Bal na obcasach

Do sylwestrowej sukienki pasują tylko szpilki. Wyglądasz w nich pięknie, czujesz się bardziej seksowna. Nawet szeroka kostka i gruba łydka wydają się w nich szczuplejsze. Pamiętaj jednak, że twój organizm nie za bardzo je lubi.

Ludzka stopa to cud natury – niezwykłe połączenie fizjologii i mechaniki. Elastyczna, amortyzująca konstrukcja, 26 kości i 33 stawy połączone więzadłami, mięśniami i ścięgnami. Wszystkie te elementy tworzą dwa łuki nazywane sklepieniami: podłużnym i poprzecznym stopy.

Każdy twój krok to aż cztery fazy ruchu: odbicie, wykrok, przeniesienie ciężaru ciała i podparcie na przód stopy. Gdy chodzisz, nie obciążasz całej podeszwy, ale trzy punkty podparcia: piętę, kłąb palucha i palca małego, czyli pierwszą i piątą kość śródstopia. Zmiana punktów podparcia stopy spowodowana najczęściej źle dobranym obuwiem doprowadza do uszkodzeń stopy, bólu nóg, nieprawidłowego ustawienia całego ciała.

Tylko na leczenie schorzeń stóp będących konsekwencją noszenia butów na wysokich obcasach Brytyjki wydają 29 milionów funtów rocznie. To jednak nie tylko angielski problem, bo wszystkie kobiety kochają szpilki. Do ortopedów zgłaszają się panie z haluksami, odciskami, naciągniętymi ścięgnami, skurczami i zerwanymi połączeniami nerwowymi.


Podpieraj łuki

Gdy chodzisz, w naturalny sposób odbijasz się z pięty. Na szpilkach ten proces jest zaburzony. Gdy masz je na nogach, każdy krok to odbicie się z palców. W butach na obcasach siły w stopie rozkładają się wbrew fizjologii i to wywołuje przeciążenia. Wysokie, siedmiocentymetrowe szpilki powodują aż siedem razy większy nacisk na stopę niż buty na dwucentymetrowym słupku.

Jeśli chodzisz w nich na co dzień, może dojść do rozluźnienia kości, bo rozciągnięte mięśnie nie utrzymują już łukowatego sklepienia. Stopa staje się łopatowata, rozpłaszczona – tzw. płaskostopie podłużne. Często jest dziedziczne, ale też bywa rezultatem stojącej pracy, nadwagi i złego obuwia. Wysokie obcasy mogą też spowodować płaskostopie poprzeczne. Wtedy przód stopy zamiast opierać się na pierwszej i piątej kości, przy chodzeniu opada na ziemię całą szerokością.

Wszystkie te deformacje nie następują nagle, z dnia na dzień. Można zauważyć je w miarę wcześnie i zapobiec im. Pierwszy sygnał to ból po dłuższym chodzeniu. W takich wypadkach warto zrezygnować z wysokich obcasów na rzecz dwu-, trzycentymetrowych i nosić wkładki. Można je dobrać w aptece lub sklepie obuwniczym, najlepiej wtedy, gdy kupujesz nowe buty. Poza tym warto zafundować sobie specjalne wkładki do butów z silikonu, które amortyzują nacisk na twarde podłoże, poprawiają krążenie, zapobiegają urazom i masują stopy. Wkładki do stóp poprzecznie płaskich podpierają łuki i chronią przed dalszym zniekształceniem, zapobiegają też koślawieniu obuwia.

Ból kości palucha, zgrubienia i odciski w środkowej części to efekt opadania łuku poprzecznego. Tę dolegliwość zmniejsza pelota do stóp poprzecznie płaskich, mała samoprzylepna poduszeczka, która podpiera łuk poprzeczny i zapobiega jego opadaniu. Nie musisz się obawiać, nie będzie jej widać nawet w sandałkach. Jeśli wkładki i peloty nie pomagają, a ból przy chodzeniu doskwiera coraz częściej, musisz wybrać się do ortopedy.


Twoja pięta Achillesa

Gdy na co dzień, np.w pracy, nosisz bardzo wysokie obcasy, twoja stopa przez wiele godzin trwa w tzw. końskim stawieniu. To nadmierne zgięcie podeszwowe, które łatwo zauważyć u modelek na wybiegach. Wysokie obcasy powodują przykurcze, a w następstwie skrócenie ścięgna Achillesa. Przy chodzeniu zakres ruchu stopy jest mniejszy i łatwo wtedy o kontuzję: skręcenie, a nawet złamanie nogi. Jeśli bardzo zależy ci na noszeniu wysokich obcasów w pracy, pod biurkiem trzymaj wygodne, płaskie buty na zmianę. W wolnej chwili gimnastykuj stopy, zginaj i rozginaj palce, poruszaj pietą, wykonuj okrężne ruchy całymi stopami.


Męczący paluch

Zbyt wąskie noski twoich najnowszych modnych butów wymuszają nieprawidłowe ustawienie palców. Nie sprzyja im wysoki obcas, który wywołuje dodatkowe obciążenie przodu stopy i rozpłaszcza palce. Kości śródstopia rozchodzą się, a te tworzące paluch kierują w bok i wchodzą w kolizję z drugim placem. Doprowadza to do powstania wyrośli kostnej z boku stopy – koślawego palucha, czyli haluksa. Nad nim tworzy się kaletka maziowa, która łatwo ulega zapaleniu. W zaawansowanej chorobie duży palec może nawet krzyżować się z sąsiednim. W rezultacie staw ulega zwichnięciu, paluch nie przenosi obciążeń i stopa traci stabilność. Dochodzą do tego problemy z krążeniem i noga jest obolała, marznie i puchnie.

Haluksy to prawie wyłącznie przypadłość damska, w dodatku często genetyczna. Gdy masz takie problemy, noś wygodne, niezbyt sztywne buty, z szerokimi noskami lub otwarte z przodu sandały na niewysokich obcasach (maksymalnie 3-4 cm). Gdy kość palucha zaczyna boleć, pomocne są wkładki i kliny korygujące ustawienie haluksa. Należy też używać peloty podtrzymującej łuk poprzeczny. W początkowej fazie schorzenia skuteczny jest specjalny aparat korygujący pozycję palucha. Zakłada się go w czasie dłuższego odpoczynku lub na noc. Jeśli ból nasila się, najlepiej skonsultować się z ortopedą. Pomóc mogą masaże i gimnastyka rehabilitacyjna, ale w zaawansowanych zmianach niezbędna jest operacja.


Buty wybieraj z głową

Dobre buty zapewniają podparcie dla stopy i sprężysty krok. Fizjologicznie nasza noga przyzwyczajona jest do chodzenia po miękkim podłożu, czyli po ziemi, a nie po twardych chodnikach czy asfalcie. Pomóc muszą nam buty. Podeszwa ma być giętka i na tyle mocna, aby amortyzować wstrząsy z podłoża. Sztywny zapiętek zapobiega koślawieniu, z przodu palce leżą luźno.


1. Kupuj buty pod koniec dnia, najlepiej po pracy lub po dłuższym spacerze. Stopy są wtedy zmęczone, obrzęknięte – wtedy łatwiej dobrać wygodne obuwie.


2. Nie upieraj się przy butach ściskających palce. Podczas przymierzania sprawdź na stojąco, czy największy palec ma wystarczająco dużo miejsca. Od czubka buta powinno go dzielić od 0,5 do 1 cm.


3. Upewnij się, że kłąb stopy, czyli poduszka pod palcami leży wygodnie w najszerszej części buta.


4. Zmieniaj często buty. Jednego dnia, jeśli masz ochotę na szpilki, ponoś je na wieczornej imprezie, ale już drugiego dnia załóż trochę niższe buty.


5. Unikaj stania ponad trzy godziny dziennie w butach na obcasach.



6. Na karnawałowe przyjęcie, tańce, do teatru możesz wybrać szpilki, ale takie dobrze wyprofilowane, aby ciężar stopy opierał się na pięcie.


Konsultacja: dr Andrzej Cieślik, ortopeda

Autor: Joanna Bartoszewicka

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Lubię patrzeć na nozki w szpilkach i sandałkach jak idzie jakas dziewczyna ilub pani która mdne szczupłe zgrabne nózki na szpilkach .