Co za szczelnie, to niezdrowo!

Bóle głowy, pieczenie oczu, katar, senność. Ich przyczyną może być… nadmierna oszczędność. Jesienią i zimą szczelnie zamykamy nasze mieszkania narażając się na liczne dolegliwości.

Jeszcze nie tak dawno łatwo było przeziębić się we własnym mieszkaniu. Nieszczelne okna i drzwi oraz nieocieplone ściany sprzyjały wychłodzeniu pomieszczeń w czasie jesiennych i zimowych chłodów. Traciliśmy ciepło i pieniądze wydane na zmarnowaną energię. Marzliśmy i przeziębialiśmy się, gdy kaloryfery grzały ze średnią mocą. Od kilkunastu lat jest inaczej – wiele budynków zostało ocieplonych a termomodernizacja objęła także wymianę okien i drzwi na nowe, najczęściej plastikowe. Chłód przenikający przez szpary w starej okiennej stolarce to już przeszłość. Jest jednak druga strona medalu. Montowana powszechnie stolarka okienna z PCV bywa… zbyt szczelna. W obawie przed utratą ciepła i większymi rachunkami za energię zamykamy niekiedy okna na długie zimowe dni. Trudno o większy błąd. Źle wentylowane mieszkanie to doskonałe miejsce dla rozwoju bakterii, grzybów lub pleśni, które mogą być przyczyną dolegliwości lub chorób.


Za szczelnie!

Przegrzewane i niewietrzone mieszkania to coraz częstszy problem. Grzyb na ścianie był kiedyś zmorą tylko w budynkach starych i zniszczonych. Dziś zakrada się do świeżo wyremontowanych bloków w dobrym stanie technicznym. Większość polskich mieszkań wyposażonych jest bowiem tylko w zwykłą wentylację grawitacyjną, bez wymuszonego obiegu. Gdy okna były nieszczelne, lokal miał zapewniony stały dopływ świeżego powietrza. Zastępowało ono powietrze zanieczyszczone, „wypychane” do kratek wentylacyjnych w łazience i kuchni.

Tymczasem w szczelnie zamkniętym, przegrzanym, niewentylowanym pomieszczeniu wzrasta wilgotność. Para wodna skrapla się w najchłodniejszych miejscach i to tam właśnie zarodniki pleśni znajdują idealne miejsce do rozwoju. Właściciele ocieplonych budynków ze zdziwieniem odkrywają po zimie „grzyb” na ścianach swoich pokoi. Może być to powodem alergii i infekcji. Ból głowy, katar lub stan chronicznego zmęczenia spowodowany może być też niewystarczającą ilością tlenu oraz nieusuniętymi zanieczyszczeniami. A jest w naszych mieszkaniach sporo: kurz, pyłki roślin, substancje chemiczne, dym papierosowy, zarodniki grzybów i pleśni, roztocza.


Za ciepło!

Musimy więc pamiętać, że optymalna temperatura w mieszkaniu to 20-22 stopni. Wilgotność powinna utrzymywać się z kolei na poziomie 40-60%. W sypialni temperatura może być jeszcze niższa – ok. 18-19 stopni. Szczególnie ważne jest utrzymywanie odpowiedniej wilgotności. Tak jak wspomnieliśmy, niedobry jest jej zbyt wysoki poziom, ale i zbyt suche powietrze niekorzystnie wpływa na nasze zdrowie - sprzyja wysuszeniu śluzówek i przenikaniu drobnoustrojów do dróg oddechowych. Warto więc sprawdzać regularnie temperaturę i wilgotność, a jednocześnie porządnie wietrzyć mieszkanie przynajmniej raz dziennie, co znacząco pomoże w usunięciu alergenów i bakterii. O odpowiedniej wentylacji powinny pamiętać przede wszystkim młode matki, które bardzo często przegrzewają mieszkania w obawie o zdrowie swoich dzieci. Skutki takiego postępowania mogą być odwrotne od zamierzonych.

O dobrej wentylacji domu należy pomyśleć także w czasie remontu. Podczas wymiany okien należy z kolei zwrócić uwagę na to, czy istnieje możliwość ich rozszczelnienia. Dzięki niemu zapewnimy sobie niewielki, acz stały dopływ powietrza do mieszkania. W chłodniejsze dni mieszkanie można wietrzyć etapami, zamykając drzwi od wietrzonych pomieszczeń, tak by nie dochodziło do przeciągów i nagłego wyziębienia całego lokalu. Przy okazji prac remontowych warto też sprawdzić drożność przewodów wentylacyjnych i – jeśli to możliwe – zwiększyć ich przepustowość. Można tez pomyśleć o zainstalowaniu klimatyzacji, która zapewni dostęp świeżego powietrza z zewnątrz jednocześnie filtrując je i oczyszczając , co jest istotne w przypadku alergików.


Niebezpiecznie!

Zapewnienie odpowiedniej wentylacji mieszkania jest ważne także z innego powodu. Jeśli w mieszkaniu znajduje się kuchenka lub piecyk gazowy, konieczne jest dostarczanie ilości powietrza potrzebnej do spalania gazu. Nie bez przyczyny wzrosła w ostatnich latach liczba informacji o śmiertelnych zatruciach tlenkiem węgla spowodowanych niewłaściwą eksploatacją piecyków i term w zbyt szczelnych pomieszczeniach. Zdarza się, że – w obawie przed zimnem – ludzie zaklejają kratki wentylacyjne w łazienkach, co jest już zupełnie niedopuszczalne.

Pamiętajmy więc o zachowaniu umiaru w oszczędzaniu. Kilka złotych więcej w kieszeni oznaczać może bowiem problemy ze zdrowiem, a w konsekwencji straty większe od tych, które spodziewamy się zobaczyć na rachunkach za ogrzewanie lub gaz.

Autor: Adam Balder

Komentarze