Bezdech zabija na drogach

Co czwarty wypadek na drodze jest spowodowany zaśnięciem kierowcy w czasie prowadzenia pojazdu. Do zdarzeń mogłoby nie dojść, gdyby kierujący wiedzieli, że cierpią na obturacyjny bezdech senny.

Bezdech jest o tyle trudny do zdiagnozowania, że nie daje żadnych swoistych objawów. Zwykle wiąże się m.in. z wysokim ciśnieniem tętniczym, zaburzeniami pracy i chorobami serca, zawałem serca i insulinoopornością.

− Przyczyną schorzenia jest zamykanie się światła dróg oddechowych na poziomie gardła − mówi dr hab. n. med. Filip M. Szymański z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. − Mięśnie kontrolujące górne drogi oddechowe rozluźniają się podczas snu. Nadmierne rozluźnienie powoduje zwężenie górnych dróg oddechowych – wówczas niektóre osoby zaczynają chrapać. Zbyt duże zwężenie może być przyczyną problemów z oddychaniem. Niekiedy drogi oddechowe zostają całkowicie zablokowane, co powoduje przejściowe niedotlenienie i chwilowe zatrzymanie oddychania – obturacyjny bezdech senny. Aby przerwa w oddychaniu w czasie snu została uznana za epizod bezdechu, musi trwać dłużej niż 10 sekund. Takie epizody mogą występować bardzo często – nawet kilkaset razy w ciągu nocy. Najprostszą i najskuteczniejszą metodą leczenia bezdechu sennego jest terapia za pomocą dodatniego ciśnienia w drogach oddechowych – CPAP.

Grupa ryzyka

Jak donosi „The Lancet”, jeden z najważniejszych na świecie magazynów o zdrowiu, na bezdech najczęściej cierpią mężczyźni po 40. roku życia, z nadwagą lub otyłością. W grupie ryzyka są także osoby z nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą typu 2 oraz po przebytych udarach. Znacznie rzadziej schorzenie dotyka kobiet i ma ono również inny przebieg. W przeprowadzonych w 2013 r. w Szwajcarii badaniach, w grupie 2121 osób częstotliwość występowania umiarkowanego do ciężkiego zaburzenia oddychania podczas snu (15 lub mniej zaburzeń na godzinę) wyniosła 23,4 proc. dla kobiet i 49,7 proc. dla mężczyzn.

Co robić?

Gdy nieregularnie chrapiemy i zdarzają się nam przerwy w oddychaniu, a w ciągu dnia dokucza nam nadmierna senność, częsta drażliwość i zmęczenie, powinniśmy stać się czujni. Ponadto, gdy nocą sen nie przynosi odpoczynku, dokuczają nam obfite poty, impotencja, spadek libido, a do tego pojawiają się poranne bóle głowy, trudności z koncentracją, luki w pamięci, nagłe przebudzenia ze snu często połączone z uczuciem braku powietrza, niespokojny, przerywany sen, problemy z ponownym zaśnięciem – również powinniśmy być zaniepokojeni.

Te wszystkie symptomy mogą oznaczać obturacyjny bezdech senny. Trzeba wtedy poprosić lekarza pierwszego kontaktu o skierowanie do poradni pulmonologicznej, a tam specjaliści ocenią, czy rzeczywiście mamy do czynienia z tą przypadłością.

W Polsce jest 80 pracowni badających sen, które mają podpisany kontrakt z NFZ.

Leczenie

W zależności od zaawansowania objawów schorzenia pacjenci otrzymują konkretne zalecenia, właściwe w ich sytuacji. Są to:

  • redukcja masy ciała,
  • unikanie przyjmowania środków nasennych i spożywania alkoholu przed snem,
  • rzucenie palenia,
  • wymuszanie pozycji bocznej w przypadku bezdechów występujących tylko w pozycji na wznak,
  • leczenie przewlekłego nieżytu błony śluzowej górnych dróg oddechowych (alergie),
  • operacja korygująca drożność górnych dróg oddechowych,
  • operacja bariatryczna,
  • stosowanie protez powietrznych (CPAP).

Czy wiesz, że…

…w przypadku osoby cierpiącej na bezdech senny ryzyko spowodowania wypadku samochodowego jest nawet siedmiokrotnie większe niż u osoby zdrowej.

Autor: Iwonna Widzyńska-Gołacka

Komentarze