Co grozi wcześniakom?

Postęp medycyny, coraz doskonalszy sprzęt, coraz wyższe kwalifikacje lekarzy i pielęgniarek powodują, że w Polsce możliwe jest już ratowanie wcześniaków urodzonych powyżej 24 tygodnia ciąży.

Ich przyjście na świat to jednak dopiero początek walki o ich życie i zdrowie, bo na wcześniaki po porodzie czyhają liczne zagrożenia.


Ważny każdy tydzień

Wiele zależy od tego, w którym tygodniu ciąży nastąpił poród. Im bliżej prawidłowego terminu, tym dojrzalsze jest dziecko. Każdy kolejny tydzień, a nawet dzień ciąży zwiększają więc szansę, by dziecko urodziło się silniejsze, lepiej przygotowane do życia. Ogromna różnica będzie więc między dzieckiem urodzonym w 35 tygodniu ciąży, a tym, co przyszło na świat w tygodniu 28. Pierwsze w nich, choć również jest wcześniakiem, może już niewiele różnić się od noworodka z 38 tygodnia ciąży, podczas gdy to z 28 tygodnia, będzie bardzo małą i kruchą istotką. Leciutką, z delikatną, niemal przezroczystą skórą, z niedojrzałymi narządami i organami. To dlatego wcześniaki narażone są na rozmaite zagrożenia.


Niedojrzałość powoduje problemy

- Najpoważniejszym z zagrożeń jest krwawienie śródczaszkowe – mówi dr n. med. Jarosław Szułczyński, ordynator Oddziału Noworodków i Intensywnej Terapii Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy – bo jego skutkami mogą być nieprawidłowy rozwój psychoruchowy, uszkodzenie wzroku i słuchu. Zagrożeniem mogą być też trudności w swobodnym oddychaniu, co jest skutkiem niedojrzałości płuc i pęcherzyków płucnych. Każdy wdech wymaga od wcześniaka tak ogromnego wysiłku, że konieczne bywa wspieranie oddechu specjalistycznym sprzętem. Pojawić się mogą kłopoty z trawieniem, bo układ pokarmowy zbyt szybko przestaje otrzymywać niemal całkowicie strawiony pokarm od matki. Niedojrzałe będą nerki, oczy… W zasadzie każdy organ wcześniaka jest jeszcze niegotowy do samodzielnej pracy, bo na tym właśnie polega wcześniactwo.


Cienka skórka, brak tłuszczu

Również skóra nie jest jeszcze dostatecznie dojrzała, by w należyty sposób chronić ciało. Jest zwykle bardzo cienka i delikatna, łatwo więc ulega podrażnieniu. A pod nią jest zbyt mało tkanki tłuszczowej i zbyt słabe mięśnie, by wcześniak mógł sam utrzymać stałą temperaturę ciała, w związku z czym realnym zagrożeniem jest nadmierne wychłodzenie organizmu. By temu zapobiec, wcześniaki układa się w specjalnych cieplarkach, utrzymujących odpowiednią dla nich temperaturę.


Zadanie dla zespołu

Opieka nad wcześniakiem koncentruje się więc na tym, by niwelować problemy mające swe źródło w niedojrzałości organizmu. – Tu nie wystarczy jednak najdoskonalsza nawet wiedza jednego lekarza, tu potrzebne jest poszerzanie umiejętności i wiedzy całego zespołu, znajomość zasad postępowania, posługiwania się lekami – dodaje dr Jarosław Szułczyński. – Umiemy coraz więcej, więc gonimy pod tym względem Zachód, ale potrzebny jest czas, by wyszkolić personel szpitali.

Autor: Małgorzata Januchowska

Komentarze