Chorwacja - kraj dla każdego

Skąpane w słońcu miasteczka, przemili ludzie, górzyste pejzaże, winnice, gaje oliwne, a przede wszystkim przepiękne, surowe wybrzeże i czyste wody Adriatyku... Gdzie jesteśmy? W Chorwacji. W kraju, do którego nie sposób nie wrócić.

Znam małżeństwa, całe rodziny i młodych ludzi, którzy w Chorwacji byli już trzy razy, pięć, dziesięć i mają zamiar wracać tam każdego lata. Raz, by przeżyć wspaniały tydzień pod żaglami, kolejny - by podróżować po Chorwacji motocyklem, na koniec, by przyjechać na dłużej, samochodem z kilkuosobową rodziną.
Na polu i w hotelu
Z rodziną możemy rozbić namiot na jednym z wielu w tym kraju pól namiotowych, wynająć pokój w urokliwym miasteczku, w domu z oknami wychodzącymi na wody Adriatyku, albo wyłożyć się na leżaku przy hotelowym basenie. To samo możemy zrobić będąc sami, albo z przyjaciółmi. I obojętnie jaką opcję przyjmiecie, marne szanse byście wrócili do domu niezadowoleni: wyjątkowa atmosfera i mnogość turystycznych atrakcji sprawiają, że w Chorwacji zakochujemy się od pierwszego wejrzenia.
Jeśli więc jeszcze tam nie byliście, żałujcie. A jeśli się wybieracie - zakochiwanie się proponuję zacząć od Istrii, okolic Zadaru i Szybenika, by zakończyć w Dubrowniku, w drodze do którego obowiązkowo należy zajrzeć na wyspę Hvar.
Istria w kształcie serca
Błękitne morze, biały kamień i zieleń w części kontynentalnej - taki jest koloryt Istrii, wyjątkowego i największego w Chorwacji półwyspu. Na niewielkiej powierzchni w cudowny sposób łączy się tu bogactwo różnorodności: z jednej strony krystalicznie czyste morze, zatoki, które zapraszają do nurkowania, porty oraz rozgrzane kamienne uliczki oddają prawdziwy śródziemnomorski urok, z drugiej - czarująca kraina z malowniczymi, średniowiecznymi miasteczkami tchnie spokojem i łagodnością, a krajobrazy przywodzą na myśl najpiękniejsze zakątki Toskanii czy Prowansji. Ale na tym nie koniec.
Istria to też dwa parki narodowe, oddalone od siebie zaledwie o pięćdziesiąt kilometrów:
PARK NARODOWY KORNATY to archipelag 89 pięknych wysp i skał (łącznie jest ich 152), które żeglarzom gwarantują niezapomniane wrażenia, a strome klify budzą prawdziwy respekt.
PARK NARODOWY KRKA pełen jest barier wapiennych, kaskad i jezior, których piękno zapiera dech w piersi. Większość turystów uważa, że właśnie tutaj są najpiękniejsze widoki w całej Chorwacji.
Zieleń gajów oliwnych
Region Zadaru to najdalej na północ wysunięta część Dalmacji - pełna kontrastów, zabytków i wspaniałej przyrody. Pierwsze, a przez to najtrwalsze, wrażenie z tego regionu to intensywne kolory: błękit morza, ciemna zieleń sosen i gajów oliwnych i biel kamienia dalmatyńskiego, który tworzy brzeg morza. Tu, oczywiście, warto poświęcić trochę czas na poznanie liczącego trzy tysiące lat Zadaru, jego rzymskiego forum oraz romańskich kościołów: św. Donata, św. Anastazji i św. Chryzogona; a trochę później - pobliskiego, najstarszego miasta Chorwacji, Nina, w którym znajdziemy najmniejszą katedrę na świecie (kościół św. Krzyża ma długość zaledwie 36 kroków!).
Szybenik raj dla żeglarzy
Wody otaczające Szybenik (Sibenik), będące prawdziwym rajem dla żeglarzy, oprócz „dzikiego piękna białego krasowego kamienia i lazuru czystego morza", jak donoszą przewodniki, szczycą się aż 240 wyspami i skalnymi wysepkami wyrastającymi z morza:
• chcąc poznać najbardziej znanych poławiaczy korali na Adriatyku - należy popłynąć na Zlarin,
• jeśli interesują nas miejsca znane z połowów morskich gąbek - powinniśmy odwiedzić wyspę Krapanj,
• jeżeli pragniemy zobaczyć coś zupełnie niespotykanego, wypłyńmy na pełne morze i odkryjmy archipelag Kornati.
A później warto wrócić to samego Szybenika, malowniczo usytuowanego miasta na wzgórzach. Po co? By poznać jeden z najważniejszych zabytków sakralnych w całej Chorwacji - katedrę św. Jakuba. By zajrzeć do górującej nad miastem twierdzy św. Anny i... By usiąść na chwilę w którejś z tutejszych kawiarenek, zamknąć oczy i wtopić się w odgłosy miasta.
Wyspa pachnąca lawendą
Po pierwsze, Hvar to jedna z czterech największych wysp na Morzu Adriatyckim. Po drugie , to w Chorwacji wyspa najcieplejsza i najbardziej nasłoneczniona. Nic więc dziwnego, że to tu jest najwięcej winnic i gajów oliwnych. Poza tym wszędzie rośnie lawenda, co w połączeniu z zapachami innych ziół i kwiatów daje oszałamiającą mieszankę zapachową.
Ale oszołomić może coś jeszcze: podróż samochodem drogą układającą się serpentynami przy stromych, skalistych zboczach. Widoki są piękne, a wyjątkowo wąski i zygzakowaty pas ruchu (na zakrętach należy trąbić, by jadącego z przeciwnej kierowca samochodu, którego zza pólek skalnych nie widzimy, wiedział, że nie jest na drodze sam) podnosi maksymalnie poziom adrenaliny.
Wyspa Hvar to też przecudne zatoczki, których jest tak dużo, że bez trudu znajdziemy jedną, tylko dla siebie, urokliwe miasto Hvar ze swoją tysiącletnią historią i bogatą kulturą oraz ciągły ruch: co lata przyjeżdżają tu z całego świata uliczne zespoły teatralne, muzyczne i folklorystyczne, artyści - bodaj każdego gatunku, oraz żeglarze, motocykliści, rowerzyści i... I długo by jeszcze wymieniać.
Perła Adriatyku
„Ci, którzy poszukują raju na ziemi, muszą przyjechać do Dubrownika", napisał kiedyś ktoś. I miał rację. Każdy kto tu przyjeżdża, jest oczarowany miastem, jego doskonale zachowanymi murami obronnymi, wąskimi uliczkami a nawet kamieniem, z którego są zbudowane. To tu zobaczymy kolekcjonowane przez całe stulecia dzieła najwybitniejszych architektów i artystów oraz bujnie kwitnącą - już nie śródziemnomorską, ale subtropikalną - roślinność: pachnące cytryny, pomarańcze, mandarynki, palmy i agawy, które zdobią renesansowe sady oraz ogrody przy klasztorach i pałacach z kamienia.
Dubrownik to centrum najdalej na południe wysuniętego regionu Dalmacji i jego „wizytówka". Gwiazda z okładek prestiżowych światowych pism. Zawsze na szczycie rankingu wśród najpiękniejszych miast świata. Dubrownik, jako „niewyczerpane źródło natchnienia", co roku odwiedzają artyści, członkowie rodzin królewskich, światowa śmietanka towarzyska, turyści z całego świata i my, Polacy. Dubrownik należy do tych miast, do których chce się wracać. Jak zresztą do innych miast w Chorwacji.
Rada na koniec
Wszystkie te miejsca, czyli Istrię, Split, Zadar, Szybenik, Hvar i Dubrownik można zobaczyć „za jednym zamachem", wykorzystując dwutygodniowy urlop i przemieszczając się samochodem od Istrii w stronę Dubrownika właśnie, albo wybierając tylko jedno z tych miejsc i poświęcając mu więcej czasu. Dłuższe wakacje polecam na Hvarze chociażby, (można stamtąd wyskoczyć do Dubrownika, popłynąć promem na wyspę Brač i do Splitu). Obojętnie na co się zdecydujemy, i ile dni poświęcimy, nie będziemy się nudzić. To pewne.
I jeszcze jedno: ceny w Chorwacji są teraz porównywalne do polskich, z wyjątkiem wysp, na których za colę czy pizzę zapłacimy dużo więcej niż w naszych nadmorskich kurortach.


Ramki
Ceny wycieczek siedmiodniowych (od jednej osoby, zakwaterowanie w hotelu/pensjonacie)
- pobyt stacjonarny:
• samolot - od 1249 zł
• autokar - od 900 zł
• dojazd własny - od 399 zł
- wycieczka objazdowa - od 1090 zł
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Wyjazd „na własną rękę":
Cena apartamentu - od 30 złotych od osoby za dzień
Cena pokoju w hotelu (od osoby w pok. 2-os.) - od 45 zł
Cena miejsca na polu namiotowym: od 75 zł (2 os., namiot, samochód)
Transport autokarem - od 420 zł (bilet w dwie strony)
Przelot samolotem - od 1322 zł do Splitu z Warszawy (bilet w obie strony) , od 3289 do Puli z Warszawy (bilet w obie strony).
----------------------------------------------------------------------------------------------
Na miejscu wydasz:
- ok. 2,50 zł za gałkę loda
- ok. 5 zł za kawę
- ok. 7 zł za colę (w pubie)
- ok. 10 zł za piwo (w pubie)
- od 20 zł za pizzę
- od 25 zł za danie obiadowe
- od 60 zł za owoce morza
----------------------------------------------------------------------------------

 

Znam małżeństwa, całe rodziny i młodych ludzi, którzy w Chorwacji byli już trzy razy, pięć, dziesięć i mają zamiar wracać tam każdego lata. Raz, by przeżyć wspaniały tydzień pod żaglami, kolejny - by podróżować po Chorwacji motocyklem, na koniec, by przyjechać na dłużej, samochodem z kilkuosobową rodziną.



Na polu i w hotelu

 

Z rodziną możemy rozbić namiot na jednym z wielu w tym kraju pól namiotowych, wynająć pokój w urokliwym miasteczku, w domu z oknami wychodzącymi na wody Adriatyku, albo wyłożyć się na leżaku przy hotelowym basenie. To samo możemy zrobić będąc sami, albo z przyjaciółmi. I obojętnie jaką opcję przyjmiecie, marne szanse byście wrócili do domu niezadowoleni: wyjątkowa atmosfera i mnogość turystycznych atrakcji sprawiają, że w Chorwacji zakochujemy się od pierwszego wejrzenia.

 

Jeśli więc jeszcze tam nie byliście, żałujcie. A jeśli się wybieracie - zakochiwanie się proponuję zacząć od Istrii, okolic Zadaru i Szybenika, by zakończyć w Dubrowniku, w drodze do którego obowiązkowo należy zajrzeć na wyspę Hvar.



Istria w kształcie serca

 

Błękitne morze, biały kamień i zieleń w części kontynentalnej - taki jest koloryt Istrii, wyjątkowego i największego w Chorwacji półwyspu. Na niewielkiej powierzchni w cudowny sposób łączy się tu bogactwo różnorodności: z jednej strony krystalicznie czyste morze, zatoki, które zapraszają do nurkowania, porty oraz rozgrzane kamienne uliczki oddają prawdziwy śródziemnomorski urok, z drugiej - czarująca kraina z malowniczymi, średniowiecznymi miasteczkami tchnie spokojem i łagodnością, a krajobrazy przywodzą na myśl najpiękniejsze zakątki Toskanii czy Prowansji. Ale na tym nie koniec. Istria to też dwa parki narodowe, oddalone od siebie zaledwie o pięćdziesiąt kilometrów:

 

PARK NARODOWY KORNATY to archipelag 89 pięknych wysp i skał (łącznie jest ich 152), które żeglarzom gwarantują niezapomniane wrażenia, a strome klify budzą prawdziwy respekt.

 

PARK NARODOWY KRKA pełen jest barier wapiennych, kaskad i jezior, których piękno zapiera dech w piersi. Większość turystów uważa, że właśnie tutaj są najpiękniejsze widoki w całej Chorwacji.



Zieleń gajów oliwnych

 

Region Zadaru to najdalej na północ wysunięta część Dalmacji - pełna kontrastów, zabytków i wspaniałej przyrody. Pierwsze, a przez to najtrwalsze, wrażenie z tego regionu to intensywne kolory: błękit morza, ciemna zieleń sosen i gajów oliwnych i biel kamienia dalmatyńskiego, który tworzy brzeg morza. Tu, oczywiście, warto poświęcić trochę czas na poznanie liczącego trzy tysiące lat Zadaru, jego rzymskiego forum oraz romańskich kościołów: św. Donata, św. Anastazji i św. Chryzogona; a trochę później - pobliskiego, najstarszego miasta Chorwacji, Nina, w którym znajdziemy najmniejszą katedrę na świecie (kościół św. Krzyża ma długość zaledwie 36 kroków!).



Szybenik raj dla żeglarzy

 

Wody otaczające Szybenik (Sibenik), będące prawdziwym rajem dla żeglarzy, oprócz „dzikiego piękna białego krasowego kamienia i lazuru czystego morza", jak donoszą przewodniki, szczycą się aż 240 wyspami i skalnymi wysepkami wyrastającymi z morza:

 

• chcąc poznać najbardziej znanych poławiaczy korali na Adriatyku - należy popłynąć na Zlarin,
• jeśli interesują nas miejsca znane z połowów morskich gąbek - powinniśmy odwiedzić wyspę Krapanj,
• jeżeli pragniemy zobaczyć coś zupełnie niespotykanego, wypłyńmy na pełne morze i odkryjmy archipelag Kornati.

 

A później warto wrócić to samego Szybenika, malowniczo usytuowanego miasta na wzgórzach. Po co? By poznać jeden z najważniejszych zabytków sakralnych w całej Chorwacji - katedrę św. Jakuba. By zajrzeć do górującej nad miastem twierdzy św. Anny i... By usiąść na chwilę w którejś z tutejszych kawiarenek, zamknąć oczy i wtopić się w odgłosy miasta.



Wyspa pachnąca lawendą

 

Po pierwsze, Hvar to jedna z czterech największych wysp na Morzu Adriatyckim. Po drugie , to w Chorwacji wyspa najcieplejsza i najbardziej nasłoneczniona. Nic więc dziwnego, że to tu jest najwięcej winnic i gajów oliwnych. Poza tym wszędzie rośnie lawenda, co w połączeniu z zapachami innych ziół i kwiatów daje oszałamiającą mieszankę zapachową.

 

Ale oszołomić może coś jeszcze: podróż samochodem drogą układającą się serpentynami przy stromych, skalistych zboczach. Widoki są piękne, a wyjątkowo wąski i zygzakowaty pas ruchu (na zakrętach należy trąbić, by jadącego z przeciwnej kierowca samochodu, którego zza pólek skalnych nie widzimy, wiedział, że nie jest na drodze sam) podnosi maksymalnie poziom adrenaliny.

 

Wyspa Hvar to też przecudne zatoczki, których jest tak dużo, że bez trudu znajdziemy jedną, tylko dla siebie, urokliwe miasto Hvar ze swoją tysiącletnią historią i bogatą kulturą oraz ciągły ruch: co lata przyjeżdżają tu z całego świata uliczne zespoły teatralne, muzyczne i folklorystyczne, artyści - bodaj każdego gatunku, oraz żeglarze, motocykliści, rowerzyści i... I długo by jeszcze wymieniać.

Perła Adriatyku

 

„Ci, którzy poszukują raju na ziemi, muszą przyjechać do Dubrownika", napisał kiedyś ktoś. I miał rację. Każdy kto tu przyjeżdża, jest oczarowany miastem, jego doskonale zachowanymi murami obronnymi, wąskimi uliczkami a nawet kamieniem, z którego są zbudowane. To tu zobaczymy kolekcjonowane przez całe stulecia dzieła najwybitniejszych architektów i artystów oraz bujnie kwitnącą - już nie śródziemnomorską, ale subtropikalną - roślinność: pachnące cytryny, pomarańcze, mandarynki, palmy i agawy, które zdobią renesansowe sady oraz ogrody przy klasztorach i pałacach z kamienia.

 

Dubrownik to centrum najdalej na południe wysuniętego regionu Dalmacji i jego „wizytówka". Gwiazda z okładek prestiżowych światowych pism. Zawsze na szczycie rankingu wśród najpiękniejszych miast świata. Dubrownik, jako „niewyczerpane źródło natchnienia", co roku odwiedzają artyści, członkowie rodzin królewskich, światowa śmietanka towarzyska, turyści z całego świata i my, Polacy. Dubrownik należy do tych miast, do których chce się wracać. Jak zresztą do innych miast w Chorwacji.

 

 

Rada na koniec

 

Wszystkie te miejsca, czyli Istrię, Split, Zadar, Szybenik, Hvar i Dubrownik można zobaczyć „za jednym zamachem", wykorzystując dwutygodniowy urlop i przemieszczając się samochodem od Istrii w stronę Dubrownika właśnie, albo wybierając tylko jedno z tych miejsc i poświęcając mu więcej czasu. Dłuższe wakacje polecam na Hvarze chociażby, (można stamtąd wyskoczyć do Dubrownika, popłynąć promem na wyspę Brač i do Splitu). Obojętnie na co się zdecydujemy, i ile dni poświęcimy, nie będziemy się nudzić. To pewne. I jeszcze jedno: ceny w Chorwacji są teraz porównywalne do polskich, z wyjątkiem wysp, na których za colę czy pizzę zapłacimy dużo więcej niż w naszych nadmorskich kurortach.

Znam małżeństwa, całe rodziny i młodych ludzi, którzy w Chorwacji byli już trzy razy, pięć, dziesięć i mają zamiar wracać tam każdego lata. Raz, by przeżyć wspaniały tydzień pod żaglami, kolejny - by podróżować po Chorwacji motocyklem, na koniec, by przyjechać na dłużej, samochodem z kilkuosobową rodziną.



Na polu i w hotelu

 

Z rodziną możemy rozbić namiot na jednym z wielu w tym kraju pól namiotowych, wynająć pokój w urokliwym miasteczku, w domu z oknami wychodzącymi na wody Adriatyku, albo wyłożyć się na leżaku przy hotelowym basenie. To samo możemy zrobić będąc sami, albo z przyjaciółmi. I obojętnie jaką opcję przyjmiecie, marne szanse byście wrócili do domu niezadowoleni: wyjątkowa atmosfera i mnogość turystycznych atrakcji sprawiają, że w Chorwacji zakochujemy się od pierwszego wejrzenia.

 

Jeśli więc jeszcze tam nie byliście, żałujcie. A jeśli się wybieracie - zakochiwanie się proponuję zacząć od Istrii, okolic Zadaru i Szybenika, by zakończyć w Dubrowniku, w drodze do którego obowiązkowo należy zajrzeć na wyspę Hvar.



Istria w kształcie serca

 

Błękitne morze, biały kamień i zieleń w części kontynentalnej - taki jest koloryt Istrii, wyjątkowego i największego w Chorwacji półwyspu. Na niewielkiej powierzchni w cudowny sposób łączy się tu bogactwo różnorodności: z jednej strony krystalicznie czyste morze, zatoki, które zapraszają do nurkowania, porty oraz rozgrzane kamienne uliczki oddają prawdziwy śródziemnomorski urok, z drugiej - czarująca kraina z malowniczymi, średniowiecznymi miasteczkami tchnie spokojem i łagodnością, a krajobrazy przywodzą na myśl najpiękniejsze zakątki Toskanii czy Prowansji. Ale na tym nie koniec. Istria to też dwa parki narodowe, oddalone od siebie zaledwie o pięćdziesiąt kilometrów:

 

PARK NARODOWY KORNATY to archipelag 89 pięknych wysp i skał (łącznie jest ich 152), które żeglarzom gwarantują niezapomniane wrażenia, a strome klify budzą prawdziwy respekt.

 

PARK NARODOWY KRKA pełen jest barier wapiennych, kaskad i jezior, których piękno zapiera dech w piersi. Większość turystów uważa, że właśnie tutaj są najpiękniejsze widoki w całej Chorwacji.



Zieleń gajów oliwnych

 

Region Zadaru to najdalej na północ wysunięta część Dalmacji - pełna kontrastów, zabytków i wspaniałej przyrody. Pierwsze, a przez to najtrwalsze, wrażenie z tego regionu to intensywne kolory: błękit morza, ciemna zieleń sosen i gajów oliwnych i biel kamienia dalmatyńskiego, który tworzy brzeg morza. Tu, oczywiście, warto poświęcić trochę czas na poznanie liczącego trzy tysiące lat Zadaru, jego rzymskiego forum oraz romańskich kościołów: św. Donata, św. Anastazji i św. Chryzogona; a trochę później - pobliskiego, najstarszego miasta Chorwacji, Nina, w którym znajdziemy najmniejszą katedrę na świecie (kościół św. Krzyża ma długość zaledwie 36 kroków!).



Szybenik raj dla żeglarzy

 

Wody otaczające Szybenik (Sibenik), będące prawdziwym rajem dla żeglarzy, oprócz „dzikiego piękna białego krasowego kamienia i lazuru czystego morza", jak donoszą przewodniki, szczycą się aż 240 wyspami i skalnymi wysepkami wyrastającymi z morza:

 

• chcąc poznać najbardziej znanych poławiaczy korali na Adriatyku - należy popłynąć na Zlarin,
• jeśli interesują nas miejsca znane z połowów morskich gąbek - powinniśmy odwiedzić wyspę Krapanj,
• jeżeli pragniemy zobaczyć coś zupełnie niespotykanego, wypłyńmy na pełne morze i odkryjmy archipelag Kornati.

 

A później warto wrócić to samego Szybenika, malowniczo usytuowanego miasta na wzgórzach. Po co? By poznać jeden z najważniejszych zabytków sakralnych w całej Chorwacji - katedrę św. Jakuba. By zajrzeć do górującej nad miastem twierdzy św. Anny i... By usiąść na chwilę w którejś z tutejszych kawiarenek, zamknąć oczy i wtopić się w odgłosy miasta.



Wyspa pachnąca lawendą

 

Po pierwsze, Hvar to jedna z czterech największych wysp na Morzu Adriatyckim. Po drugie , to w Chorwacji wyspa najcieplejsza i najbardziej nasłoneczniona. Nic więc dziwnego, że to tu jest najwięcej winnic i gajów oliwnych. Poza tym wszędzie rośnie lawenda, co w połączeniu z zapachami innych ziół i kwiatów daje oszałamiającą mieszankę zapachową.

 

Ale oszołomić może coś jeszcze: podróż samochodem drogą układającą się serpentynami przy stromych, skalistych zboczach. Widoki są piękne, a wyjątkowo wąski i zygzakowaty pas ruchu (na zakrętach należy trąbić, by jadącego z przeciwnej kierowca samochodu, którego zza pólek skalnych nie widzimy, wiedział, że nie jest na drodze sam) podnosi maksymalnie poziom adrenaliny.

 

Wyspa Hvar to też przecudne zatoczki, których jest tak dużo, że bez trudu znajdziemy jedną, tylko dla siebie, urokliwe miasto Hvar ze swoją tysiącletnią historią i bogatą kulturą oraz ciągły ruch: co lata przyjeżdżają tu z całego świata uliczne zespoły teatralne, muzyczne i folklorystyczne, artyści - bodaj każdego gatunku, oraz żeglarze, motocykliści, rowerzyści i... I długo by jeszcze wymieniać.

 

Perła Adriatyku

 

„Ci, którzy poszukują raju na ziemi, muszą przyjechać do Dubrownika", napisał kiedyś ktoś. I miał rację. Każdy kto tu przyjeżdża, jest oczarowany miastem, jego doskonale zachowanymi murami obronnymi, wąskimi uliczkami a nawet kamieniem, z którego są zbudowane. To tu zobaczymy kolekcjonowane przez całe stulecia dzieła najwybitniejszych architektów i artystów oraz bujnie kwitnącą - już nie śródziemnomorską, ale subtropikalną - roślinność: pachnące cytryny, pomarańcze, mandarynki, palmy i agawy, które zdobią renesansowe sady oraz ogrody przy klasztorach i pałacach z kamienia.

 

Dubrownik to centrum najdalej na południe wysuniętego regionu Dalmacji i jego „wizytówka". Gwiazda z okładek prestiżowych światowych pism. Zawsze na szczycie rankingu wśród najpiękniejszych miast świata. Dubrownik, jako „niewyczerpane źródło natchnienia", co roku odwiedzają artyści, członkowie rodzin królewskich, światowa śmietanka towarzyska, turyści z całego świata i my, Polacy. Dubrownik należy do tych miast, do których chce się wracać. Jak zresztą do innych miast w Chorwacji.

 

 

Rada na koniec

 

Wszystkie te miejsca, czyli Istrię, Split, Zadar, Szybenik, Hvar i Dubrownik można zobaczyć „za jednym zamachem", wykorzystując dwutygodniowy urlop i przemieszczając się samochodem od Istrii w stronę Dubrownika właśnie, albo wybierając tylko jedno z tych miejsc i poświęcając mu więcej czasu. Dłuższe wakacje polecam na Hvarze chociażby, (można stamtąd wyskoczyć do Dubrownika, popłynąć promem na wyspę Brač i do Splitu). Obojętnie na co się zdecydujemy, i ile dni poświęcimy, nie będziemy się nudzić. To pewne. I jeszcze jedno: ceny w Chorwacji są teraz porównywalne do polskich, z wyjątkiem wysp, na których za colę czy pizzę zapłacimy dużo więcej niż w naszych nadmorskich kurortach.

 

Znam małżeństwa, całe rodziny i młodych ludzi, którzy w Chorwacji byli już trzy razy, pięć, dziesięć i mają zamiar wracać tam każdego lata. Raz, by przeżyć wspaniały tydzień pod żaglami, kolejny - by podróżować po Chorwacji motocyklem, na koniec, by przyjechać na dłużej, samochodem z kilkuosobową rodziną.



Na polu i w hotelu

 

Z rodziną możemy rozbić namiot na jednym z wielu w tym kraju pól namiotowych, wynająć pokój w urokliwym miasteczku, w domu z oknami wychodzącymi na wody Adriatyku, albo wyłożyć się na leżaku przy hotelowym basenie. To samo możemy zrobić będąc sami, albo z przyjaciółmi. I obojętnie jaką opcję przyjmiecie, marne szanse byście wrócili do domu niezadowoleni: wyjątkowa atmosfera i mnogość turystycznych atrakcji sprawiają, że w Chorwacji zakochujemy się od pierwszego wejrzenia.

 

Jeśli więc jeszcze tam nie byliście, żałujcie. A jeśli się wybieracie - zakochiwanie się proponuję zacząć od Istrii, okolic Zadaru i Szybenika, by zakończyć w Dubrowniku, w drodze do którego obowiązkowo należy zajrzeć na wyspę Hvar.



Istria w kształcie serca

 

Błękitne morze, biały kamień i zieleń w części kontynentalnej - taki jest koloryt Istrii, wyjątkowego i największego w Chorwacji półwyspu. Na niewielkiej powierzchni w cudowny sposób łączy się tu bogactwo różnorodności: z jednej strony krystalicznie czyste morze, zatoki, które zapraszają do nurkowania, porty oraz rozgrzane kamienne uliczki oddają prawdziwy śródziemnomorski urok, z drugiej - czarująca kraina z malowniczymi, średniowiecznymi miasteczkami tchnie spokojem i łagodnością, a krajobrazy przywodzą na myśl najpiękniejsze zakątki Toskanii czy Prowansji. Ale na tym nie koniec. Istria to też dwa parki narodowe, oddalone od siebie zaledwie o pięćdziesiąt kilometrów:

 

PARK NARODOWY KORNATY to archipelag 89 pięknych wysp i skał (łącznie jest ich 152), które żeglarzom gwarantują niezapomniane wrażenia, a strome klify budzą prawdziwy respekt.

 

PARK NARODOWY KRKA pełen jest barier wapiennych, kaskad i jezior, których piękno zapiera dech w piersi. Większość turystów uważa, że właśnie tutaj są najpiękniejsze widoki w całej Chorwacji.



Zieleń gajów oliwnych

 

Region Zadaru to najdalej na północ wysunięta część Dalmacji - pełna kontrastów, zabytków i wspaniałej przyrody. Pierwsze, a przez to najtrwalsze, wrażenie z tego regionu to intensywne kolory: błękit morza, ciemna zieleń sosen i gajów oliwnych i biel kamienia dalmatyńskiego, który tworzy brzeg morza. Tu, oczywiście, warto poświęcić trochę czas na poznanie liczącego trzy tysiące lat Zadaru, jego rzymskiego forum oraz romańskich kościołów: św. Donata, św. Anastazji i św. Chryzogona; a trochę później - pobliskiego, najstarszego miasta Chorwacji, Nina, w którym znajdziemy najmniejszą katedrę na świecie (kościół św. Krzyża ma długość zaledwie 36 kroków!).



Szybenik raj dla żeglarzy

 

Wody otaczające Szybenik (Sibenik), będące prawdziwym rajem dla żeglarzy, oprócz „dzikiego piękna białego krasowego kamienia i lazuru czystego morza", jak donoszą przewodniki, szczycą się aż 240 wyspami i skalnymi wysepkami wyrastającymi z morza:

 

• chcąc poznać najbardziej znanych poławiaczy korali na Adriatyku - należy popłynąć na Zlarin,
• jeśli interesują nas miejsca znane z połowów morskich gąbek - powinniśmy odwiedzić wyspę Krapanj,
• jeżeli pragniemy zobaczyć coś zupełnie niespotykanego, wypłyńmy na pełne morze i odkryjmy archipelag Kornati.

 

A później warto wrócić to samego Szybenika, malowniczo usytuowanego miasta na wzgórzach. Po co? By poznać jeden z najważniejszych zabytków sakralnych w całej Chorwacji - katedrę św. Jakuba. By zajrzeć do górującej nad miastem twierdzy św. Anny i... By usiąść na chwilę w którejś z tutejszych kawiarenek, zamknąć oczy i wtopić się w odgłosy miasta.



Wyspa pachnąca lawendą

 

Po pierwsze, Hvar to jedna z czterech największych wysp na Morzu Adriatyckim. Po drugie , to w Chorwacji wyspa najcieplejsza i najbardziej nasłoneczniona. Nic więc dziwnego, że to tu jest najwięcej winnic i gajów oliwnych. Poza tym wszędzie rośnie lawenda, co w połączeniu z zapachami innych ziół i kwiatów daje oszałamiającą mieszankę zapachową.

 

Ale oszołomić może coś jeszcze: podróż samochodem drogą układającą się serpentynami przy stromych, skalistych zboczach. Widoki są piękne, a wyjątkowo wąski i zygzakowaty pas ruchu (na zakrętach należy trąbić, by jadącego z przeciwnej kierowca samochodu, którego zza pólek skalnych nie widzimy, wiedział, że nie jest na drodze sam) podnosi maksymalnie poziom adrenaliny.

 

Wyspa Hvar to też przecudne zatoczki, których jest tak dużo, że bez trudu znajdziemy jedną, tylko dla siebie, urokliwe miasto Hvar ze swoją tysiącletnią historią i bogatą kulturą oraz ciągły ruch: co lata przyjeżdżają tu z całego świata uliczne zespoły teatralne, muzyczne i folklorystyczne, artyści - bodaj każdego gatunku, oraz żeglarze, motocykliści, rowerzyści i... I długo by jeszcze wymieniać.

 

Perła Adriatyku

 

„Ci, którzy poszukują raju na ziemi, muszą przyjechać do Dubrownika", napisał kiedyś ktoś. I miał rację. Każdy kto tu przyjeżdża, jest oczarowany miastem, jego doskonale zachowanymi murami obronnymi, wąskimi uliczkami a nawet kamieniem, z którego są zbudowane. To tu zobaczymy kolekcjonowane przez całe stulecia dzieła najwybitniejszych architektów i artystów oraz bujnie kwitnącą - już nie śródziemnomorską, ale subtropikalną - roślinność: pachnące cytryny, pomarańcze, mandarynki, palmy i agawy, które zdobią renesansowe sady oraz ogrody przy klasztorach i pałacach z kamienia.

 

Dubrownik to centrum najdalej na południe wysuniętego regionu Dalmacji i jego „wizytówka". Gwiazda z okładek prestiżowych światowych pism. Zawsze na szczycie rankingu wśród najpiękniejszych miast świata. Dubrownik, jako „niewyczerpane źródło natchnienia", co roku odwiedzają artyści, członkowie rodzin królewskich, światowa śmietanka towarzyska, turyści z całego świata i my, Polacy. Dubrownik należy do tych miast, do których chce się wracać. Jak zresztą do innych miast w Chorwacji.

 

 

Rada na koniec

 

Wszystkie te miejsca, czyli Istrię, Split, Zadar, Szybenik, Hvar i Dubrownik można zobaczyć „za jednym zamachem", wykorzystując dwutygodniowy urlop i przemieszczając się samochodem od Istrii w stronę Dubrownika właśnie, albo wybierając tylko jedno z tych miejsc i poświęcając mu więcej czasu. Dłuższe wakacje polecam na Hvarze chociażby, (można stamtąd wyskoczyć do Dubrownika, popłynąć promem na wyspę Brač i do Splitu). Obojętnie na co się zdecydujemy, i ile dni poświęcimy, nie będziemy się nudzić. To pewne. I jeszcze jedno: ceny w Chorwacji są teraz porównywalne do polskich, z wyjątkiem wysp, na których za colę czy pizzę zapłacimy dużo więcej niż w naszych nadmorskich kurortach.

 

Autor: Joanna Grzegorzewska

Komentarze