Cała prawda o antybiotykach

Zażywać czy unikać? Pytanie wciąż otwarte, ponieważ od czasów odkrycia penicyliny antybiotyki nieprzerwanie pozostają jedną z najbardziej kontrowersyjnych grup leków.

Antybiotyki (gr. Anti – „przeciw” i bios – „życie”) są substancjami chemicznymi pochodzenia naturalnego wytwarzanymi np. przez niektóre grzyby i pleśnie, a obecnie najczęściej otrzymywanymi syntetycznie. Są one lekami zwalczającymi zakaźne choroby wywoływane przez bakterie. Do schorzeń tych należą m.in.: zapalenie spojówek, płuc, oskrzeli, ucha środkowego, migdałków, opon mózgowych, cewki moczowej i pęcherza, pochwy, niektóre odmiany zapalenia wątroby, kiła, czerwonka, różyczka, sepsa (posocznica). W przypadku infekcji wirusowej, np. infekcji dróg oddechowych, biegunki czy gorączki, leczenie antybiotykami jest nieskuteczne.

Niestety, antybiotyki są nagminnie zapisywane przez lekarzy na wszelkie zakażenia. Szacuje się, iż aż 90 proc. Antybiotyków jest stosowanych bez wystarczającej przyczyny.


Szczypta historii

Już 2500 lat temu starożytni Grecy potrafi li w praktyce wykorzystać działanie antybiotyków – leczyli infekcje stóp, nosząc sandały pokryte pleśnią, a spleśniały serek sojowy był lekarstwem na czyraki. Pierwszy antybiotyk, penicylinę, odkrył szkocki bakteriolog Aleksander Fleming. Gdy w 1928 roku Fleming przebywał na trzytygodniowych wakacjach, hodowla kultur bakterii Staphylococcus ureus (gronkowiec złocisty), wywołująca śmiertelne infekcje kości i skóry, została w jego laboratorium przypadkowo pozbawiona sterylności. Po powrocie Fleming stwierdził, iż bakterie te zostały zniszczone przez rozwijającą się pleśń. Pleśnią tą okazała się Penicillium notatum, stąd wydzielaną substancję niszczącą śmiercionośne drobnoustroje nazwano penicyliną. W toku badań Fleming odkrył ponadto, iż penicylina zabija jedynie określony rodzaj chorobotwórczych komórek, nie niszcząc zdrowych komórek organizmu.

Niestety, Fleming nie był w stanie wyizolować odpowiednio dużej dawki czystej penicyliny. Sztuka ta udała się dopiero w 1939 roku trzem badaczom: Howardowi Floreyowi, Erbstowi Chainowi oraz Normanowi Heatleyowi. W 1941 roku po raz pierwszy zastosowano ten środek do leczenia człowieka, a był nim umierający na rozległe infekcje gronkowcem 43-letni policjant nazwiskiem Albert Alexander. Stan chorego przez cztery kolejne dni ulegał poprawie, jednakże ze względu na niewystarczającą ilość penicyliny nieszczęśnik zmarł.

Produkcję penicyliny na skalę globalną rozpoczęto w 1942 roku, stosując ją początkowo wśród żołnierzy alianckich w trakcie II wojny światowej. Według dzisiejszych danych co roku penicylina i jej pochodne leczą na świecie około miliarda osób z takich schorzeń jak: angina, zapalenie płuc, migdałków czy wsierdzia.


Podział antybiotyków

Antybiotyki ze względu na mechanizm działania wobec drobnoustrojów można podzielić na bakteriobójcze i bakteriostatyczne. Antybiotyki bakteriobójcze (np. beta-laktamy, w tym penicyliny, aminoglikozydy, polimyksyny, glikopeptydy, lipopeptydy, peptydy, cykloseryna) zabijają bezpośrednio bakterie, natomiast bakteriostatyczne (np. tetracykliny, makrolidy, w tym erytromycyna, chloramfenikol, linkozamidy, kwas fusydowy) hamują rozwój tych drobnoustrojów. Leki te można również podzielić według zakresu działania. Wyróżnia się wówczas antybiotyki o wąskim zakresie działania, zwalczające tylko niewiele rodzajów bakterii (np. penicyliny i makrolidy działające na drobnoustroje Gram-dodatnie, aminoglikozydy – na Gram-ujemne, streptomycyna – na prątki gruźlicy) oraz o szerokim zakresie działania, skutecznym wobec wielu rodzajów bakterii (np. tetracykliny, chloramfenikol, aminopenicyliny).


Stosowanie i leczenie

Zanim lekarz zapisze antybiotyk, powinien poddać chorego badaniu bakteriologicznemu. Po zidentyfikowaniu drobnoustroju powodującego chorobę można zacząć przyjmować odpowiedni antybiotyk w postaci tabletek, kropli do oczu (krople do uszu są nieskuteczne), w zastrzykach lub zewnętrznie. Podczas doustnego przyjmowania antybiotyków ważne jest popicie tabletki przynajmniej połową szklanki wody, gdyż w przeciwnym razie może dojść do utkwienia leku w przełyku. Równie ważne w tym czasie jest zadbanie o mikroflorę układu pokarmowego.

Autor: Natalia Zachwieja

Komentarze