Co słychać? Nowoczesne metody leczenia niedosłuchu i głuchoty.

Problemy z niesłyszeniem ma 15 procent z nas, a w wieku średnim i starszym – od 40 do 70 procent. Na szczęście medycyna zna i stosuje coraz lepsze metody, by pomóc chorym z niedosłuchem, a nawet głuchotą.

U noworodków przyczyną może być infekcja wirusowa, jaką matka przeszła w trakcie ciąży (groźne jest to zwłaszcza w pierwszym trymestrze) albo niewykształcenie całkowite lub częściowe narządów słuchu, niedotlenienie w czasie porodu, przedłużająca się żółtaczka czy niska waga urodzeniowa. Wtedy dziecko może być zakwalifikowane do grupy ryzyka. Inną przyczyną – u dorosłych – mogą być ciężkie choroby, uszkodzenia mechaniczne albo zaawansowany wiek – niewydolność słuchu dotyczy prawie 3/4 populacji powyżej 70 roku życia.

U dzieci w wieku szkolnym notuje się uszkodzenie słuchu lub upośledzenie słyszenia najczęściej w następstwie infekcji górnych dróg oddechowych, dlatego tak ważne jest, by ich nie lekceważyć, zwłaszcza gdy są nawroty. Gdy infekcja przebiega w nosie i gardle, obejmuje także ucho środkowe. Zaniedbane lub źle leczone infekcje mogą się skończyć ubytkiem słuchu.

Lekarze alarmują już od lat, że na naszą głuchotę wpływa też wszędobylski hałas – telewizory, radia, odtwarzacze na słuchawki, koncerty, głośna muzyka w pubach, a nawet hałas na ulicach wielkich miast. Powinniśmy hałas minimalizować, a najlepiej go unikać. Zwłaszcza noszenie słuchawek, które odcinają dźwięki otoczenia, jest groźne, bo obciąża słuch bardziej niż szerokie pasma dźwięków.


Jak słyszymy?

Ucho może odbierać dźwięki o częstotliwości od 16 do 22 000 Hz (drgań na sekundę), o natężeniu od 0 do 120 decybeli. Jak słyszymy? Dźwięk przewodzony jest przez ucho zewnętrzne i środkowe, w uchu wewnętrznym następuje odbiór dźwięku, a następnie emisja bodźca słuchowego przebiega przez nerw słuchowy i drogę słuchową aż do kory mózgowej w płacie skroniowym.

Taka jest droga, jeśli wszystko przebiega prawidłowo. Jeśli jest inaczej, możemy mieć do czynienia z niedosłuchem nabytym w wyniku przebiegu jakichś chorób lub z powodu uszkodzenia mechanicznego narządów słuchu. Jakiego rodzaju jest to uszkodzenie, wskażą nam badania, więc jeśli tylko zaczynamy gorzej słyszeć i coraz bardziej nam to przeszkadza w życiu rodzinnym i społecznym, albo gdy dokuczają nam zawroty głowy, gdy mamy problemy z utrzymaniem równowagi lub/i nie opuszczają nas tzw. szumy w uszach – koniecznie zgłośmy się do otolaryngologa.

Niedosłuch leczy się operacyjnie, zabiegowo, poprzez stosowanie aparatów słuchowych lub wszczepów ślimakowych. Schorzenia słuchu leczy się też farmakologicznie. Ale co najważniejsze – w Polsce leczy się na wysokim światowym poziomie i skutecznie!


Implant słuchowy wszczepiany do pnia mózgu – jest zbudowany podobnie jak implant ślimakowy. Cały system składa się z części zewnętrznej i wewnętrznej – wszczepianej. Zasadnicza różnica polega na budowie zakończeń elektrod, które są mocowane na pniu mózgu i stymulują bezpośrednio umieszczone tam jądra nerwu słuchowego. Zatem implant pniowy zastępuje również uszkodzony np. przez guz nowotworowy nerw słuchowy. Najistotniejsza różnica podczas leczenia operacyjnego tym sposobem polega na tym, że docieramy do najbardziej wrażliwych struktur centralnego układu nerwowego, że możemy bezpiecznie stymulować jądra nerwu i dzięki temu w korze mózgowej pacjenta wywołać efekty słuchowe.


Implanty ślimakowe – są elektronicznymi protezami, które mają zastąpić nieczynne komórki zmysłowe w uchu wewnętrznym. Cały system składa się z części wszczepianej na stałe i mocowanej pod skórą w obrębie kości czaszki. Od tej części do ucha wewnętrznego – ślimaka – odchodzi wiązka miniaturowych elektrod, których zakończenia stymulują poszczególne grupy włókien nerwu słuchowego. Za uchem znajduje się część zewnętrzna systemu, tzw. procesor mowy. Do niego docierają wszystkie dźwięki z otoczenia. Są odpowiednio kodowane, zamieniane w mikroimpulsy elektryczne, a następnie przez skórę przekazywane do wszczepionej na stałe części wewnętrznej. Procesor mowy jest zasilany maleńkimi bateriami podobnie jak aparat słuchowy. Może być zdejmowany, gdy pacjent chce np. pływać, uprawiać inne sporty czy iść spać.


System Baha – dyskretny, zapewnia wyraźny dźwięk, daje duży komfort pacjentowi. System Baha polega na przekazywaniu dźwięku za pośrednictwem kości czaszki. Dzięki temu sygnał nie jest tłumiony przez tkanki miękkie i skórę, więc użytkownik słyszy dźwięki lepiej. System Baha zbudowany jest z dwóch elementów: tytanowego implantu (wszczepiany jest w kość skroniową czaszki) i procesora dźwięku (odbiera sygnały, przetwarza je na wibracje mechaniczne i przekazuje bezpośrednio do wszczepionego w kość implantu).


Implanty miniaturowe – nowa generacja implantów to urządzenia australijskie. Mają znacznie zminiaturyzowane wewnętrzne części elektroniczne oraz procesor mowy. Obecnie to najmniejsze implanty ślimakowe, a przy tym bardziej trwałe i odporne na urazy. Dzięki użyciu najlepszych materiałów i nowoczesnej konstrukcji implant może w zasadzie starczyć na całe życie, choć nie jest wykluczone, że za kilkadziesiąt lat zostanie wymieniony na jeszcze doskonalszy.

Autor: Renata Mazurowska

Komentarze