Bądź piękna latem

Latem nasze ciało wymaga większej troski i uwagi. Co zrobić, aby pomóc skórze i z dumą prezentować swoje wdzięki na plaży? O zabiegach wyszczuplających, skutecznej depilacji, ochronie i odpowiedzialnej pielęgnacji z Małgorzatą Gasztych-Andrzejczak, kosmetyczką Instytutu Babor, rozmawia Anna Komorowska

Jak przygotować ciało do lata?

Ciało do lata panie powinny zacząć przygotowywać już w styczniu. Wiem, jak to brzmi, ale styczeń to dobry moment, by zacząć systematyczne zabiegi. Czas to podstawa. Nawet po mocnych zabiegach nasza skóra potrzebuje trochę czasu, aby wyglądać bosko. Zmorą wielu kobiet jest cellulit i obwisła skóra, to takie „koszmary lata”. (śmiech) Aby się ich pozbyć, potrzebny jest czas – praca na siłowni, dieta, no i magiczne zabiegi w gabinetach.

Jakie zabiegi by pani poleciła?

Zawsze polecam masaż bańką. Jest to mocny masaż, ale przynosi niesamowite efekty antycellulitowe i poprawia znacznie gęstość naszej skóry. Ogromne znaczenie ma tutaj technika pracy masażysty i produkt, którym wykonuje się masaż. Olej to podstawa, ale można też wzmocnić efekty, pracując na odpowiednich kremach pod olej. Skuteczna jest także endermologia, czyli masaż podciśnieniowy, wykonywany za pomocą sterowanej komputerowo głowicy z komorą ssącą. Klientka zakłada do niego specjalny biały kombinezon, który przylega do ciała, dzięki czemu maszyna nie ma bezpośredniego kontaktu ze skórą. Powietrze wciąga skórę i drenuje ciało. Taki masaż likwiduje cellulit, wyszczupla i modeluje sylwetkę. Polecam również Exilis, zabieg dla osób, które nie mają czasu, a chcą szybko zredukować centymetry. Zabieg polega na rozbiciu tłuszczu falą radiową i rozpuszczeniu go w wątrobie. Centymetry spadają od razu. Poza takimi zabiegami panie muszą też pokochać peeling i kremy antycellulitowe. I to na zawsze. (śmiech)

Owłosione nogi latem nie przejdą. Jaką formę depilacji poleca pani w okresie wakacyjnym, a którą lepiej sobie odpuścić?

Po pierwsze, maszynki na bok! Przed latem zabrania się też wykonywania depilacji laserowej ze względu na poparzenia. Polecam depilację woskiem lub pastą cukrową. Najlepiej zrobić to dzień po peelingu. Na rynku są już woski bezbolesne i nieuczulające, np. australijskiej firmy Lycon. Uwielbiam depilację z użyciem tych wosków! Nie podrażniają skóry, włosy odrastają wolno i są cienkie, a ciało jest gładkie. Tę metodę depilacji pokochały m.in. Victoria Beckham, Beyoncé i Paris Hilton.

Latem kremy z filtrem to podstawa.

O tak! Zwłaszcza panie o cienkiej i wrażliwej skórze w okresie letnim powinny ich używać codziennie! Ale pamiętajmy o jednym – najpierw krem, którego używamy na co dzień, a potem krem z filtrem. Dopiero wtedy to ma sens. W mieście dodatkowo chroni nas podkład. Z takim „zapleczem” nic nam nie grozi przez jakieś dwie godziny, bo tyle czasu na słońcu utlenia się filtr.

A gdy wypoczywamy nad morzem?

Przed wyjściem na plażę smarujemy się już w pokoju i idziemy się opalać, a potem co godzinę nakładamy następną warstwę. Filtry, które polecam na twarz, to 30 i 50. Chronią prawie tak samo, więc co kto lubi.

Tylko że niektóre są tak gęste, że po nałożeniu wyglądają jak maść cynkowa. Z jednej strony chronią, a z drugiej zatykają pory. Jest na to jakaś rada?

Kremy z filtrem zawsze zostawiają lekką poświatę bieli albo innego odcienia. Jeżeli krem jest tak biały, że nie widać koloru skóry, to musimy go nakładać mniej albo smarujemy nim tylko twarz. Tam musi być biało! Co do zatykania porów, to nie zatykają. Natomiast jeśli po nałożeniu kremu czujemy się niekomfortowo, to musimy go zmienić od razu.

Bywa, że przesadzimy ze słońcem. Co pani poleca w razie poparzenia?

Najlepiej zastosować maść na poparzenia i przez kolejne dni przebywać w cieniu. Polecam też olej kokosowy lub migdałowy i awokado. Ukoją naszą skórę. W razie poparzenia musimy też pamiętać o piciu ciepłych napojów, np. herbaty. Wtedy ciało nie traci temperatury.

A co pani sądzi o samodzielnym przygotowywaniu kosmetyków, np. maseczek z owoców sezonowych? To dobry pomysł?

Kocham takie maseczki, ale ich termin ważności to maksymalnie dwa dni… resztę bym zjadła. (śmiech) Takie specyfiki trzeba nakładać na czystą skórę na 10-20 minut. Lepiej zaczynajmy od 10 i stopniowo sprawdzajmy, jak skóra reaguje. Zaczerwienienie i swędzenie to zły znak.

Jakie błędy kosmetyczne najczęściej popełniają Polki?

Używamy zbyt wielu kosmetyków i mieszamy różne produkty, nie patrząc na stan naszej skóry. Ich ilość na rynku przytłacza, ale też kusi. Czasem nie wiemy, do czego są przeznaczone, jak często się ich używa. Kobiety niejednokrotnie nie wiedzą, jaką mają skórę i jakie produkty są do niej przeznaczone. Zła diagnoza skóry i źle dobrane kosmetyki mają ogromny wpływ na jej stan. Powodują przesuszenia, przyczyniają się do powstawania zmarszczek lub do nadmiernego wydzielania sebum.

Może warto latem odchudzić trochę nasze kosmetyczki? Co możemy z nich wyrzucić?

Zdecydowanie odchudzamy kosmetyczkę! Zastanawia mnie powszechne zjawisko posiadania np. wielu płynów do mycia twarzy. Lepiej zainwestować w jeden o świetnym działaniu zamiast czterech, które nic nie dają. Lubimy testować na sobie różne kosmetyki, co nie jest korzystne dla naszej skóry. Mniej znaczy lepiej, ale produkty muszą być dobrej jakości, wtedy zyska na tym nasza skóra, a my nie wydamy niepotrzebnie pieniędzy.

Co do kolorowych kosmetyków, teraz panuje istny szał. Przypuszczam jednak, że ten niedługo minie. Jeśli ktoś ma gładką, jędrną buzię, to będzie chciał ją pokazywać bez przesadnego makijażu. Generalnie wszystko da się zrobić, w kosmetyce już prawie nie istnieją rzeczy, z którymi sobie nie poradzimy.

A może da się zastąpić kilka produktów jednym? Jakim?

Myślę, że jest coś takiego, chociaż to raczej nie produkt. Polecam SPOKÓJ. We wszystkim, bo wtedy mamy zdrowie i piękno, i życie jest piękne…

Słyszałam sporo dobrego o czarnym mydle. Co to za produkt i dla kogo jest przeznaczony?

Przyznam, że nie przepadam za tym produktem. Powstaje poprzez połączenie zmydlonej oliwy z oliwek z pastą z czarnych oliwek. Dla mnie to gęsta maź o nieprzyjemnym zapachu, który utrzymuje się na skórze przez cały dzień. Czarne mydło wyrównuje pracę gruczołów potowych, czyli zapobiega nadmiernemu poceniu się. Jest też w stanie zlikwidować zapalenie mieszków włosowych. Tu naprawdę działa cuda, ale myjmy się nim najwyżej raz w tygodniu.

Większość Polek nie wyobraża sobie wyjść z domu bez makijażu. Malują się, nawet idąc na plażę. Jakie kosmetyki do makijażu sprawdzą się w letnich warunkach?

Ładna i zadbana skóra tak naprawdę nie wymaga makijażu. Lato to ciepło i pot, więc mniej znaczy lepiej. Podkłady mineralne lub lekkie jak musy sprawdzą się latem najlepiej. Na plażę tylko krem z filtrem. Nic więcej tam nie wytrzyma. Są też wodoodporne podkłady, ale są tak mocno napigmentowane, że nic dobrego dla skóry nie zrobią.

Autor: Anna Komorowska, fot. Thinkstock

Komentarze