Choroba wpisana w życie - zdrowy kręgosłup

Nie możesz się schylać, z trudem kręcisz głową, bolą cię plecy? Prawdopodobnie cierpisz na chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa. Im ktoś starszy, tym większe ryzyko, że pojawią się dolegliwości.

Po czterdziestym roku życia każdy z nas zaczyna mieć problemy z kręgosłupem. Jeśli jednak zadbamy o niego wcześniej, unikniemy poważniejszych kontuzji. Kręgosłup zbudowany jest z kostnych kręgów, oddzielonych od siebie krążkami międzykręgowymi. Te ostatnie służą jako swego rodzaju amortyzatory. Kręgi połączone są ze sobą za pomocą stawów. Taka budowa powoduje, że możemy się schylać, odwracać, kręcić głową. Niestety, nasz tryb życia sprawia, że łatwo o zwyrodnienie.


Spacer zamiast siedzenia

Natura zaprojektowała nasz kręgosłup do poruszania się. Dlatego jest on w najlepszej formie, gdy chodzimy. Dużo gorzej „czuje się”, gdy spędzamy wiele godzin w jednej pozycji – np. siedząc lub stojąc. Wtedy zaczyna się męczyć. Niestety, większość z nas – z braku czasu, a może i świadomości nie dba o plecy. Często dźwigamy ciężkie rzeczy, w biurze godzinami siedzimy przed komputerem. Rzadko kiedy mamy wygodne, profilowane krzesło – z reguły korzystamy z najtańszych modeli, niekorzystnie działających na kręgosłup. Po latach udręki stawy kręgosłupa zaczynają się „psuć”. Uszkodzeniu mogą ulec m.in. fragmenty kostnych kręgów, krążki międzykręgowe czy elementy chrzęstne stawów. W efekcie dochodzi do stanów zapalnych.

Wtedy zaczyna boleć. W pierwszym okresie choroby zwyrodnieniowej przestrzeń między kręgami zmniejsza się, przez co zwiększa się nacisk na krążki międzykręgowe. Zbudowane są one z pierścienia włóknistego, który otacza galaretowate jądro miażdżyste. Jednak pod wpływem naprężeń krążek może się zniekształcić. Jądro miażdżyste uwypukla się poza pierścień włóknisty i dochodzi do tzw. przepukliny międzykręgowej – potocznie mówimy wówczas o wypadnięciu dysku. To może doprowadzić np. do rwy kulszowej, poważnej choroby objawiającej się silnym bólem pleców i nóg.

Choroba zwyrodnieniowa może dotyczyć każdego fragmentu kręgosłupa, od części szyjnej, po piersiową i lędźwiowo-krzyżową. Najczęściej jej objawem jest przewlekły ból nasilający się podczas stania i chodzenia. Niekiedy boleć może jedynie kark, utrudniając, a nawet uniemożliwiając ruchy głową. W tym przypadku mogą też pojawiać się zawroty głowy i zaburzenia równowagi.


Leczenie

O tym, jak ono ma wyglądać, decyduje lekarz po dokładnej diagnozie. Na pewno przepisze nam leki przeciwbólowe oraz przeciwzapalne. Wiele zależy od nasilenia dolegliwości. Jeżeli ból jest niewielki lub występuje na niedużej powierzchni, wystarczy zastosować na bolące miejsce odpowiednią maść bądź żel.

Same lekarstwa nie wystarczą. Żeby przywrócić kręgosłupowi dawną sprawność, konieczna jest rehabilitacja. Specjalista decyduje, jakie ćwiczenia powinniśmy wykonywać i jak często. Pamiętajmy, by nie trenować na własną rękę, bez konsultacji z rehabilitantem. Choroba zwyrodnieniowa może mieć mnóstwo przyczyn, więc to, co pomaga naszemu znajomemu, dla nas może zakończyć się nasileniem bólu.

Osobom cierpiącym pomaga również masaż. Klasyczny prowadzi do rozluźnienia mięśni, wzmacnia też ukrwienie bolących miejsc i przynosi ulgę. Czasem – najczęściej w sanatoriach – stosuje się również masaż wodny. Nasze plecy polewane silnym strumieniem odczuwają ulgę. Zmniejsza się sztywność i napięcie mięśni i, podobnie jak po masażu klasycznym, poprawia ukrwienie bolących okolic. W sanatoriach stawy kręgosłupa leczy się też kąpielami w borowinie czy termoterapią. Ogrzewanie lub oziębianie bolących miejsc powoduje ich lepsze ukrwienie i poprawia elastyczność stawów.

W rehabilitacji stosuje się również elektroterapię. Stymulacja prądem elektrycznym łagodzi ból, zmniejsza napięcie mięśni szkieletowych i poprawia ich ukrwienie. Obecnie możliwa jest elektroterapia w domu pacjenta – rehabilitant przyjeżdża do chorego z odpowiednim urządzeniem. W najpoważniejszych przypadkach, kiedy rehabilitacja i lekarstwa nie pomagają, a chorej osobie grozi trwałe kalectwo, konieczna jest operacja.


Szczupli mają lepiej

Niestety, stan kręgosłupa zależy od naszej wagi. Im jesteśmy ciężsi, tym gorzej. Dlatego warto zawczasu pomyśleć o diecie, które sprawi, że będziemy mniej narażeni na chorobę zwyrodnieniową. Rezygnujemy z tłustych, ciężkich mięs i sosów, wyrzućmy z domu wszystkie słodycze, a zaopatrzmy się w warzywa i owoce.

Jeśli pracujemy fizycznie, starajmy się jak najczęściej używać wózków do wożenia ciężkich przedmiotów. Jeśli musimy przenieść je ręcznie, najlepiej poprosić kogoś o pomoc. Z kolei w biurze przynajmniej raz na godzinę wstańmy od komputera, poruszajmy się kilka minut. Wystarczy krótki spacer, żeby kręgosłup odpoczął.

Najlepszą profilaktyką jest ruch. Najlepiej wybrać się na basen, bo pływanie rewelacyjnie wpływa na stan kręgosłupa. Mięśnie, które go otaczają, zostają wzmocnione, a co ważne, w wodzie nawet osoby bardzo puszyste nie narażają się na kontuzję stawów międzykręgowych. Obciążenia, którym je poddajemy ćwicząc, są znacznie łagodniejsze niż np. podczas biegania czy jazdy na rowerze.

Oczywiście każda forma aktywności fizycznej jest wskazana, ale nie wolno przesadzać. Bo intensywne ćwiczenia mogą zaszkodzić, a nie pomóc. Wiedzą o tym doskonale osoby, które przesadzają z wysiłkiem na siłowni – częstym problemem takich osób są naderwane mięśnie i właśnie urazy kręgosłupa.


Czy mój kręgosłup jest zdrowy?

Jeśli boli, znaczy, że coś się z nim dzieje. Najlepiej, żeby ustalił to ortopeda. Podstawą diagnozy lekarskiej powinno być badanie RTG. Jednak niekiedy samo prześwietlenie nie wystarcza, więcej można zobaczyć dzięki rezonansowi magnetycznemu, ewentualnie tomografowi komputerowemu. Dopiero po dokładnym obejrzeniu kręgosłupa lekarz ortopeda, najlepiej po konsultacji z neurologiem, może podjąć decyzję o dalszej formie leczenia – czy konieczna będzie operacja, czy wystarczą leki i rehabilitacja.

Autor: Daniel Lenart

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Ja mialam bolesne przejscia z moim kregoslupem, ale znalazlam ortopede i od razu rehabilitanta w jednym miejscu, ktorzy mi pomogli, w gdańsku wrzeszczu, nauczylam sie ze z kregoslupem nie ma zartow, ma nam przeciez sluzyc cale zycie..