Ciśnieniowy zawrót głowy

Łatwo się męczysz? Masz kłopoty z koncentracją i brak ci energii? Często boli cię głowa, masz zawroty? Być może cierpisz na hipotonię.

Wszyscy rodzimy się z niskim ciśnieniem. Z wiekiem ono wzrasta, ale nie u wszystkich jednakowo. Dla dorosłego człowieka optymalne ciśnienie wynosi 120/80 mm Hg. Ciśnienie tętnicze poniżej 90/60 mm Hg u kobiety i 100/70 mm Hg u mężczyzny uważane jest za zbyt niskie.

– Jeśli niskie ciśnienie nie jest skutkiem jakiejś konkretnej choroby, lecz indywidualną cechą organizmu, to mamy do czynienia z niedociśnieniem pierwotnym, co bez względu na pewną uciążliwość rokuje brak zagrożeń ze strony układu krążenia, czyli daje doskonałą prognozę na przyszłość – mówi dr Krystyna Knypl internista i hipertensjolog, specjalista Europejskiego Towarzystwa Nadciśnieniowego. –Takie jest stanowisko współczesnej medycyny, połączone ze wskazaniem, by tylko w wyjątkowych przypadkach i ewentualnie przez krótki okres stosować leki podnoszące ciśnienie.

Są jednak sytuacje, gdy niskie ciśnienie jest groźne, np. podczas epizodów zawałowych. Może też ono towarzyszyć innym schorzeniom, jak np.: niedoczynność nadnerczy, padaczka, cukrzyca, anemia. Bywa również następstwem rozległych oparzeń, długotrwałego odwodnienia, stresu czy krwotoku. Ten rodzaj niskiego ciśnienia to hipotonia wtórna. Można się jej pozbyć, lecząc u odpowiedniego specjalisty podstawowe schorzenie.


To nie jest choroba

Niskie ciśnienie pierwotne nie jest uznawane przez medycynę za chorobę. Wyjątek z tej reguły stanowią Austria i Niemcy. Jednak ta wrodzona hipotonia jest na całym świecie dość częsta. Szacuje się, że występuje, co najmniej, u kilku procent ludzi. Przyczyna wystąpienia tej cechy jest nieznana, najprawdopodobniej jest ona przekazywana genetycznie. Można jednak ustalić pewne generalne prawidłowości. Tak więc niskie ciśnienie występuje głównie u ludzi młodych, szczupłych, częściej u kobiet, zwłaszcza drobnej budowy. Ponadto pierwotne niskie ciśnienie częściej spotyka się u osób prowadzących siedzący tryb życia. Dlatego ewentualną przyczyną może być zbyt mała aktywność fizyczna. Inne czynniki sprzyjające niskiemu ciśnieniu to zbyt mała ilość przyjmowanych płynów, rozregulowany nerwowy system autonomiczny lub nieprawidłowe działanie receptorów ciśnienia. Wśród niskociśnieniowców jest sporo osób, którym ta cecha organizmu w niczym nie przeszkadza. Jednak z wiekiem, nawet wtedy, gdy wskaźniki ciśnienia są wyższe niż w klasycznej hipotonii, mogą pojawić się uciążliwe i różnorodne dolegliwości, czasem bardzo od siebie odległe.


Katalog przykrych objawów

Niskie ciśnienie tętnicze przejawia się przede wszystkim osłabieniem, zmęczeniem, sennością, brakiem energii życiowej, niemożnością długotrwałego wysiłku, bólami i zawrotami głowy. Te ostatnie zdarzają się najczęściej przy gwałtownej zmianie pozycji ciała, choćby przy szybkim wstawaniu z łóżka. Może też wystąpić kołatanie serca, duszność, zwiększona potliwość i wrażliwość na ból. Czasem pojawiają się szumy w uszach, zaburzenia widzenia typu „mroczki” i ziębnięcie, zwłaszcza stóp i dłoni. Niskie ciśnienie może też powodować nadmierne reakcje emocjonalne, depresję, spowolnienie procesów myślowych, zaburzenia koncentracji i pamięci. Niskociśnieniowcy są także wrażliwi na zmiany pogody. Szczególnie przykre, choć na szczęście dość rzadkie, są przypadki omdleń.

Według medycznej terminologii są to z reguły zaburzenia powodowane przez hipotonię ortostatyczną. Podczas takiego epizodu dochodzi do szybkiego spadku ciśnienia podczas szybkiej zmiany pozycji z leżącej czy siedzącej na stojącą. Maleje ono przeciętnie o 20 mm Hg w ciśnieniu skurczowym i 10 mm Hg w rozkurczowym. Hipotonia ortostatyczna najczęściej występuje u ludzi starszych, gdy przyjmują leki, które mogą obniżać ciśnienie. Hipotonia ortostatyczna może być też efektem alkoholizmu.


Sposoby na poprawę samopoczucia

Zdaniem lekarzy samopoczucie niskociśnieniowca można zdecydowanie poprawić wprowadzając w życie następujące zalecenia:

- Po przebudzeniu nie zrywać się z łóżka, lecz kilkakrotnie wyciągnąć się, wstawać powoli. Można wykonać kilka prostych ruchów gimnastycznych przy otwartym oknie.

- Wziąć przemienny lub chłodny prysznic. Ożywia też prysznic bardzo ciepły, niemal gorący.

- Już od rana sporo pić. Minimum to 2-2,5 l płynów w ciągu dnia. Szczególnie zalecana jest woda mineralna niezbyt mocno zmineralizowana. Może być gazowana, bo szybciej orzeźwia.

- Jeśli nie ma innych przeciwwskazań, to nie unikać soli. Doprawiać potrawy zgodnie ze swoim upodobaniem.

- Delektować się kawą. Najlepiej naturalną. Jest zdrowsza niż rozpuszczalne. Warto pić kawę powoli, małymi łykami przez 3-4 godziny. Ale nie przesadzać z jej ilością. Czasem pomocny może być mały koniak.

- Znaleźć czas na codzienną porcję ruchu na powietrzu. Szukać okazji do zdrowego śmiechu i pozytywnych emocji.

- Przy odczuwalnym spadku formy, najlepiej wypić szklankę chłodnej gazowanej wody mineralnej z plasterkiem cytryny. Dobrze, gdy można się zarazem położyć w chłodnym i przewiewnym miejscu.

- Po długim przebywaniu w jednej pozycji, zawsze należy ją zmieniać w sposób powolny, nigdy gwałtownie.
Przy wyjątkowo męczących objawach niskiego ciśnienia lekarz może przepisać specjalne leki. Leczenie farmakologiczne nie jest jednak szczególnie skuteczne, a jego efekty są często krótkotrwałe. Zdecydowanie lepiej działają wymienione domowe sposoby. Podstawowy warunek powodzenia to konsekwencja połączona ze znajomością własnego organizmu. On sam szybko zasygnalizuje, co mu najbardziej odpowiada.

Autor: Ewa Łuszczuk

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Są jednak leki np.na prostatę które obniżają ciśnienie do tego stopnia że niskociśnieniowcy tracą przytomność.