Co pozbawia nas krzemu?

Najaktywniejszymi, a zarazem najgroźniejszymi „pożeraczami” krzemu w organizmie człowieka są robaki i grzyby. Rozmnażając się w zastraszającym tempie, okupują niemal wszystkie tkanki ludzkiego organizmu. Robaki − płaskie, obłe i przywry, a także bakterie i grzyby wykorzystują nasze organy i krew jako miejsce zamieszkania i źródło pożywienia.

Pasożyty, „pożerając” krzem w ogromnych ilościach, znacznie zmniejszają jego zawartość w naszym organizmie. Ulega przy tym upośledzeniu funkcja przekazywania informacji z mózgu do ciała i organizm traci kontrolę nad funkcjami życiowymi. Pierwszym organem, który najczęściej atakują, jest wątroba – narząd filtrujący krew. Lamblia, przywra kocia, tęgoryjec dwunastnicy i przywra chińska (i cały szereg innych) wgryzają się w tkanki filtrujące krew, którą piją i rozmnażając się pokrywają swoimi ciałami kanały filtracyjne wątroby. Zatruwają krew produktami swojej przemiany materii. Skład krwi zmienia się do takiego stopnia, iż staje się ona trująca dla mózgu. W ten sposób powstaje choroba zwana epilepsją. Nieodfiltrowana w wątrobie bilirubina, na skutek działalności pasożytów zakłócających naturalny proces, gwałtownie zmienia skład krwi, co także doprowadza do choroby.

Nieciekawie wygląda sprawa w samej krwi, w której swobodnie przemieszczają się larwy geohelmintów (np. glist), rzęsistki, chlamydie oraz mikroskopijne bakterie i grzyby. Te drobne pasożyty są wyjątkowo zachłannymi pożeraczami krzemu, ponieważ we krwi, limfie i plazmie znajdują wszystko to, co jest im potrzebne do rozmnażania. Jest rzeczą jasną, że nie można oczyszczać wątroby bez usunięcia z niej pasożytów.

Dlaczego więc lekarze nie zauważają tak groźnego zjawiska? Wylewy i zawały spotykają tych, u których zawartość krzemu wynosi 1,2 proc. w stosunku do wymaganych 4,7 proc. Cukrzyca następuje na skutek wielu etiologicznych czynników, jeśli zawartość krzemu spada poniżej 1,4 proc. Wirusowe zapalenie wątroby może wystąpić, jeżeli zawartość krzemu obniży się do 1,6 proc., a rak rozwija się przy 1,3 proc. Tę listę chorób można tworzyć bardzo długą. Zanieczyszczone jelita dostarczają do krwi tysiące chorób. Procesowi adsorpcji zanieczyszczeń usuwanych z jelit są również potrzebne koloidalne roztwory krzemu, które tworzą się we krwi i w jelitach tylko przy odpowiedniej ilości krzemu.


Krzem − unikalny adsorbent

Pierwiastek ten dzięki swoim właściwościom elektrycznym tworzy naładowane elektrycznie struktury. Cechują się one właściwościami „przyklejania” do siebie wirusów i niesymbiotycznych organizmów chorobotwórczych, niedostosowanych do organizmu człowieka. Te wiążące, „sklejające” właściwości koloidalnych roztworów krzemu stanowią wyjątkowy unikat. Wirusy grypy, stany zapalne wątroby, artretyzmu, reumatyzmu, dysbakterioza: Candida, kondie, drożdże i inne mikroorganizmy wywołujące patologie w organizmie są dzięki sile przyciągania elektromagnetycznego „zasysane” do koloidalnych roztworów krzemu – tak we krwi, jak i w jelitach. Praktycznie oznacza to, że większość schorzeń w ciele człowieka nie miałaby miejsca, gdyby ludzie mieli w organizmie dostateczną ilość krzemu.

Środowisko naturalne i warunki życia na naszej planecie nieustannie się zmieniają. Cywilizacja ułatwiła życie, ale skraca je jednak, nie zwracając uwagi na podstawowe potrzeby organizmu, m.in. zapotrzebowanie na krzem. To właśnie cywilizacja popchnęła nas ku chlorowanej lub fluorowanej wodzie, produktom mlecznym z radionuklidami oraz przetworzonym i rafinowanym produktom, które nie zawierają m.in. krzemu.

Mikotoksyny i mikozy, wywoływane przez mikroskopijne grzyby, są szeroko rozpowszechnione zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. Adsorbują i aktywizują się w roztworach koloidalnych krzemu. Najbardziej rozpowszechnioną przyczyną mikozy są grzyby z rodzaju Candida. Objawami kandydozy są infekcje błony śluzowej ust (angina, stan zapalny jamy ustnej), nosa, gardła, górnych dróg oddechowych, przewodu pokarmowego, nerek, dróg moczowych i genitaliów. Roztwory koloidalne krzemu tworzą z drożdżakami Candida i ich toksynami związki kompleksowe i „wyprowadzają” je z organizmu. Najbardziej efektywne są pod tym względem naturalne produkty spożywcze zawierające pektyny.

Typowi mieszkańcy jelit, np. pałeczka jelitowa czy też pałeczka kwasu mlekowego (Lactobacillus) nie mają właściwości „sklejania się” z roztworami koloidalnymi krzemu i pozostają w jelitach. Jest to bardzo istotne dla prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego.


Niedobór krzemu − przyczyny

Mnóstwo uczonych z całego świata znających zagadnienie twierdzi, że krzem uczestniczy w metabolizmie wapnia, chloru, fluoru, sodu, siarki, glinu, cynku, molibdenu, manganu, kobaltu i innych pierwiastków. Około 70 pierwiastków nie jest przyswajalnych z powodu braku krzemu. A jednak człowiek współczesny tak mało wie o znaczeniu krzemu dla zdrowia. Nie tylko nie przejmujemy się ilością krzemu w naszym organizmie, ale staramy się robić wszystko, aby było go zbyt mało lub wcale. Istnieje na to cały szereg dowodów. Technologia przetwarzania roślin w przemyśle nastawiona jest na rafinowanie pokarmów i pozbawianie ich tzw. balastu. Razem z odpadami w procesie przetwarzania z łupinami i rdzeniem produktów pozbawia się je krzemu.

W jednym z wywiadów dla „Live Extention” dr Ravin Jugdaohsingh ze szpitala St. Thomas Hospital w Londynie stwierdził: „krzem jest głównym składnikiem w ludzkiej diecie, którego ilość w niej niezwykle zmalała z powodu nowoczesnego przetwarzania i oczyszczania produktów spożywczych, manipulowania wodą i jej oczyszczaniem oraz uprawą warzyw w środowisku hydroponicznym”.

Technologia przetwarzania ziarna przewiduje przede wszystkim oddzielenie łuski, która zawiera krzem. Wyjątkowo dokładnie oczyszcza się naturalną krzemową osłonkę z pszenicy przy wytwarzaniu kaszy manny. A przecież jest ona przeznaczona do karmienia dzieci. To właśnie im potrzeba od trzech do pięciu razy więcej krzemu niż dorosłym. Nie dosyć, że w takiej kaszy nie ma krzemu, a w czasie gotowania dodajemy do niej mleko, wówczas w organizmie dziecka następuje negatywna reakcja podmiany krzemu przez wapń. I właśnie dlatego arterioskleroza i szereg innych chorób dotyka ludzi w tak młodym wieku.

Dzieci, chyba przez intuicję chroniąc się przed strontem, odmawiają picia mleka i spożywania produktów mlecznych. Jednak dietetycy dziecięcy bezwzględnie obstają przy swoich konserwatywnych zasadach picia dużych ilości mleka i spożywania produktów mlecznych przez dzieci. Nie trudno się domyślić, jak dużo tracą dzieci przez ciągle powtarzaną przez dietetyków maksymę: „Pij mleko, będziesz wielki”. W organizmach dzisiejszych dzieci, karmionych zgodnie z oficjalnymi zaleceniami dietetyków, niedobór krzemu sięga 50 proc., a nawet więcej. Jeżeli w pokarmie dziecka występuje niedobór krzemu (a ma to miejsce wszędzie, gdzie stosuje się kuchnię mleczną, która obowiązuje w okresie niemowlęcym, przedszkolnym i szkolnym), zaczyna się anemia. Objawia się to w krzywicy, chorobach układu limfatycznego, skóry itp. Odnowa uszkodzonych tkanek jest trudna.

Jest jeszcze jedna okoliczność obecnych czasów, która na skutek niedoboru krzemu pogarsza stan zdrowia. Należy sobie zdać sprawę, że żyjemy w wieku atomowym, najbardziej oskarżanym przez specjalistów radiologów, gdzie jednym z podstawowych produktów jest mleko i jego przetwory. Ta zła opinia o mleku i wszystkich bez wyjątku produktach mlecznych wynika z wysokiej (w porównaniu do innych produktów) zawartości radionuklidów.

Szczególna rola mleka w niszczeniu naszego zdrowia związana jest ze strontem, który wydala organizm krowy z mlekiem. W naszych czasach nie ma na kuli ziemskiej obszaru, w którym można znaleźć karmę dla bydła pozbawioną radionuklidów. Aktywne radionuklidy, a szczególnie stront, wchłaniane są przez organizm człowieka w głównej mierze z produktami mlecznymi. Jedynie mleka nie da się pozbawić radionuklidów. Jeżeli z mleka zrobimy twaróg czy ser żółty, koncentracja radionuklidów wzrasta w obu przypadkach dwukrotnie. Z podobnej perspektywy można spojrzeć na jogurt, lody, kefir i podobne wyroby na bazie mleka.

Nauka wykazała, że krzem pełni najwyższą rolę w syntezie mukopolisacharydów podczas tworzenia się chrzęstnej tkanki łącznej narządu ruchu. W miejscach złamań kości, zerwań więzadeł, przy tworzeniu się włókien kolagenowych oraz intensywnym rozroście komórek, krzem odgrywa bardzo istotną rolę. Jego zawartość w miejscach złamań zwiększa się nawet pięćdziesięciokrotnie.

Autor: prof. dr n. farm. Wiktor Stelmach

Komentarze

  • 2016-08-29 bystrzak

    Ojjj... panie "prof. dr n. farm." nieładnie tak przypisywać sobie autorstwo cudzego tekstu - w tym przypadku tekst jest autorstwa Nadieżdy Siemionowej "Szkoła Zdrowia" - Uwolnij się od pasożytów i żyj bez nich. Strona od 23-30. Ostatnie zdanie w pańskim tekście to Siemionowa cytowała I. Woronkowa i I. Kuzniecowa.