Ciążowe mity

Wokół ciąży przez pokolenia narastały rozmaite mity. Najpowszechniejszy, że trzeba jeść za dwoje, przyczynia się często do sporej nadwagi ciężarnych, którą potem trudno zrzucić.

Ciąża to, oczywiście, z jednej strony stan wyjątkowy dla organizmu kobiety, z drugiej jednak – zupełnie naturalny. Niełatwo przejść więc przez ciążę nie popadając czasem w przesadę, nie popełniając błędów. Zwłaszcza, że pewne postawy wobec ciąży, pewne w niej zachowania zostały usankcjonowane przez lata ich powielania przez kolejne pokolenia kobiet. Są więc rzeczy, których ciężarne nie robią, choć powinny, są takie, których unikają, choć nie powinny. Są lęki o sprawy bez znaczenia i niefrasobliwość tam, gdzie nie jest wskazana.


Zabójczy dymek

Jednym z najpowszechniejszych „grzechów” ciężarnych jest wciąż palenie. – Do wielu kobiet nadal nie dociera, że jest ono bardzo szkodliwe dla nich samych, a tym bardziej dla dzieci – mówi dr n med. Leszek Włodarczyk, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego NZOZ Nowego Szpitala w Świeciu nad Wisłą. - Odrzucają tę informację Nawet, jeśli jest to ich trzecia czy czwarta ciążą, a z którejś poprzedniej urodziły dziecko chore lub martwe. Gdy pytamy w czasie wizyty czy rzuciły palenie, kłamią, że tak. Na szczęście wśród ginekologów wiele jest osób niepalących, więc łatwo te oszustwa wychodzą na jaw. Ciała palaczy, nawet po starannym wymyciu inaczej pachną niż ciała osób niepalących.


Wybrać ładny kolor

Ciężarne boją się natomiast farbowania włosów. To pewnie pozostałość z czasów, gdy używano do tego znacznie bardziej toksycznych preparatów nic obecnie. – Gdy mnie o to dziś pytają mówię: Proszę tylko wybrać ładny kolor – żartuje dr Leszek Włodarczyk. – Znacznie szkodliwsze od farbowania włosów jest stanie przez dziesięć minut przy ruchliwej ulicy na przystanku autobusowym i wdychanie spalin z kopcących diesli.


Leżą i jedzą. I tyją

Następny mit dotyczy ruchu w ciąży. W gabinetach ginekologicznych, w szkołach rodzenia, w prasie dla kobiet pełno jest dziś już informacji, że warto ćwiczyć w ciąży, spacerować, pływać. Są informatory z propozycjami ćwiczeń do wykonywania w domu. I nic. Ciężarne wciąż wolą siedzieć w fotelu i jeść.

Tymczasem ruch w ciąży jest wskazany, bo przygotowuje do trudów porodu, bo utrzymuje mięśnie kobiety we właściwym stanie. Oczywiście, nikt nie namawia ich do uprawiania sportów ekstremalnych, jeśli mają obawy powinny porozmawiać ze swoim lekarzem, zapytać o właściwą dla nich formę ruchu. Zasada jest jednak taka, że jeśli kobieta jest zdrowa, a ciąża przebiega prawidłowo wysiłek fizyczny, spacer nawet w niepogodę są wskazane.
Ruch załatwia przy okazji i inną sprawę. Ogranicza tycie kobiet w ciąży, dzięki czemu ich waga przez ten czas nie zwiększa się o 20 czy 25 kilogramów, ale o przepisowe 9 – 12.


Byle nie w tropiki

Jest jeszcze jeden lęk – przed podróżowaniem. – Problem sam się jednak rozwiązuje, bo dziś połowa ciężarnych Polek mieszka w Irlandii lub Szkocji – dodaje dr Leszek Włodarczyk. – Póki są zdrowe i w dobrej kondycji przylatują więc do kraju i nic złego się nie dzieje. Wiele ciężarnych wyjeżdża już też bez obaw na urlop. Oczywiście nie są dla nich odpowiednie wakacje gdzieś w tropikach lub wyprawa przez pustynię na wielbłądach, ale lot do Dublina albo nad polskie morze nie powinien wiązać się z żadnymi konsekwencjami.

Choć miałem i taką pacjentkę, której w czasie podróży pociągiem do Gdańska odkleiło się prawidłowo przytwierdzone łożysko i zaczęła silnie krwawić. Na szczęście jej mąż zachował zimną krew, zawiadomił kierownika pociągu, a ten wydał polecenie, by nie zatrzymywać się nigdzie po drodze, dopiero w pierwszej miejscowości, w której był szpital. Na ciężarną na stacji czekała karetka, wszystko skończyło się więc dobrze.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze