Biegaj i tańcz – jak nie dać się menopauzie

Poty, uczucie gorąca, duszność, wiotczenie skóry ….  I wszystko staje się jasne - nadszedł czas menopauzy.

W życiu kobiety występuje kilka momentów przełomowych: pierwsza miesiączka, inicjacja seksualna, małżeństwo, macierzyństwo. Są one jednak postrzegane jako rozwój kobiecości, samorealizacja i osiąganie dojrzałości. Inaczej sprawa się ma z klimakterium, które przez wiele z nas odbierane jest jako zmierz kobiecości. Nie dosyć, że kobieta musi pogodzić się z niemożnością urodzenia dziecka, to jeszcze traci urodę, często jest marginalizowana, ma świadomość, że upływający czas działa na jej niekorzyść.

Wiek, w którym pojawia się klimakterium, jest dość zróżnicowany. Szacuje się, że w Polsce rozpoczyna się najczęściej pomiędzy 45 a 49 rokiem życia i trwa około 10 lat, przy czym menopauza, czyli „szczyt” klimakterium, przypada przeciętnie na 49 rok życia. Czas wystąpienia pierwszych objawów przekwitania zależy przede wszystkim od uwarunkowań genetycznych. Ale nie tylko, także od sposobu życia, samoświadomości i, jak się okazuje, od aktywności fizycznej. Na III Konferencji Naukowej Sekcji Epidemiologii i Prewencji Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przedstawiono badania wykazujące, że ruch opóźnia wystąpienie menopauzy średnio o rok.


Biegaj, pływaj i tańcz

Ponad połowa kobiet w okresie menopauzy tyje. Proces ten jest związany z obniżeniem poziomu hormonów płciowych, zwłaszcza estrogenów. Ich niski pozom powoduje wilczy apetyt i w konsekwencji odkładanie się tkanki tłuszczowej nie tam, gdzie byśmy sobie tego życzyły. Z pomocą przychodzi nam nowoczesna terapia hormonalna, ale… to nie wystarczy. Konieczny jest ruch, bez niego starzejemy się szybciej. Wszystko jedno, jaką formę aktywności fizycznej wybierzemy: taniec, pływanie, bieganie czy nornic walking. Ważne, żeby ćwiczyć systematycznie - 2, 3 razy w tygodniu przez, co najmniej, pół godziny. Kobiety aktywne fizycznie rzadziej skarżą się na uderzenia gorąca, zaburzenia koncentracji, pamięci czy snu. Mają też lepszy nastrój i większą ochotę na seks.


Ciesz się seksem

Paradoksalnie, menopauza to czas, kiedy można bezkarnie cieszyć się seksem. Nie trzeba bowiem przejmować się antykoncepcją czy płaczącymi za ścianą dziećmi; świadomość ta powoduje, że panie czują się rozluźnione i łatwiej osiągają orgazm. Seks, tak jak sport, poprawia samopoczucie, zwiększa poziom endorfin (hormonów szczęścia) i sprawia, że partnerzy, mimo wieku, nadal będą sobie bliscy. Oczywiście zmiany w obrębie narządów płciowych (np. wysuszenie błony śluzowej przedsionka pochwy czy zwężenie wejścia do pochwy) bywają pewnym utrudnieniem, ale tu z pomocą przychodzi nam medycyna i ginekolog (w aptekach dostępne są specjalne żele nawilżające).


Żyj dla siebie i innych

A nie odwrotnie. Przez wiele lat zajmowałaś się domem, dziećmi, pracą, mężem. Teraz czas pomyśleć o sobie – wyjechać nad morze, poczytać wieczorem książkę, posłuchać muzyki. To nie znaczy, że masz być egoistką, ale jeśli ty będziesz wypoczęta i szczęśliwa rodzina tylko na tym zyska.


Tekst powstał na podstawie wykładów wygłoszonych na III Konferencji Naukowej Sekcji Epidemiologii i Prewencji Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego pt. "Kardiologia prewencyjna 2010 - wytyczne, wątpliwości, gorące tematy"

Autor: Daria Kaczmarek

Komentarze