zmienność nastroju. Także bóle głowy, piersi, pleców, obrzęki, a nawet kołatanie serca i omdlenia. Zdarzają się również wzdęcia, zaparcia czy nudności. Dodatkowo może pojawić się uczucie ciężaru w miednicy, trądzik i przybieranie na wadze. Objawów jest bardzo wiele, nie sposób ich wszystkich wymienić.

To, jakie dolegliwości wystąpią u danej kobiety, jest sprawą indywidualną. Najczęściej jest to obniżony nastrój, drażliwość, trudności w zapanowaniu nad emocjami, bezsenność i zaburzenia koncentracji. Jeśli kobieta cierpi na jakąś przewlekłą chorobę, np. cukrzycę, astmę, alergię, padaczkę, to zespół napięcia przedmiesiączkowego może spowodować jej zaostrzenie.

Zazwyczaj objawy PMS są jedynie niedogodnością, do której można się przyzwyczaić, zażywając w razie potrzeby odpowiednie leki. Niekiedy jednak dolegliwości są tak silne, że uniemożliwiają kobiecie normalne funkcjonowanie.

Zwykle nie da się całkiem wyleczyć zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Jednak można skutecznie zlikwidować wiele jego objawów. Często nie trzeba nawet podawać leków. Wystarczy sama zmiana trybu życia. Trzeba starać się unikać stresów i zmienić dietę na taką, która zawiera więcej białka, a mniej cukru.

Pomagają również spacery na świeżym powietrzu oraz różne sposoby poprawienia sobie nastroju, jak słuchanie ulubionej muzyki, obejrzenie dobrego filmu czy przeczytanie ciekawej książki. Warto też zażywać witaminy z grupy B i specyfiki zawierające magnez. Można próbować przyjmować preparaty ziołowe, łagodzące dany rodzaj dolegliwości, jednak nie zawsze jest to skuteczne.

Kiedy te naturalne sposoby nie pomagają, trzeba poszukać pomocy lekarskiej. W zależności od rodzaju i nasilenia dolegliwości może to być lekarz różnej specjalności. Na pewno niezbędna jest konsultacja z ginekologiem. Dolegliwości bywają bowiem spowodowane zaburzeniami hormonalnymi wymagającymi diagnostyki i leczenia.

U niektórych kobiet najlepszym wyjściem okazuje się antykoncepcja. Czasem lekarz zaleca środki rozkurczowe, uspokajające oraz diuretyki -leki, które ograniczają zatrzymywanie wody w organizmie (zwykle trzeba je przyjmować z pewnym wyprzedzeniem w stosunku do objawów). W niektórych przypadkach leczenie farmakologiczne musi być wsparte pomocą psychoterapeuty. Często jednak pomaga dopiero połączenie kilku rodzajów terapii.

Autor: lek. Jacek Kotapski

Komentarze