Cholesterol - potrzebny, ale groźny

Cholesterol, a właściwie jego zbyt wysoki poziom, wielu z nas spędza sen z oczu. Pożądany poziom cholesterolu całkowitego 200 mg/dL wydaje się bowiem poza zasięgiem…

Cholesterolem nazywamy potocznie związek chemiczny występujący w osoczu krwi, naturalnie wytwarzany przez nasze organizmy, bo jest niezbędny jako substrat między innymi do tworzenia kwasów żółciowych czy hormonów płciowych. Niestety, dostarczamy go sobie również w wielu pokarmach, stąd mamy problem. Stosując złą dietę, łatwo i często niezauważalnie przekraczamy kolejne progi ryzyka. Wysoki poziom cholesterolu całkowitego, określany wartością od 240 mg/dL to już znacznie podwyższone ryzyko zawału serca i udaru oraz chorób wieńcowych.


Jeden obniża, drugi podnosi

Na całkowity poziom cholesterolu składają się dwie wartości – HDL, zwany dobrym cholesterolem i LDL, nazywany cholesterolem złym. Wysoki poziom tego pierwszego, przekraczający u mężczyzn 40 mg/dL, a u kobiet 59 mg/dL jest wręcz pożądany, obniża bowiem ryzyko chorób serca. Z LDL jest natomiast wręcz odwrotnie, bo to on osadza się na ściankach naczyń krwionośnych zwężając ich światło i prowadząc do poważnych schorzeń. Najlepiej jest, jeśli nie przekracza 100 mg/dL, do 129 mg/dL mówimy o poziomie powyżej optymalnego. Medycyna rozgranicza potem poziomy granicznie wysoki, wysoki i bardzo wysoki, lecz zamiast uczyć się rozpoznawania różnic między nimi lepiej poświęcić czas na likwidowanie nadwyżek.


Rewolucja w kuchni

Najprostszym i zawsze skutecznym sposobem na nadwyżki cholesterolu jest zmiana diety. Spożywanie takich potraw, w których cholesterolu jest jak najmniej. Dodajmy, że jest to metoda dostępna dla każdego, nie obciążająca domowego budżetu, choć czasem niewystarczająca. Warto jednak zacząć właśnie od niej.

Przestawianie się na zdrową dietę oznacza przede wszystkim pożegnanie się z fast foodami, wszelkimi cheese- i hamburgerami. Przemiana dotyczyć musi też domowych posiłków, z których znikają tłuste mięsa, wędliny, boczki, parówki, podroby, konserwy, smalec, twarde margaryny, olej słonecznikowy, pełnotłuste mleko, białe pieczywo, słodycze. Wiele źródeł mówi też o maśle i jajkach, ale w ich sprawie ciągle pojawiają się jakieś nowe informacje, całkowicie wywracające naszą dotychczasową wiedzę, warto więc po prostu zastosować umiar i zdrowy rozsądek.

Co w zamian? Chude mięsa i wędliny, ryby zawierające kwasy omega 3 ( łosoś, tuńczyk, makrela). Jeśli coś smażonego to na oliwie i oleju rzepakowym. Dużo potraw gotowanych, duszonych lub pieczonych bez dodanego tłuszczu. Niskotłuszczowe mleko i takie same przetwory, chudy twaróg. A do tego dużo warzyw i owoców, ciemne pieczywo, nasiona strączkowe, ziarna słonecznika, dyni, płatki owsiane, kasze, otręby i orzechy.

Ze względu na złe nawyki żywieniowe oraz częstą otyłość dzieci i młodzieży, podniesiony poziom cholesterolu może dotyczyć i tych grup wiekowych – alarmują pediatrzy. I radzą, by zadbać także o ich wagę, a w ramach bilansu zdrowia dziecka w wieku kilkunastu lat przeprowadzić również kontrolę cholesterolu.


Zrzuć wagę, zgubisz cholesterol

To nie przypadek, że zawsze gdy jest mowa o utrzymaniu dobrej kondycji i zdrowia, a także w walce o poprawę takich parametrów jak ciśnienie krwi, tętno czy poziom cholesterolu, jak mantra pojawia się zdanie: „Trzeba zacząć ćwiczyć”. Ruch, sport dostosowany do wieku i możliwości ćwiczącego przynosi bowiem wielkie korzyści dla organizmu. Jeśli rozpatrujemy jego wpływ na poziom cholesterolu musimy podkreślić, że lekarze już dawno dostrzegli związek między przekraczaniem jego norm a nadwagą i otyłością. Aktywność pozwala więc nie tylko zmniejszyć wagę, ale „uwalnia” nas od części cholesterolu, jednocześnie wzmacnia układ krwionośny i krążenia, uaktywnia procesy odnowy i regeneracji organizmu.


Papierosy i stres też szkodzą

Osoby mające podniesiony poziom złego cholesterolu to często palacze. Według naukowców palenie obniża też poziom HDL w organizmie i ułatwia osadzanie się cholesterolu na ściankach naczyń krwionośnych. Negatywne procesy wzmaga też przewlekły stres. Nie są, co prawda, do końca znane mechanizmy jego wpływania na zwiększanie się poziomu cholesterolu, ale nie zmienia to faktu, że osoby żyjące w długotrwałym stresie również muszą się mieć na baczności, a to oznacza systematyczne badanie.

Autor: Małgorzata Januchowska

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    mam b.wysoki cholesterol, biorę leki - nie wiem z czym to jest zwizane ze strasznie bolą mnie plecy, są jakby zdrutowane i zimne