Ciało prawdę ci powie

Aż 75 proc. informacji człowiek zdobywa za pomocą wzroku, jedynie 25 proc. przypada na pozostałe zmysły. Ponoć kłamcy patrzą w lewo, zamiast prosto w oczy - tak przynamniej głosi jedna z teorii na temat mowy ciała. Jak rozpoznać, czy ktoś jest z tobą szczery czy perfidnie cię oszukuje? Skąd wiedzieć, czy nowo poznana osoba jest naprawdę taka miła czy tylko potrafi dobrze się kamuflować? Mowa ciała odpowie na wszystkie twoje wątpliwości. Musisz ją tylko poznać.

Czy wiesz, że według amerykańskiego psychologa, Alberta Mehrabiana, każdy przekaz zbudowany jest aż w 55 proc. z mowy ciała, w 38 proc. z tonu i barwy głosu, a jedynie w 7 proc. ze słów. Dlaczego więc właśnie do słów przywiązujemy największą wagę, kiedy one tak często kłamią?


Zupełnie zapominamy o naszym pierwotnym języku - języku naszego ciała, które - jak zapewniają specjaliści - nigdy nie kłamie. - Ciało zawsze reaguje spontanicznie - wyjaśnia psycholog, Anna Milewska. - Nie potrafi tak udawać, jak słowa. To ciało jest pierwsze, nie słowo. Można skłamać słowami, ale nie ciałem. Ono żyje swoim życiem i - nawet, jeśli będziemy bardzo uważni - prędzej czy później nas zdradzi - przekonuje. Pewnie dlatego pierwsze wrażenie jest tak bardzo ważne.


Powiedzenie „Nie masz drugiej szansy na wywarcie pierwszego wrażenia" jest niezwykle prawdziwe. Psycholodzy twierdzą że, oceny człowieka dokonujemy zwykle w ciągu 11 sekund. A to niewiele czasu. Dlatego naszą opinię kreujemy zwykle na podstawie wyglądu i zachowania, czyli mowy ciała.


Istota mowy ciała

Na podstawie niewerbalnych komunikatów czerpiemy informacje o naszym rozmówcy. Określamy nie tylko jego stan emocjonalny, status społeczny i majątkowy, temperament, ale też oczekiwania wobec nas i życia. To jest bank informacji, który otrzymujemy (ale też nieświadomie przekazujemy) w kontakcie z drugim człowiekiem - wyjaśnia Anna Milewska. - Na mowę ciała składają się wszystkie elementy, które nie są słowem, a więc: postawa ciała, jego gesty i ruchy, mimika twarzy (posiadamy aż 250 tys. różnych jej wyrazów!), wielkość źrenic, ruchy oczu, kontakt wzrokowy lub jego brak, sposób siedzenia, a nawet takie drobiazgi, jak zegarek, okulary, makijaż, fryzura czy ubranie.

Psycholog zwraca uwagę, że to wszystko jest ważne, szczególnie w kontekście wypowiadanych słów, które czasem przeczą mowie ciała. Ale dodaje, że sprawne oko odczyta prawdziwe uczucia, zanim padną jakiekolwiek słowa. Jeśli reakcja trwa dłużej niż 5-7 sekund, zwykle pokazuje uczucia fałszywe, bo te prawdziwe są spontaniczne. Fałszywe uczucia są zwykle okazywane razem ze słowami lub nawet po nich. Dlatego warto nauczyć się czytać między słowami.


Jak czytać z twarzy?

Na język twarzy składa się mowa oczu, nosa, ust, brody, czoła, brwi, a nawet sposób trzymania głowy. Czy zauważyłaś, co robi dziecko, gdy kłamie? Zasłania ręką usta. Podobnie zachowuje się dorosły. Podczas kłamstwa jego dłoń oscyluje wokół ust, nosa, czasem pociera oko.

Oczy zresztą, jak głosi stara prawda, są zwierciadłem duszy. Nasze źrenice rozszerzają się na widok rzeczy, której pragniemy, pożądamy, która nas interesuje. Jeśli więc twój rozmówca w pewnym momencie szeroko otworzył oczy, to znak, że chce otrzymać więcej informacji. Jednak zmrużenie ich może też oznaczać głód informacji, ale już bardziej szczegółowych, koncentrujących się na jednym punkcie. Oczy umykające w bok, oznaczają ucieczkę od prawdy, konfrontacji lub zajęcia stanowiska. To typowa postawa kłamcy. Wzrok wędrujący w górę oznacza poszukiwanie pomocy lub wsparcia wyższej instancji. Spuszczanie wzroku oznacza pokorę, uległość, ale też słabość. Niektóre osoby podczas rozmowy patrzą w dal, w nieokreśloną przestrzeń. Nie oznacza to ucieczki przed wzrokiem rozmówcy - to często osoby, które żyją marzeniami lub kreślą plany.

Uniesione brwi podczas powitania zwykle oznaczają życzliwość, ale też uległość. Ważne informacje kryją też nasze usta. Doskonale wiedzą to kobiety, które delikatne przygryzanie lub oblizywanie warg traktują jako sygnał erotyczny, zaproszenie mężczyzny do swego intymnego życia. Przekrzywienie głowy oznacza zainteresowanie rozmówcą. Podobnie jak delikatne pochylenie się w stronę drugiej osoby.


Ręce pełne słów

Przyjrzyj się dwóm osobom, które ze sobą rozmawiają. Zwykle ręce podczas tej rozmowy są aktywne i dużo mówią o ich właścicielu. Również wtedy, gdy są nieruchomo skrzyżowane - to postawa obronna, która świadczy o poczuciu zagrożenia, czasem nawet wrogości, oznacza budowanie bariery.

Podobnie splecione palce u rąk, które mają oznaczać pewnego siebie człowieka, tak naprawdę zdradzają frustrację i wrogość. Czasem zamiast zaplatania palców, poprawiamy zegarek, sprawdzamy komórkę, zdejmujemy nieistniejąca nitkę na ubraniu. Ręce schowane w kieszeniach oznaczają zagrożenie lub jakieś tajemnice, których nasz rozmówca nie chce ujawnić. Jeśli jednak kciuki są przy tym na wierzchu oznaczać mogą agresję.

Gdy ręka wędruje na czoło, oznaczać to może zakłopotanie, bezradność. Ale ta sama dłoń, która dotknie klatki piersiowej oznacza pozytywne zaskoczenie.


Ach, te nogi!

Skrzyżowanie nóg zwykle oznacza postawę obronną, pełną rezerwy. Oczywiście nie należy mylić tego ze skrzyżowaniem nóg przez kobiety, które układają je tak, by wyglądały powabnie, na dłuższe i szczuplejsze. Ale już nogi zakręcone podwójnie zdecydowanie wskazują na wewnętrzne spięcie i brak elastyczności. Jeśli twój rozmówca zakręcił stopy wokół nóżek krzesła, trudno ci będzie go stamtąd ruszyć. W dodatku do upadłego będzie bronił swoich racji.

Ważne jest też, jak nasz rozmówca siedzi w stosunku do nas. Jeśli nasze stopy skierowane są ku sobie, oznacza to poszukiwanie kontaktu, wzajemne skłonności. Jeśli jego stopy są skierowane w przeciwna stronę, jakby chciał odejść, może to właśnie oznaczać taki zamiar. Jeśli siedzicie w jednym rzędzie i trzymacie nogi jednakowo założone (np. prawa na lewą), świadczy to o waszej jednomyślności i solidarności.


Nauka sztuczek

Mowy ciała można się nauczyć. W końcu był to przecież pierwszy język naszego praprzodka. Dopiero potem mowę ciała zaczęły rozpraszać słowa, a czasem nawet ją zakłócać. Kobiety łatwiej odczytują sygnały wysyłane przez ciało. Są bardziej spostrzegawcze i empatyczne niż mężczyźni. Mają większą podzielność uwagi i łatwiej wyłapują różnice między przekazem słownym i niewerbalnym. Bardziej wrażliwi na mowę ciała są też mężczyźni o większej wrażliwości, np. artyści, psychiatrzy czy homoseksualiści. Ale najważniejsza jest praktyka i szukanie harmonii między słowami a gestami. Uważny obserwator zawsze dostrzeże prawdę, nawet, jeśli przeczą jej słowa.

Oczy umykające w bok, oznaczają ucieczkę od prawdy, konfrontacji lub zajęcia stanowiska. To typowa postawa kłamcy


Styl siedzenia

Przyjrzyj się też, jak twój rozmówca siedzi na krześle lub fotelu. Jeśli rozsiada się wygodnie na całej powierzchni, pewnie trochę zabawi. Gdy jedynie przycupnie za brzeżku krzesła, nie czuje się pewnie, jest w każdej chwili gotowy do wyjścia. Przycupnięcie na połowie krzesła zdradza brak pewności siebie. Obserwator kołysze się zaś na krześle, oparty plecami. Siadanie na poręczy fotela świadczy o zażyłości, poufałości, a nawet chęci dominacji.

Autor: Beata Biały

Komentarze

  • 2016-03-30 gość

    Akurat tutaj na forum przekaz budujemy za pomocą słów a nie za pomocą mowy ciała i na nic moje siadanie na poręczy fotela aby pokazać jak nie zażyłość to poufałość wobec Danki, na nic moja ręka na czole aby pokazać zakłopotanie wobec Katarynki, na nic uniesione brwi aby pokazać życzliwość dla Kaliny. Mogę jeszcze dodać, ze ten post pisałem wygodnie rozpostarty na całej powierzchni (krzesła) a to oznacza, że jeszcze tutaj zabawię :)

  • 2016-03-30 gość

    w sumie jak tak pomyslę o Andrzeju Lepperze i o tym, jak zmienił się z chłopka-roztropka w polityka pełną gębą, to nie jest mi aż tak trudno uwierzyć w to, że sztukę mowy ciała da się jakoś przyswoić ;)

  • 2016-03-30 gość

    no i jesli coraz więcej wiemy o skutecznych metodach wpływania na ludzi popzez mowę ciała, to czy takie zabiegi stają się przez to mniej skuteczne? w końcu dawniej taką wiedzę mieli tylko jacyś specjaliści od wizerunku,a teraz?

  • 2016-03-30 gość

    katarynka: jedno-to rozpoznać, ze ktoś próbuje nas zmanipulować, ale zupełnie co innego, jesli to my próbujemy sztuczki mowy ciała wykorzytsać. no rzeczywiście, w końcu jeśli mowa ciała opiera się w znacznym stopniu na instynkcie, czyli tym, czego kontrolować tak łatwo się nie da, to czy początkujący uczeń sztuki mowy ciała jest w stanie uzywać tych sztuczek, a jednocześnie być przekonywujący?