Bolesne dorastanie

Dorastanie to niełatwy czas – zarówno dla dzieci, jak i rodziców. Jak dogadać się z nastolatkiem? Sprawić, by nie izolował się od rodziny tylko był jej częścią.

Okres dorastania dzieci to czas wyjątkowo burzliwy i trudny. Burza hormonów powoduje, że wszystkie doznania są intensywniejsze, świat staje się czaro-biały, a przyjaciele stają się nierzadko wrogami. Nasze maleństwa domagają się prawa do pełnego sterowania własnym życiem.

Problem mają jednak nie tylko dzieci, ale i rodzice - nie chcą oddać pałeczki, chcą nadal sterować pociechami jakby miały nie piętnaście czy siedemnaście lat, ale pięć lub siedem. Postawa taka jest głównym powodem nieuchronnego konfliktu pokoleń. Jak w takiej sytuacji się dogadać? Co zrobić, by dziecko chciało się podzielić z nami swoimi problemami i przemyśleniami?


Wysłuchaj i nie oceniaj

Rozmowa wymaga odpowiedniego czasu i miejsca. Nie można jej narzucić nastolatkowi, wtedy nie będzie szczera i nie zmieni naszych relacji z dzieckiem. Po prostu trzeba wyczuć moment, nie napinać się i, co ważne, należy uważnie słuchać. Nie oceniać i ganić, najpierw trzeba wysłuchać. Im więcej nastolatek mówi o problemie, tym lepiej porządkuje swoje myśli. Dopiero, gdy dowiemy się wszystkiego, należy wypowiedzieć swoje zdanie czy doradzić. Ale uwaga – zawsze spokojnie, bez podnoszenia głosu. To ma być rozmowa, wymiana myśli i doświadczeń a nie musztra.


Bądź konsekwentna

Dziecko, i to w każdym wieku, powinno mieć jasno określone zasady – co może a czego nie może, co musi i czego nie musi robić. Zasady te dotyczą banalnych, codziennych spraw jak np. wynoszenia śmieci, sprzątania łazienki, wychodzenia z psem, ale i tych ważniejszych związanych z moralnym kręgosłupem. Pamiętajmy jednak, że dziecko uczy się od nas i jeśli my nie wypełniamy swoich obowiązków, kłamiemy czy nie dotrzymujemy obietnic to i nasza pociecha będzie tak się zachowywać. Co więcej, w krytycznych sytuacjach wykrzyczy nam to prosto w twarz. Dlatego też bądźmy konsekwentni wymagajmy od siebie i od dziecka.


Ja, w twoim wieku...

Nigdy nie używaj zdań typu - za moich czasów, gdy miałam tyle lat co ty, jesteś taki sam, jak twój ojciec... (do syna), nic nie umiesz, jak twoja matka... (do córki), dopóki mieszkasz w moim domu, masz robić, co ci każę, zabraniam ci i koniec... Te sformułowania do niczego nie prowadzą, pogłębiają tylko przepaść między Tobą i dzieckiem.


Czego nie robić?

Spróbuj zaufać – umawiaj się z dzieckiem, egzekwuj i ufaj. Nie bagatelizuj i nie ośmieszaj gustu czy sposobu myślenia nastolatka, jego nowej sympatii, sposobu załatwienia jakiejś sprawy. Nie wydawaj bezwzględnych zakazów i nakazów, nie bądź też nadopiekuńcza. Pozwól mu mieć swoje zainteresowania i pasje, własny świat poza rodziną. Nie zgadzaj się, by nastolatek tobą manipulował, bądź konsekwentna i wymagająca. Dziecko musi wiedzieć, co mu wolno i kiedy.

Autor: Oprac. DK

Komentarze